Alarm w szkole. Co z dziećmi? Wojewoda przyznaje, iż wiele pozostało do zrobienia

razemztoba.pl 23 godzin temu

Dziecko jest w szkole, rodzic w pracy, a na telefonie pojawia się alert. Kto przekaże informacje, gdzie uczniowie znajdą schronienie i jak uniknąć chaosu? Takie pytania towarzyszyły Krajowemu Treningowi Rodzinnemu, który 17 października odbył się w Elblągu. Podczas spotkania mówiono o przygotowaniu mieszkańców do zagrożeń, ale też o zadaniach, które wciąż stoją przed szkołami i samorządami.

Kliknij zdjecie główne i zobacz jak zdjecia z wydarzenia w SP 12 w Elblągu

Na boisku Szkoły Podstawowej nr 12 przy ul. Zajchowskiego 12 mieszkańcy mogli zdobywać wiedzę o postępowaniu w sytuacjach zagrożenia. Wydarzenie było częścią ogólnopolskiego Krajowego Treningu Rodzinnego Akademii Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Program obejmował rozpoznawanie sygnałów alarmowych, reagowanie na alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, wybór bezpiecznych miejsc i przygotowanie rodzinnego planu bezpieczeństwa.

W sytuacji kryzysowej liczy się nie tylko wiedza, ale i praktyka

Podczas briefingu wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król podkreślał, iż sama znajomość zasad nie wystarczy, jeśli mieszkańcy nie potrafią zastosować ich w praktyce. Jak mówił: „Jak będziemy potrafili się zachowywać w szkole, w domu, na ulicy, to od tego będzie zależało nasze bezpieczeństwo i naszych najbliższych”.

Dużo uwagi poświęcił rozmowom, które powinny odbywać się w rodzinach jeszcze przed pojawieniem się zagrożenia. Chodzi o podział ról, ustalenie sposobu działania w razie utraty kontaktu oraz wiedzę o tym, gdzie znajdują się latarka czy plecak ewakuacyjny. Jak zaznaczał, wspólne ustalenia są szczególnie potrzebne wtedy, gdy dziecko przebywa w szkole, a rodzice są w pracy.

– Oprócz wiedzy musimy przede wszystkim tej wiedzy doświadczyć w formie treningowej, aby nabyć umiejętności reagowania w sytuacjach kryzysowych. Od tego zależy nasza przyszłość i bezpieczeństwo. o ile w rodzinach nie będzie podzielonych ról, o ile wystąpi kryzys w szkole, to rodzic ma nie jechać do szkoły, tylko pozostać na miejscu pracy. Nie wyjeżdżajmy na ulice, nie paraliżujmy ruchu i nie utrudniajmy pracy służbom – apelował wojewoda Radosław Król.

Wojewoda zwrócił również uwagę na potrzebę znajomości szkolnych procedur i komunikatów kierowanych do uczniów przez nauczycieli. Sposób postępowania musi uwzględniać rodzaj zagrożenia, dlatego tak ważne jest przećwiczenie różnych sytuacji.

Wojewoda przypomniał, jak istotne jest rozróżnianie sygnałów syren, wiedza o lokalizacji doraźnych miejsc schronienia (np. korytarzy bez okien czy piwnic) oraz posiadanie w domu przygotowanego plecaka ewakuacyjnego. Podkreślił również, iż od przyszłego roku rusza nowy, pięcioletni fundusz ukierunkowany na edukację powszechną, ćwiczenia w zakładach pracy oraz budowę infrastruktury ochronnej i tworzenie lokalnych Korpusów Obrony Cywilnej.

Szkoły mają czas do końca października. Kuratorium zapowiada kontrole

O znaczeniu praktyki mówiła także warmińsko-mazurska kurator oświaty Jolanta Skrzypczyńska. W jej ocenie samo teoretyczne omówienie zasad nie daje odpowiedzi na pytanie, jak zachowamy się pod wpływem stresu.

– Trzeba na własnej skórze przeżyć i zobaczyć, jak reagujemy w sytuacji trudnej – podkreślała kurator oświaty. – Szkoła to miejsce, gdzie dzieci spędzają jedną trzecią swojego młodego życia. Rodzice muszą wiedzieć, iż ich dzieci są tam bezpieczne i znać procedury obowiązujące na wypadek zagrożenia. Wydałam zalecenie dyrektorom wszystkich szkół w województwie, aby do końca października zaktualizowali i przećwiczyli procedury na sytuacje kryzysowe, wyznaczyli miejsca schronienia oraz precyzyjnie poinformowali o nich rodziców – dodała.

Zapowiedziała przy tym sprawdzanie tych przygotowań podczas wizyt w placówkach.

Pytany o gotowość wszystkich szkół w województwie do reagowania na różne zagrożenia, wojewoda przyznał, iż przed instytucjami pozostaje wiele pracy. Wskazał, iż „niektóre szkoły nie wyznaczyły jeszcze miejsc schronienia, a mają takie miejsca”. Podkreślał znaczenie współpracy z samorządami i zapowiadał dalsze szkolenia prowadzone wspólnie ze służbami.

Podczas briefingu pojawiło się również pytanie o system informowania rodziców o tym, co dzieje się z ich dziećmi w sytuacji kryzysowej. Radosław Król odpowiedział: „To jest przed nami, to jest wszystko przed nami”. Trening określił jako początek drogi, która ma prowadzić do powszechnego przygotowania mieszkańców. W tej odpowiedzi nie przedstawił szczegółów docelowego sposobu powiadamiania rodziców.

Fałszywe informacje potęgują strach. Elbląg stawia na szkolenia

Prezydent Elbląga Michał Missan zwrócił z kolei uwagę na skutki rozpowszechniania niesprawdzonych informacji w internecie. Nawiązał do niepokoju, jaki w ostatnim czasie wywołały one wśród rodziców i uczniów. Za podstawową zasadę budowania odporności uznał „słuchanie oficjalnych komunikatów, a nie filmików z różnych mediów społecznościowych”.

– Sami państwo wiecie, jak w ostatnim czasie źle wpłynęły niesprawdzone informacje z internetu na rodziców i uczniów szkół. Podstawową zasadą odporności jest słuchanie oficjalnych komunikatów, a nie niesprawdzonych filmików w mediach społecznościowych – mówił prezydent Michał Missan.

Zapowiedział też szkolenia dla dyrektorów placówek oświatowych, w tym niepublicznych, oraz uczelni. Ma je prowadzić miejski departament odpowiedzialny za zarządzanie kryzysowe. Do współpracy miasto zaprosiło również organizacje pozarządowe. Prezydent poinformował, iż w poniedziałek, 19 października, zamierza podpisać zarządzenie powołujące zespół złożony z ich liderów, który ma wspierać przygotowanie mieszkańców na sytuacje kryzysowe.

Podczas rozmowy o konkretnych inwestycjach Michał Missan podał, że Elbląg zakupił 14 kolejnych syren, aby poprawić słyszalność alarmów w mieście. Ich montaż zapowiedział na przyszły rok, czyli 2027. Poinformował również o przygotowywaniu dziesięciu dokumentacji dotyczących miejsc ukrycia. Pytany o miejsca schronienia we wszystkich elbląskich szkołach, wskazywał na trwające przygotowania i najbliższe szkolenie, podczas którego te kwestie mają być uszczegóławiane.

Zgodnie z zapowiedzią wojewody przyszły rok ma przynieść dalsze treningi i edukację mieszkańców. Działania mają obejmować kolejne środowiska, między innymi zakłady pracy, sołectwa i koła gospodyń wiejskich. Radosław Król podkreślał, iż przygotowanie społeczeństwa do reagowania na zagrożenia będzie wymagało systematycznej pracy przez wiele lat.

Obecni na spotkaniu z mediami zapewniali, iż służby – Policja, Państwowa Straż Pożarna oraz Straż Graniczna – są w pełni przygotowane do prowadzenia działań i koordynacji w sytuacjach zagrożenia, ściśle współpracując z Wojskiem Polskim.

Idź do oryginalnego materiału