Brak adherencji to nowy czynnik ryzyka zdrowotnego

mzdrowie.pl 4 godzin temu

Nawet połowa polskich pacjentów nie przestrzega zaleceń lekarza, a konsekwencje tego kosztują system ochrony zdrowia ok. 6 mld zł rocznie. Jak poprawić adherencję w Polsce i skuteczniej wspierać pacjentów w leczeniu, dyskutowali uczestnicy konferencji zorganizowanej z okazji II Światowego Dnia Adherencji.

Brak adherencji dotyczy głównie nadciśnienia, dyslipidemii, cukrzycy i szeroko rozumianych chorób sercowo-naczyniowych. W Europie wiąże się z 200 tys. przedwczesnych zgonów rocznie. Szacowane straty ekonomiczne z powodu nieprzestrzegania zaleceń przez pacjentów to 125 mld euro rocznie w UE i ok. 6 mld zł w Polsce. Adherence to międzynarodowe określenie przestrzegania przez pacjentów zaleceń terapeutycznych, które uznaje się za tak samo ważne jak wprowadzanie nowoczesnych terapii. Termin ten dotyczy zarówno adekwatnego przyjmowania leków, jak i przestrzegania diety czy zdrowego stylu życia.

Jak mówi prezes Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego prof. Mieczysław Litwin, nieprzestrzeganie zaleceń terapeutycznych jest jednym z największych wyzwań w skutecznym leczeniu chorób przewlekłych. Dla przykładu – 70 proc. osób z nadciśnieniem tętniczym na świecie nie osiąga zalecanego poziomu ciśnienia (poniżej 130/80 mmHg), a u 55 proc. z nich powodem jest brak adherencji. Według ekspertów zjawisko braku adherencji jest tak częste, iż non-adherence powinno zostać uznane za nowy czynnik ryzyka zdrowotnego, niestosowanie się do zaleceń terapeutycznych może niweczyć choćby najlepiej dobrane leczenie, najnowocześniejszymi i najskuteczniejszymi metodami.

„W europejskich strategiach dotyczących chorób układu sercowo-naczyniowego, w tym rozwijanym w tej chwili EU Cardiovascular Health Plan, powinniśmy wyraźnie uwzględnić działania wspierające adherence, edukację pacjentów, prostsze schematy leczenia, rozwiązania cyfrowe czy lepszą koordynację opieki. Równie ważne jest, aby te założenia były przekładane na konkretne działania na poziomie krajowym – także w Polsce – bo w wielu przypadkach największą szansą na poprawę zdrowia pacjentów nie jest dziś odkrycie nowej terapii, ale skuteczne wykorzystanie terapii, które już mamy” – zauważył europoseł Adam Jarubas, przewodniczący Komisji Zdrowia Publicznego (SANT) w Parlamencie Europejskim.
To wszystko, o czym mówił europoseł, jest niezwykle ważne dla przestrzegania zaleceń przez pacjentów, ale oni często z przyczyn obiektywnych nie są w stanie ich przestrzegać.

„Wśród pacjentów z nadciśnieniem tętniczym w wieku 60+ zaburzenia widzenia ma prawie co drugi, zaburzenia poznawcze co szósty, objawy depresyjne co piąty. Tylko co czwarty nie ma problemów zdrowotnych, które utrudniają adherencję” – zauważył prof. Tomasz Zdrojewski, przewodniczący Komitetu Zdrowia Publicznego Polskiej Akademii Nauk. Zmiana modelu kształcenia przyszłych kadr ochrony zdrowia może znacząco poprawić przestrzeganie zaleceń terapeutycznych, a to dlatego, iż Skuteczna komunikacja z lekarzem jest fundamentem adherence opartym na zaufaniu, partnerstwie i współodpowiedzialności za leczenie. Dobra wymiana informacji zwiększa zaangażowanie pacjenta, co prowadzi do lepszych wyników terapeutycznych, zwłaszcza w chorobach przewlekłych, zmniejszając ryzyko powikłań.

„Powinniśmy szlifować umiejętność budowania relacji z pacjentem, a jest to niezwykle trudne. Do tego potrzebne są nie tylko wiedza i umiejętności, ale też kompetencje społeczne” – zauważyła prof. Agnieszka Zimmermann, prorektor ds. kształcenia Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Przygotowane przez ośrodek gdański propozycje dotyczące szkolenia medyków w tym zakresie trafiły już do resortów zdrowia i nauki – „Mamy luki w programach studiów jeżeli chodzi o adherence oraz bariery w przestrzeganiu zaleceń terapeutycznych przez pacjentów. Dlatego postawiliśmy sobie za cel, aby uczyć studentów kierunków medycznych (lekarskiego, pielęgniarstwa, farmacji, analityki medycznej) w taki sposób, by zdobywali wiedzę na temat adherencji, a także tego, jak usunąć istniejące w tej chwili przeszkody do niej”.

Prof. Zimmermann podkreśliła, iż pacjent angażuje się w proces leczenia tylko wtedy, gdy rozumie przekaz medyka, rozmawia z osobą, którą postrzega jako autorytet, a jednocześnie ma poczucie, iż jest zapraszany do współdecydowania. Bierne uczestnictwo pacjenta w terapii nie sprzyja przestrzeganiu zaleceń terapeutycznych, za to współdecydowanie ma ogromne znaczenie dla stosowania się do zaleceń.

Kompetencje komunikacyjne i społeczne muszą rozwijać również osoby już pracujące w systemie ochrony zdrowia. Prof. Piotr Jankowski, zastępca dyrektora Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego ds. naukowych poinformował, iż CMKP przygotowało internetowy kurs podyplomowy o adherence. Został on udostępniony na stronie Centrum 27 marca, czyli w Światowym Dniu Adherence – „Zorganizowaliśmy dwa kursy: jeden dla lekarzy, drugi dla przedstawicieli innych zawodów medycznych. 1 i 8 czerwca o godz. 12 odbędą się zdalne kursy. Potem planujemy kursy stacjonarne”.

Prof. Izabella Uchmanowicz, dziekan Wydziału Pielęgniarstwa i Położnictwa Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu zwróciła uwagę na rolę pielęgniarek, które są koordynatorkami pacjentów – „Pacjent nie rozumie wielu rzeczy, które przekazał mu lekarz w gabinecie. Przed pielęgniarką, która jest pierwszą linią frontu po wizycie u lekarza, bardziej się otwiera i przyznaje, iż nie zrozumiał, jak ma przyjmować leki, co może zrobić w kwestii odżywiania, aktywności fizycznej. Od pielęgniarek oczekuje, iż mu to wytłumaczą. Nieustająca edukacja chorego dotycząca znaczenia terapii i przestrzegania zaleceń jest niezbędna”.

Magdalena Kołodziej z Fundacji MyPacjenci również podkreślała rolę pielęgniarek, ale również farmaceutów w rozwiewaniu wątpliwości pacjentów. „Bez tych dodatkowych informacji pacjenci nie są w stanie sami sobie poradzić. Każde działanie wspierające ich po usłyszeniu zaleceń jest niezwykle ważne”.

„Pacjent, który jest adherentny, jest zabezpieczony tu i teraz, na przykład przed skokiem ciśnienia, ale również przed powikłaniami odległymi w postaci zawałów serca, udarów i niewydolności lewej komory serca. My, farmaceuci, jesteśmy w stanie pomóc lekarzom i pielęgniarkom w optymalizacji terapii, w doborze postaci leków, być może w ułatwieniu schematów dawkowania, monitorowaniu parametrów, bo często jest to dla pacjenta tak skomplikowane, iż choćby nie próbuje przestrzegać zaleceń. Myślę też, iż pacjentowi często łatwiej dopytać farmaceutę niż lekarza” – stwierdziła dr hab. n. farm. Bożena Karolewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego.

W ubiegłym roku w Senacie powstał Parlamentarny Zespół ds. Adherencji, który stał się platformą współpracy ekspertów i decydentów. „Przez lata koncentrowaliśmy się w Polsce głównie na dostępie do nowoczesnych terapii. Dziś wiemy, iż bez poprawy adherencji nie osiągniemy realnej poprawy wyników leczenia. Cieszę się, iż prace Zespołu zaowocowały konkretnymi propozycjami zmian – mam nadzieję, iż niedługo przełożą się one na realną praktykę kliniczną. Jestem po rozmowach z Ministerstwem Zdrowia. Będzie duża kampania medialna dotycząca adherence” – zapowiedziała Beata Małecka-Libera, inicjatorka utworzenia tego zespołu.

Idź do oryginalnego materiału