– W zakresie bezpieczeństwa lekowego Polski i Europy najbardziej zależy nam na rozwijaniu modelu idealnego, czyli produkcji leku w naszym kraju z wykorzystaniem polskiego API – powiedział dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia Mateusz Oczkowski.
– Minęło już siedem lat od kiedy rozpocząłem pracę w Ministerstwie Zdrowia. Początkowo byłem sceptyczny, zwłaszcza obserwując wyzwania w obszarze refundacji leków, jednak dziś mogę powiedzieć, iż pracuję w tak zwanych złotych czasach refundacyjnych. Z roku na rok dostępność terapii rośnie i nie widać w tej chwili zagrożeń dla tego trendu – rozpoczął refleksyjnie Mateusz Oczkowski podczas sesji na konferencji Priorytety w Ochronie Zdrowia.
– Dziś wyzwaniem jest przede wszystkim lepsze zarządzanie tym, co już mamy. Pacjenci żyją dłużej dzięki innowacyjnym lekom, dlatego musimy zapewnić im stabilny dostęp do terapii – zaznaczył Oczkowski.
Polityka Lekowa na nowe czasy
Jak wskazał, dokument Polityka Lekowa Państwa, nad którym pracuje resort zdrowia, zostanie dostosowany do zmian, jakie nastąpiły w zakresie dostępu i możliwości leczenia. – Będzie odnosił się do każdego elementu związanego z dostępem do leku, a nie tylko do samej refundacji. Chcemy podejść do tego procesu w sposób holistyczny i opracować dokument na lata – zaznaczył dyrektor Oczkowski.
Kluczowe znaczenie ma również nowelizacja ustawy refundacyjnej, nad którą realizowane są intensywne prace.
– Odnieśliśmy się do uwag branży, których było bardzo dużo i zaproponowaliśmy nowe rozwiązania, które z jednej strony będą przyspieszały wejście na rynek nowych terapii, z drugiej – będą uwzględniały balans skupiony na lekach generycznych i polskich producentach – podkreślił Oczkowski.
– Nasza propozycja dotyczy racjonalizacji wydatków płatnika publicznego, jako kompromisu i nie ma w tej chwili lepszego miejsca na taki kierunek, niż ta nowelizacja. Bardzo zależy mi na tym, aby tę nowelizację doprowadzić do końca – powiedział dyrektor Oczkowski.
Priorytetem — legislacja krajowa
– W ubiegłym roku skupialiśmy się głównie na działaniach międzynarodowych, natomiast w tej chwili priorytetem jest legislacja krajowa — musimy wrócić do fundamentów i rozwiązań, na które system czeka od lat. To będzie główny kierunek pracy departamentu w nadchodzącym roku – zaznaczył dyrektor.
Jak wskazał, o bezpieczeństwie lekowym mówi się dziś w całej Europie. W Polsce to Ministerstwo Zdrowia wykazuje największą inicjatywę w zakresie wzmacniania bezpieczeństwa lekowego. Pozostałe resorty zaangażują się w mniejszym stopniu. W Europie sytuacja jest odwrotna – tam ministerstwa zdrowia raczej marginalnie inwestują w rozwiązania legislacyjne.
– Wprowadzając kolejne rozwiązania, mamy nadzieję, że zostaną one potraktowane w inny sposób, bo czasy się zmieniły. Europa patrzy dziś inaczej na bezpieczeństwo lekowe, dlatego stworzyła między innymi listę leków krytycznych – mówił Oczkowski.
– Nam najbardziej zależy na rozwijaniu modelu idealnego, czyli produkcji leku w Polsce z wykorzystaniem polskiego API. To zapewnia nam pełne bezpieczeństwo lekowe – podkreślił.
Lista leków krytycznych do weryfikacji
– Przed nami jest także zdefiniowanie w dokumencie polityki lekowej, czym jest bezpieczeństwo lekowe. Pojęcie to bywa w tej chwili bardzo szeroko rozumiane. Przede wszystkim resort zdrowia musi jasno określić, czym jest lek krytyczny, jaka jest perspektywa krótkoterminowa, a jaka długoterminowa i dopasować do tych perspektyw odpowiednie rozwiązania – tłumaczył Oczkowski.
– Teraz jest ten czas, aby zweryfikować listę leków krytycznych albo na nowo ją przygotować w oparciu o gotowe rozwiązania. Mam nadzieję, iż stanie się to we współpracy z innymi resortami, gdyż – nie oszukujmy się – pieniądze na inwestycje muszą się pojawić. Ministerstwo Zdrowia będzie szukało w tym zakresie rozwiązań i ma obszary, aby to zrobić – zaznaczył dyrektor Oczkowski.

















