Cudowne...

tete-bieganiemojapasja.blogspot.com 2 dni temu
wczesno poranne nieco szybsze przebieranie nogami:)
Obudziłem się bez budzika 4:30. Trochę się poprzeciągałem;) Kwadrans później wyszedłem z wyrka, a o piątej ruszyłem na "Bałtyk" Szesnaście kresek powyżej zera na termometrze. Pochmurno i lekki wiaterek, więc aura świetna na bieganie:))
Wydreptałem trójkę i plum... he,he... Popływałem trochę w "Adriatyku" i wychodząc z wody doznałem szoku termicznego hi,hi... W wodzie cieplej niż na powietrzu he,he... Czyli prawdziwe letnie morsowanie hi,hi... Dwójka z powrotem i piątka zaliczona. W tym tygodniu w trzech wyjściach jedynie szesnaście kilometrów:( Cienizna:( Choć i tak szczęście od Boga, iż mogę potruchtać na LM;)
Kolanko ma się lepiej:)) Widać zabiegi fizykalne w gliniance iłowej skutkują;) Chociaż jeszcze nie mogę powiedzieć, iż dyskomfort ustąpił. Na pytanie jak tam kolano odpowiadam - dziękuję czuje, iż mam he,he...
Najgorsze, bo mnie "podpuszcza" hi,hi... Wydaje się już było minęło i zaraz wraca;)
No nic. Maratończyk choćby były nigdy się nie podaje;)
Dzisiaj
Święto św. Tomasza, apostoła mojego Patrona.
Cytat dnia:
„PAN MÓJ I BÓG MÓJ!” - św. Tomasz, apostoł
Przysłowia:
  • „Jeśli upały w sianokosy i żniwa, to zima ostra i dokuczliwa,
  • a o ile słota, to w zimie dużo błota”
  • „Gdy się grzmot w lipcu od południa poda,
  • drzewom się znaczy szwank i nie uroda”
  • „Gdy w lipcu słońce dopieka, burza niedaleka”
Idź do oryginalnego materiału