Cięcia NFZ w badaniach: po miesiącu sprawdzamy kolejki. Uderzenie w pacjentów
Zdjęcie: Problemem może okazać się nie samo ograniczenie liczby badań, ale pogłębienie nierówności Rafał Guz / PAP
Na gastroskopię choćby półtora roku - słyszymy w rejestracji jednej z poradni, pytając o termin. W kolonoskopii jest dramat - mówi jeden z dyrektorów szpitali. Szefowie lecznic nie pozostawiają złudzeń: czas oczekiwania musi się wydłużyć. Po miesiącu od cięć NFZ w diagnostyce sprawdzamy, co to realnie znaczy dla pacjentów. Eksperci ostrzegają przed pogłębieniem nierówności w dostępie do badań.










