– Nie odnosi pan wrażenia, iż jako społeczeństwo trochę lekceważymy zakrzepicę, mimo iż czasem nazywa się ją cichym zabójcą?
– Często lekceważymy ją w przekonaniu, iż choroba ta nas nigdy nie dotyczyła, więc raczej nam nie zagraża. Podobnie myślimy o innych schorzeniach, uważając, iż chorują inni, ale nie my. Wiele osób, które dbają o swoje zdrowie, myśli, iż pozornie są mniej narażone, choć zakrzepica tylko w pewnym stopniu zależy od tego, jak postępujemy, jaką stosujemy dietę itp. Natomiast paradoksalnie pewne działania prozdrowotne, jak choćby bardzo intensywny wysiłek fizyczny, bieganie maratonów czy przewlekłe urazy, odwodnienie, sprzyjają zakrzepicy. Podobnie jak nadwaga i stres. Jednak nie myślimy o zakrzepicy i nie wykonujemy badań diagnostycznych. Nie rozumiemy też, iż zakrzepica idzie w parze z innymi patologiami, często jest choćby pierwszym objawem chorób nowotworowych.

















