Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował najnowsze opracowanie „Apteki i punkty apteczne w 2025 r.”, które po raz kolejny potwierdza utrzymujący się od kilku lat trend kurczenia się polskiego rynku aptecznego. Z roku na rok ubywa zarówno aptek, jak i punktów aptecznych, a jednocześnie maleje liczba farmaceutów oraz techników farmaceutycznych zatrudnionych w tych placówkach. Dane pokazują jednak również drugi, mniej oczywisty trend – mimo spadku liczby placówek sprzedaż leków refundowanych i liczba realizowanych recept przez cały czas rosną. To oznacza, iż na każdą funkcjonującą aptekę przypada coraz większa liczba pacjentów, a zespoły farmaceutyczne pracują pod coraz większą presją.
Mniej aptek niż rok wcześniej
Na koniec 2025 roku w Polsce działało 11 tysięcy aptek ogólnodostępnych oraz około 1,1 tysiąca punktów aptecznych. W porównaniu z końcem 2024 roku oznacza to spadek liczby aptek o 1,8%, natomiast liczba punktów aptecznych zmniejszyła się o 0,2%.
Choć zmniejszanie się liczby placówek nie jest nowym zjawiskiem, najnowsze dane pokazują, iż proces ten przez cały czas postępuje. GUS podkreśla, iż spadek liczby aptek utrzymuje się nieprzerwanie od 2018 roku. Jednocześnie wartość sprzedaży leków na receptę oraz liczba realizowanych recept przez cały czas wzrastają.
Oznacza to, iż zamykane placówki nie przekładają się na mniejsze zapotrzebowanie na usługi farmaceutyczne. Wręcz przeciwnie – pacjenci trafiają do coraz mniejszej liczby aptek, które muszą obsłużyć większy ruch.
GUS: coraz więcej pacjentów przypada na jedną aptekę
Jednym z najbardziej wymownych wskaźników przedstawionych przez GUS jest liczba mieszkańców przypadających na jedną placówkę apteczną.
Na koniec 2025 roku było to średnio 3089 osób, czyli o 40 więcej niż rok wcześniej.
Największe obciążenie odnotowano w województwie pomorskim, gdzie na jedną aptekę lub punkt apteczny przypadało 3536 mieszkańców. Najkorzystniejsza sytuacja występowała natomiast w województwie lubelskim, gdzie wskaźnik wyniósł 2691 osób na placówkę.
Dla farmaceutów liczby te oznaczają nie tylko większą liczbę realizowanych recept. Rosnąca liczba pacjentów przekłada się również na większą liczbę porad farmaceutycznych, szczepień ochronnych, wystawianych recept farmaceutycznych oraz pozostałych usług rozwijających się w aptekach.
Spada liczba farmaceutów i techników farmaceutycznych
Niepokojące są również dane dotyczące zatrudnienia. Według GUS na koniec 2025 roku w aptekach ogólnodostępnych i punktach aptecznych pracowało 25,4 tys. farmaceutów oraz 28,7 tys. techników farmaceutycznych.
W porównaniu z rokiem poprzednim oznacza to spadek liczby:
- farmaceutów o 3,3%,
- techników farmaceutycznych o 3,6%.
Jeszcze kilka lat temu największym problemem kadrowym był przede wszystkim niedobór magistrów farmacji. w tej chwili dane pokazują, iż ubywa przedstawicieli obu grup zawodowych.
To szczególnie istotne w kontekście stale rozszerzającego się zakresu świadczeń realizowanych w aptekach. Farmaceuci wykonują dziś kwalifikacje i szczepienia ochronne, wystawiają recepty farmaceutyczne, prowadzą konsultacje oraz realizują nowe zadania wynikające z rozwoju opieki farmaceutycznej. Jednocześnie liczba osób, które mają wykonywać te obowiązki, systematycznie maleje.
Ilu pracowników przypada na jedną aptekę?
Średnio na jedną aptekę ogólnodostępną lub punkt apteczny przypadało:
- 2,1 farmaceuty,
- 2,4 technika farmaceutycznego.
Oczywiście są to wartości uśrednione dla całego kraju. W praktyce wiele aptek, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, funkcjonuje przy znacznie mniejszej obsadzie, co utrudnia organizację pracy, planowanie urlopów czy zapewnienie zastępstw.
Dla kierowników aptek dane te nie są zaskoczeniem. Coraz częściej problemem nie jest już jedynie znalezienie magistra farmacji, ale również utrzymanie stabilnego zespołu techników farmaceutycznych.
Sprzedaż internetowa przez cały czas pozostaje niewielkim segmentem rynku
GUS zwrócił również uwagę na liczbę placówek prowadzących wysyłkową sprzedaż produktów leczniczych.
Na koniec 2025 roku taką działalność prowadziły:
- 233 apteki ogólnodostępne,
- 6 punktów aptecznych.
Rok wcześniej było ich odpowiednio 236 oraz 8.
Pokazuje to, iż mimo rozwoju e-commerce internetowa sprzedaż leków dostępnych bez recepty przez cały czas pozostaje stosunkowo niewielkim elementem całego rynku aptecznego.
Trzeba ostrożnie porównywać dane z poprzednimi latami
Warto zwrócić uwagę na istotną informację metodologiczną zawartą w publikacji GUS. Urząd wskazuje, iż dane za 2025 rok zostały opracowane na podstawie informacji pochodzących z Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego oraz Narodowego Funduszu Zdrowia, wykorzystując liczbę zrealizowanych pozycji recept w grudniu 2025 roku. Jednocześnie GUS zaznacza, iż z powodu zmiany metodologii część danych może nie być w pełni porównywalna z wynikami za 2024 rok. Oznacza to, iż analizując zmiany rok do roku należy zachować ostrożność i uwzględniać sposób przygotowania statystyk.
Co oznaczają te dane dla farmaceutów?
Choć liczby opublikowane przez GUS mają charakter statystyczny, dobrze odzwierciedlają codzienność pracy w aptekach. Malejąca liczba placówek przy jednoczesnym wzroście liczby realizowanych recept oznacza większe obciążenie pracą dla personelu. Jednocześnie spadek liczby farmaceutów i techników farmaceutycznych utrudnia organizację pracy oraz rozwój nowych usług.
W najbliższych latach wyzwaniem dla rynku będzie nie tylko utrzymanie dostępności aptek, ale także zapewnienie odpowiedniej liczby wykwalifikowanych pracowników. Jest to szczególnie istotne w okresie dynamicznego rozwoju usług farmaceutycznych, takich jak szczepienia ochronne, recepty farmaceutyczne czy opieka farmaceutyczna, które wymagają zarówno odpowiedniej liczby personelu, jak i czasu w ich realizację.
Najnowsze dane GUS pokazują więc wyraźny paradoks polskiego rynku aptecznego – apteki obsługują coraz więcej pacjentów, podczas gdy samych aptek oraz pracowników systematycznie ubywa. To zjawisko będzie miało istotny wpływ na organizację pracy, dostępność świadczeń farmaceutycznych oraz przyszły rozwój zawodu farmaceuty.













