Stefan Żeromski napisał wiele poczytnych dzieł. Do dziś uczniowie sięgają m.in. po "Przedwiośnie", "Ludzi Bezdomnych", "Syzyfowe Prace" czy nowelę "Siłaczka". Jednak przez cały czas mało kto zna szczegóły z życia prywatnego autora. A te są dość kontrowersyjne. Pisarz miał bowiem żonę Oktawię z Radziwiłłowiczów (z domu Rodkiewiczową) i jednocześnie też kochankę, malarkę Annę Zawadzką. I z każdą z tych kobiet doczekał się jednego dziecka.
REKLAMA
Zobacz wideo Ta szkoła jest warta 124 miliony. "Dajemy szanse każdemu, kto chce się u nas uczyć"
Stefan Żeromski miał dwoje dzieci. Z tego tylko jedno z oficjalnie poślubioną kobietą
Pisarz ożenił się z Oktawią Rodkiewiczową w 1892 roku. Poznali się w Nałęczowie, po czym wyjechali razem do Szwajcarii. Siedem lat później wrócili do ojczyzny, a autor wydał "Syzyfowe Prace". W tym samym roku Stefanowi Żeromskiemu urodziło się pierwsze dziecko, syn Adam. Był polskim skautem i plutonowym I Zakopiańskiej Drużyny Skautowej. Niestety zmarł, mając zaledwie 19 lat z powodu gruźlicy. Jednak kilka lat wcześniej dowiedział się o tym, iż jego ojciec zdradził matkę, o co się z nim wówczas pokłócił.
"Za protest dostał w twarz z uwagą, iż gdy dorośnie, będzie robił to samo. Rozżalony, z mieszkania przy ul. Garncarskiej wybiegł na pobliskie Błonia moknące w deszczu, i tam go po kilku godzinach znaleziono leżącego i łkającego" - tak Bolesław Leonhard opisał kłótnię Adama z ojcem w "Tygodniku Powszechnym". Uważał on też, iż to właśnie owo przemoknięcie i zmarznięcie było bezpośrednią przyczyną choroby i wczesnej śmierci Adama Żeromskiego, a nie gruźlica.
Autor "Syzyfowych Prac" miał też dziecko z kochanką. Traktował ją jak prawowitą żonę
W 1906 roku Stefan Żeromski poznał malarkę Annę Zawadzką, z którą wdał się w romans. Trzy lata później porzucił żonę i wraz z kochanką wyjechał do Paryża. To zdarzenie wywołało wówczas skandal towarzyski, czym pisarz się jednak nie przejmował. Trzy lata później wrócili do Polski i zamieszkali czasowo w Zakopanem. W 1913 roku Stefan Żeromski i jego kochanka Anna Zawadzka doczekali się wspólnego dziecka, córki Moniki Wincentyny Marii. Co ważne, pisarz w testamencie cały swój majątek zapisał właśnie córce i jej matce, Annie Zawadzkiej, którą kazał traktować jak prawowitą żonę. Warto dodać, iż córka Stefana Żeromskiego została ochrzczona, co nie powinno mieć miejsca, jako iż dziewczynka była z nieprawego łoża. Najprawdopodobniej był to efekt manipulacji i udawanego przejścia pisarza na kalwiznim. Szczególnie iż pisarz po śmierci został pochowany właśnie na kalwińskim cmentarzu.