Cel: Krajowa Sieć Hematologiczna

mzdrowie.pl 12 godzin temu

Hematologia stoi przed ogromnym wyzwaniem jakim jest Krajowa Sieć Hematologiczna. Jak mówiła podczas dorocznego spotkania All.Can Polska prof. Ewa Lech-Marańda, konsultant krajowa w dziedzinie hematologii, do ministerstwa trafił właśnie poprawiony projekt KSH. Poprawki były konieczne ze względu na KPO. To właśnie z KPO mają pochodzić pieniądze na wdrożenie sieci. Ile? Dokładne dane nie są znane, ale w projekcie rozporządzenia dotyczącego pilotażu Krajowej Sieci Hematologicznej (KSH), który powstał w październiku 2023 r. szacowany koszt programu pilotażowego opieki nad świadczeniobiorcą wynosił około 111 585 484,74 zł (tak zapisano w ocenie skutków finansowych).

W ramach pilotażu KSH mają zostać opracowane i wdrażane ścieżki diagnostyczno-terapeutyczne dla siedmiu nowotworów hematologicznych: ostrej białaczki szpikowej, ostrej białaczki limfoblastycznej, szpiczaka plazmocytowego, przewlekłej białaczki limfocytowej, chłoniaka rozlanego z dużych komórek B, chłoniaka grudkowego, chłoniaka Hodgkina. „Celem stworzenia Krajowej Sieci Hematologicznej jest to, żeby każdy pacjent w Polsce, niezależnie od miejsca zamieszkania, miał szansę na diagnostykę i leczenie na najwyższym poziomie. Bardzo ważne jest też opracowanie wskaźników i mierników oceny jakości leczenia, by tę jakość stale poprawiać” – tłumaczyła prof. Ewa Lech-Marańda, dyrektor Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie. Jak dodawała: „Sieć pozwoli lepiej gospodarować zasobami, także tymi ludzkimi. Liczba chorych bowiem wzrasta a ani liczba ośrodków ani lekarzy – nie”.

Kiedy ruszy w końcu pilotaż odkładany od dwóch lat? Optymistycznie prof. Lech-Marańda zakłada, iż w połowie tego roku. Warto przypomnieć, iż w Polsce jest ok. 120 tysięcy chorych hematologicznych, a rocznie stawia się ok. 10 tysięcy nowych diagnoz. Tymczasem praktykujących specjalistów hematologii jest ok. 660.

„Wierzymy, iż KSH ułatwi ścieżkę leczenia pacjentom, poprawi dostęp do diagnostyki i programów lekowych. Do zrobienia jest wiele – chociażby kwalifikacja do programów lekowych. Dziś to stanowczo za długo trwa. Co z tego, iż od października (2025 roku, chodzi o lek na nowotwory mieloprofibromacyjne – przyp. red.) lek jest refundowany skoro mamy już luty a pacjenci przez cały czas leku nie dostają. Niektórzy chorzy, którzy by się kwalifikowali do tego leczenia, dziś już nie spełniają kryteriów” – nie ukrywa irytacji Katarzyna Lisowska, liderka Stowarzyszenia Hematoonkologiczni.

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego nie ma wątpliwości, iż pilotaż Krajowej Sieci Hematologicznej to konieczność i jednocześnie niezbędna inwestycja, zwłaszcza iż jego koszt jest niewielkim procentem środków, które są wydawane na programy lekowe w hematoonkologii (ok. 2 mld zł rocznie). Zyskać mają też pacjenci i to nie tylko podczas leczenia w instytutach hematologii.

„Chcemy też przygotować wytyczne dla lekarzy POZ dotyczące diagnostyki, wskazań skierowania pacjentów do poradni hematologicznej i do szpitala, jak również dać lekarzom POZ wskazówki, jak opiekować się przewlekle pacjentem hematoonkologicznym. Bardzo ważne jest też opracowanie wskaźników i mierników oceny jakości leczenia, by tę jakość stale poprawiać” – doprecyzowała prof. Ewa Lech-Marańda. Hematolodzy zwracają bowiem od dawna uwagę na to, iż wielu pacjentów jest niepotrzebnie jest kierowanych do poradni hematologicznych, podczas gdy mogliby być dobrze zaopiekowani przez lekarzy POZ. Podstawowe badania, które już dziś może zlecić lekarz rodzinny: ferrytyna, witamina B12, kwas foliowy mogą odpowiedzieć na pytanie czy wizyta w poradni specjalistycznej jest niezbędna. w tej chwili – zdaniem specjalistów – dość często pacjenci są niepotrzebnie kierowani do poradni hematologicznej, wydłużając kolejki i „zapychając” system. Klinicyści postulują także by niektóre procedury, jak np. biopsja szpiku, mogłyby być wykonywane w AOS.

KSH jest wzorowane na Krajowej Sieci Onkologicznej. I tak jak KSO ma się składać z trzech poziomów:

  1. poziom I, podstawowy, miałby obejmować poradnie hematologiczne, oddziały leczenia dziennego i wyodrębnione hematologiczne łóżka szpitalne w oddziałach o profilu onkologicznym lub chorób wewnętrznych;
  2. poziom II, specjalistyczny, to oddziały hematologiczne z oddziałem leczenia dziennego i przyszpitalną poradnią hematologiczną oferujące pełną diagnostykę i leczenie wybranych nowotworów;
  3. poziom III, wysokospecjalistyczny, to oddziały hematologiczne z pododdziałem intensywnej opieki hematologicznej, oddziałem leczenia dziennego i przyszpitalną poradnią hematologiczną oraz oddziałem przeszczepiania krwiotwórczych komórek macierzystych, oferujące kompleksową diagnostykę i leczenie wszystkich nowotworów hematologicznych.

Pilotaż jest przewidziany na dwa lata. Niezbędne jest wprowadzenie refencyjności ośrodków i wprowadzenie współpracy między ośrodkami, a także uporządkowanie ścieżek diagnostycznych tak by pacjant niezależnie od rejonu kraju miał to samo leczenie. Chcemy też uporządkować opiekę nad pacjentem hematoonkologicznym w POZ. Do pilotażu wybrano 7 typów nowotworów.

Idź do oryginalnego materiału