Pod koniec ubiegłego roku na terenie powiatu kieleckiego bez zatrudnienia pozostawało 4,6 tys. osób. Z danych zgromadzonych przez Powiatowy Urząd Pracy w Kielcach wynika, iż stopa bezrobocia pod koniec 2025 roku wyniosła 7,1 proc. Według prognoz, w najbliższych miesiącach na lokalnym rynku pracy najwięcej będzie ekonomistów, a najmniej m.in. pedagogów uczących zawodu czy spawaczy.
W porównaniu z grudniem 2024 roku, zauważalny jest wzrost liczby bezrobotnych, ponieważ wtedy stopa bezrobocia wynosiła 6,4 proc. Starosta Tomasz Pleban informuje, iż w ostatnich miesiącach wynik ten utrzymuje się na poziomie około 7 proc. W jego opinii stan bezrobocia na terenie samorządu można określić jako kontrolowany.
– To naprawdę niski wskaźnik, który daje liczbę około 4,6 tys. zarejestrowanych osób w urzędzie pracy. Bardzo często bezrobocie dotyka ludzi długotrwale pozostających bez pracy, czyli ponad rok. Jest to jednak grupa, którą trudno zaktywizować, głównie z uwagi na brak kwalifikacji czy też chęci lub motywacji do podjęcia pracy. Wśród bezrobotnych są także absolwenci wchodzący na rynek pracy – tłumaczy.
Długotrwale bez pracy pozostaje ponad 1,1 tys. osób. Z kolei pośród osób poszukujących pracy dominują osoby w przedziale wiekowym od 18 do 44 lat. Odnotowano ich 3 tys.
– w tej chwili największe zapotrzebowanie jest na kierowców ciężarówek i autobusów. Cały czas pojawiają się nowe oferty zatrudnienia. Poszukiwani są także niezmiennie lekarze. Brakuje również psychologów, spawaczy oraz nauczycieli praktycznej nauki zawodu. Pod tym względem jest wręcz pustka. Z drugiej strony mamy nadwyżkę techników ekonomistów – wymienia.
O tym, iż powiatowy rynek pracy wymaga podjęcia dalszych działań przekonani są także lokalni samorządowcy. Wojciech Ślefarski, wójt Zagnańska oraz nowy przewodniczący Powiatowej Rady Rynku Pracy uważa, iż problemem jest m.in. to, iż szkolnictwo wyższe nie zawsze odpowiada na potrzeby pracodawców.
– Powiat kielecki jest specyficzny. Pod względem liczby gmin – największy w Polsce. Gminy te w większości są sypialnią Kielc. Miasto też ma swoje problemy związane z rynkiem pracy. Dlatego zagadnień związanych z tą kwestią nie brakuje. Ten rok pod tym względem bez wątpienia będzie pracowity. Jednym z największych wyzwań w nadchodzących miesiącach jest fakt, iż będziemy mieć do dyspozycji o wiele mniejsze wsparcie rządowe na aktywizację bezrobotnych niż w latach poprzednich. Problem z tym będą mieli z pewnością mniejsi pracodawcy. Tym bardziej, iż fundusz ten okrojono o kilkadziesiąt procent – zauważa Wojciech Ślefarski.
Tymczasem, zdaniem Tomasza Plebana, najważniejsze w walce z bezrobociem jest umożliwienie bezrobotnym zdobycia nowych kwalifikacji lub choćby przekwalifikowania się, oferując nowe programy szkoleń.
















