Ania miała 40 lat, czwarte stadium raka jajnika. Postawiła jeden warunek: jej historia może ujrzeć światło dzienne dopiero po jej śmierci. Przez blisko rok zbieraliśmy dane, dokumenty i wskazówki – mapę prowadzącą do ludzi, którzy ją skrzywdzili i okradli z czasu, jaki mogła mieć. Czytaj i słuchaj na
WP.pl w poniedziałek o g. 6.15.