Zdjęcia zwłok w internecie i prosektorium jako plan filmowy. Dalszy ciąg afery Szpitala Południowego

angora24.pl 8 godzin temu

Habowski i odbiór ciał zmarłych

Portal Zero.pl ujawnił kolejne informacje dotyczące afery w Warszawskim Szpitalu Południowym. Według ustaleń serwisu koordynator prosektorium Artur Habowski miał promować usługi zakładu pogrzebowego powiązanego ze swoją wspólniczką oraz utrudniać rodzinom odbiór ciał w przypadku wyboru konkurencyjnych firm. W internecie miały się także pojawiać publikowane przez niego drastyczne zdjęcia ludzkich zwłok.

Dziennikarze rozmawiali z rodzinami zmarłych, pracownikami szpitala oraz przedstawicielami branży pogrzebowej. Z ich relacji wynika, iż bliscy zmarłych byli nakłaniani do korzystania z usług konkretnego zakładu pogrzebowego, mimo iż obowiązujące przepisy zabraniają reklamowania takich usług na terenie szpitali.

Jak podaje Zero.pl, Artur Habowski jest również prezesem i współwłaścicielem firmy Pros-med zajmującej się sprzedażą sprzętu funeralnego. Drugą współwłaścicielką spółki jest Dominika Jaskuła, wcześniej związana z zakładem pogrzebowym Sacrum działającym m.in. na Ursynowie, gdzie znajduje się Szpital Południowy.

Jeden z pracowników placówki przyznał w rozmowie z portalem, iż po pojawieniu się firmy Sacrum inne zakłady pogrzebowe niemal przestały obsługiwać szpital. Według jego relacji pojawiały się skargi dotyczące faworyzowania jednej firmy oraz utrudniania wydawania kart zgonu, jednak miały one pozostawać bez reakcji.

Publikacja drastycznych zdjęć

Kolejny kontrowersyjny wątek reportażu dotyczy możliwego wykorzystywania prosektorium do prywatnych celów. Dziennikarze opisali aktywność Artura Habowskiego w mediach społecznościowych, gdzie na profilu „Balsamista” miały pojawiać się drastyczne zdjęcia zwłok. Habowski nie odniósł się do pytań dotyczących tego, czy fotografie przedstawiały ciała pacjentów Szpitala Południowego.

Według ustaleń Kanału Zero działalność koordynatora prosektorium nie ograniczała się jedynie do internetu. Miał on oferować wynajem prosektorium jako planu filmowego oraz organizować szkolenia z zakresu balsamacji i przygotowywania zwłok.

Redakcja ustaliła również, iż część kursów mogła odbywać się na terenie Szpitala Południowego. Rozmówcy portalu twierdzą, iż uczestnicy szkoleń wykonywali czynności przy ciałach zmarłych pacjentów, mimo iż ich rodziny opłacały profesjonalne przygotowanie zwłok do pochówku.

Fotografie znikają z sieci

Wspomniane drastyczne materiały na Facebooku usunięte zostały przez samego autora profilu. Z kolei profil na Instagramie aktualnie jest niedostępny do wyświetlenia.

Na usuniętych zdjęciach widoczne były fragmenty ludzkich zwłok. W części wpisów „balsamista” ze Szpitala Południowego szczegółowo opisywał przypadki ofiar wypadków drogowych. Inne posty przedstawiały m.in. szczątki nienarodzonego dziecka, odleżyny u zmarłego mężczyzny, ślady po tracheotomii czy ciało po sekcji zwłok z widocznym skrzepem krwi w okolicy klatki piersiowej. Zdjęć tego typu było kilkadziesiąt.

Idź do oryginalnego materiału