Szybki rozwój e-zdrowia w Polsce w ostatnich latach doprowadził do powstania zaawansowanej infrastruktury teleinformatycznej. System P1 (Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępniania Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych) i Internetowe Konto Pacjenta (IKP) stały się fundamentem codziennego funkcjonowania placówek medycznych. Wraz z ich rozwojem rosną oczekiwania społeczne dotyczące tego, jak dalece automatyzacja może i powinna usprawniać proces leczenia, zapobiegać powikłaniom polekowym oraz odciążać przeciążony personel medyczny.
Wyrazem tych społecznych oczekiwań jest petycja złożona 17 czerwca 2026 roku (sprawa nr 947/26), skierowana równolegle do Ministerstwa Zdrowia, szpitali w okręgu częstochowskim oraz laboratorium medycznego. Autorka petycji wystąpiła z postulatem wprowadzenia mechanizmu automatycznego nadzoru nad bezpieczeństwem farmakoterapii przez cyfrowe systemy medyczne.
Automatyczne skierowania na badania kontrolne
Petycja w zwięzły sposób przedstawia postulat dotyczący automatycznego nadzoru nad terapią lekową pacjentów. W jej treści sformułowano propozycję bezpośrednich zmian funkcjonalnych w ogólnokrajowych i szpitalnych systemach teleinformatycznych:
„§1. System P1, IKP, AMMS informuje i generuje skierowanie na badania kontrolne w związku z przepisanymi lekami (monitorowanie), by wykryć ewentualnie nieprawidłowości i skutki danego leku.
Np. Isoptin: prolaktyna, ALAT, ASPAT, ALP, GGTP.”
Propozycja zwraca uwagę problem kliniczny, jakim są działania niepożądane leków oraz brak systematycznego monitorowania parametrów biologicznych u pacjentów przyjmujących preparaty w trybie przewlekłym. Przywołany w petycji lek Isoptin (zawierający werapamil – bloker kanału wapniowego stosowany m.in. w nadciśnieniu tętniczym, zaburzeniach rytmu serca i chorobie niedokrwiennej) stanowi tego wyrazisty przykład. Długotrwałe przyjmowanie niektórych leków kardiologicznych czy psychotropowych wymaga stałego nadzoru nad metabolizmem wątrobowym oraz gospodarką hormonalną.
Oznaczenie enzymów wątrobowych (ALAT – aminotransferaza alaninowa, ASPAT – aminotransferaza asparaginianowa, ALP – fosfataza zasadowa, GGTP – gamma-glutamylotranspeptydaza) oraz poziomu prolaktyny pozwala na wczesne wykrycie potencjalnej hepatotoksyczności czy zaburzeń endokrynologicznych. W wizji autorki petycji cyfrowy system ochrony zdrowia – posiadając wiedzę o wystawionej e-recepcie – powinien samoczynnie generować dla pacjenta e-skierowanie na niezbędne badania diagnostyczne, chroniąc go przed przeoczeniem groźnych powikłań.
Lekarz, nie algorytm, odpowiada za diagnostykę
W odpowiedzi na petycję resort zdrowia dość jednoznacznie odmówił poparcia postulatów jej autorki, szczegółowo wyjaśniają formalno-prawne oraz medyczne przyczyny braku możliwości automatyzacji tego procesu. Przede wszystkim Ministerstwo Zdrowia przypomniało o prawnej naturze skierowania medycznego oraz wyłącznej roli personelu medycznego w procesie diagnostycznym.
– …skierowanie jest dokumentem wystawianym przez osobę uprawnioną po dokonaniu indywidualnej oceny stanu zdrowia pacjenta. Obowiązujące przepisy dotyczące e-skierowań nie przewidują możliwości automatycznego generowania skierowań przez systemy teleinformatyczne bez udziału osoby wykonującej zawód medyczny – wskazuje resort.
Resort zwrócił uwagę, iż decyzje medyczne nie mogą opierać się na sztywnych algorytmach. Stan zdrowia każdego pacjenta jest wypadkową wielu nakładających się na siebie zmiennych, których żaden komputer nie jest w stanie w pełni zinterpretować bez bezpośredniego badania klinicznego.
– Ponadto konieczność wykonywania badań kontrolnych zależy od wielu czynników, m.in. rozpoznania, wieku pacjenta, chorób współistniejących, dawkowania leku, czasu trwania terapii oraz wyników wcześniejszych badań. Ocena tych okoliczności wymaga wiedzy medycznej i należy do lekarza prowadzącego leczenie – czytamy w odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia.
W podsumowaniu odpowiedzi Ministerstwo Zdrowia wyraźnie rozgraniczyło też pomocniczą rolę technologii od bezpośredniej odpowiedzialności zawodowej medyków.
– Należy podkreślić, iż systemy informatyczne pełnią funkcję wspierającą proces udzielania świadczeń zdrowotnych, natomiast nie zastępują decyzji diagnostycznych i terapeutycznych, podejmowanych przez osoby wykonujące zawody medyczne. Odpowiedzialność za zlecanie badań i monitorowanie leczenia spoczywają na osobie uprawnionej, a nie na systemie informatycznym – ocenia resort.















