2444. Pożegnanie z "Różanami"

na-sciezkach-codziennosci.blogspot.com 2 dni temu
Można śmiało powiedzieć, iż lektura sagi o Różanach napisanej przez panią Bognę Ziembicką zajęła mi blisko 12 lat. Jedną z jej części, książkę zatytułowaną "Tylko dzięki miłości", zupełnie przez przypadek otrzymałam w konkursie zorganizowanym przez portal "lubimy czytać". Pamiętam, iż rozpoczynałam wtedy studia na Uniwersytecie Papieskim w Krakowie i chodziłam w trakcie dłuższych przerw między zajęciami nad Wisłę, gdzie pochłaniałam kolejne jej strony.
Fabuła książki spodobała mi się na tyle, iż postanowiłam przeczytać pozostałe części całości, o których dowiedziałam się ze wspomnianej strony. Szczerze powiedziawszy to miałam nadzieję, iż to moje czytelnictwo pójdzie mi ciut szybciej. A już na pewno nie spodziewałam się, iż zajmie mi to aż tyle lat. Zwłaszcza, iż saga "Droga do Różan" składa się z pięciu części. Aktualnie czytam sobie jednocześnie cykl "Jeżycjady", który ma 22 części (teraz jestem w trakcie lektury "Kalamburki") i gdybym zakładała takie samo tempo pochłaniania kolejnych tomów, to nie wiem, czy bym dociągnęła do emerytury...
Tak, wiem, do tej emerytury to jeszcze mi daleko, dlatego choćby o niej nie myślę, ciesząc się kolejnymi dniami w pracy. A czasami i marząc o życiu w takiej krainie, jaką wymyśliła Bogna Ziembicka na potrzeby swojego cyklu. Na szczęście marzenia nigdy do niczego nie obligują.
Tytuł: "Bądź przy mnie"
Autor: Bogna Ziembicka
Wydawnictwo: Otwarte
Kraków 2015
Liczba stron: 360

Literatura wojenna zawsze mnie fascynowała, ale i wzruszała. Zwłaszcza wtedy, gdy prezentowała rodzące się uczucie pomiędzy dwojgiem młodych ludzi. Już czytając książkę "Tylko dzięki miłości" wielokrotnie zachwycałam się uczuciem jej głównej bohaterki Zuzanny do osób bliskich jej sercu. Być może dlatego podświadomie czułam, iż z pozycją "Bądź przy mnie" nie będzie inaczej.
Fabuła książki przedstawia sześć lat z życia znanego z poprzedniej części ("Tylko dzięki miłości) Niemca, Joachima. Wyruszamy z nim w podróż przez obóz w Afryce, gdzie dniami i nocami nie mógł myśleć o nikim innym, niż o Zuzannie. W końcu stęskniony mężczyzna postanawia wrócić do opanowanej przez wojnę Polski. Co czuł bezskutecznie szukając Zuzi? Dowiemy się z lektury tej książki.
W zasadzie książka "Bądź przy mnie" jest historią miłości Zuzanny i Joachima, tyle iż opowiedzianą z perspektywy Joachima. Jak można się domyśleć, zwraca on uwagę na trochę inne rzeczy, niż Zuzia. Ponadto z książki można się dowiedzieć co się działo z Joachimem, kiedy ten wyjechał na misję w ramach II wojny światowej. Tego nie znajdziemy w książce "Tylko dzięki miłości". Myślę, iż warto przeczytać tą książkę chociażby po to, aby uzupełnić tą lukę w związku głównych bohaterów, Zuzanny i Joachima. Co prawda nie jest to jakiś wymóg, bo i bez tego czytelnik odnajdzie się w fabule, ale interesujące uzupełnienie całości.

Tytuł: "Na zawsze Różany"
Autor: Bogna Ziembicka
Wydawnictwo: Virtualo
Warszawa 2024
Liczba stron: 222

Z pewną nostalgią sięgnęłam po ostatnią część sagi "Droga do Różan" zatytułowaną "Na zawsze Różany". Nostalgia brała się prawdopodobnie stąd, iż zaledwie kilka dni wcześniej wróciłam do całej historii za pośrednictwem książki "Bądź przy mnie", która przypomniała mi historię przesympatycznej dziewczyny imieniem Zuzanna i miłości jej życia, Niemca Joachima. Historię, którą poznałam dwanaście lat wcześniej i której oto teraz miałam poznać finał.
Akcja powieści "Na zawsze Różany" rozgrywa się w 2005 roku, a więc w czasach współczesnych. Kilka miesięcy wcześniej umiera Zuzia, jedna z głównych bohaterek poprzednich części. Nie oznacza to jednak całkowitego z nią rozstania, ponieważ wraca do czytelnika w retrospekcjach i wspomnieniach innych osób. Dochodzi do nich za sprawą jej dawnej podopiecznej, Zosi, która niebawem ma wyjść za mąż. Przeglądając pamiątki po swojej niani odkrywa notes, w których znajduje nazwiska i adresy tych wszystkich osób, z którymi Zuzanna korenspondowała. Postanawia ich wszystkich zaprosić na swój ślub, a przy okazji dowiaduje się wielu ciekawych rzeczy na temat Zuzanny.
Książka "Na zawsze Różany" jest pięknym zwieńczeniem i dopełnieniem historii dziejącej się na przestrzeni poprzednich czterech tomów. Autorka z nutką humoru puentuje wydarzenia z opisywanych ostatnich stu lat. Niektóre rozwiązania bawią, ale są też i takie, które zmuszają czytelnika do głębszego zastanowienia się nad różnymi sprawami, także dotyczącymi jego własnego życia. Docierając do ostatniej strony zrobiło mi się przykro, iż to już koniec historii, a jednocześnie cieszyłam się, iż był to typowy happy end.

Idź do oryginalnego materiału