Ania walczy z wyniszczającą chorobą. Potrzebuje naszej pomocy

krzysztofturzanski.pl 1 godzina temu

Ania walczy z bezwzględną chorobą i wyniszczającą chorobą. Choruje od 14 roku życia, ale w tej chwili to już prawdziwa walka o życie. Waży już zaledwie 35 kg. Poznałem Anię, kiedy wyglądała zupełnie zwyczajnie. Jak każdy z nas. Dziś trudno ją rozpoznać. Musimy jej pomóc. Koniecznie UDOSTĘPNIJCIE informacje, zrzutkę, jeżeli możecie – wpłaćcie choćby symboliczną kwotę. Nie raz już wspólnie kogoś uratowaliśmy.

Dzięki Waszej pomocy i specjalistycznej opiece – jej waga z początkowych 37 kg wzrosła do 42 kg. To był nasz ogromny sukces. Ania cierpi na zaburzenia wchłaniania, zaburzenia motoryki przewodu pokarmowego i gastroparezę. Jej żołądek bardzo słabo się opróżnia, pożywienie zalega w nim długie godziny i Ania nie może jeść normalnych objętościowo posiłków.

Sytuację miała poprawić operacja. Nie poprawiła. Jest gorzej. Dzisiejsza waga to zaledwie 35 kg przy 160 cm wzrostu. Zaburzenia wchłaniania oraz niedowaga jeszcze bardziej nasilają trudności w utrzymaniu stabilnego poziomu glukozy we krwi.

Codziennie poziom glukozy w jej organizmie spada choćby do wartości około 50 mg/dl, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia. W przypadku braku szybkiej reakcji zdarzają się również omdlenia. Choroba jest szczególnie nieprzewidywalna i niebezpieczna.

Ogromnym wsparciem w codziennym funkcjonowaniu są dla niej sensory do monitorowania poziomu cukru. Dzięki nim może odpowiednio wcześnie reagować i zapobiegać groźnym sytuacjom, takim jak omdlenia czy nagłe niedocukrzenia.

Niestety, nie choruje na cukrzycę, więc nie przysługuje jej refundacja tych urządzeń, mimo iż bardzo ich potrzebuje. Każdy sensor działa tylko 10 dni, co oznacza, iż w ciągu miesiąca Ania potrzebuje aż trzech. Koszt jednego to około 215–250 zł. A to tylko kropla w morzu codziennych potrzeb.

Ze łzami w oczach patrzę na moje aktualne zdjęcia. Przeraźliwe chude nogi i ręce, sterczące kości miednicy, można policzyć wszystkie żebra i kręgi w kręgosłupie.

– Ważę 35 kg – Przy wzroście 160 cm. Taka waga utrzymuje się już 6 lat…a choruję od 14 roku życia.

Energiczna, dynamiczna, aktywna, wesoła, zdecydowana, pewna siebie… Takimi przymiotnikami opisałabym siebie kila lat temu. Słaba, wychudzona, niedożywiona, wyniszczona, zdołowana, przerażona, wycofana to słowa, których użyłabym teraz”.

Aniu, trzymaj się! Ruszamy z pomocą!

Idź do oryginalnego materiału