Działając pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”, aktywistki będą próbowały wywrzeć presję, aby zabijanie dzieci nienarodzonych mogło odbywać się bezkarnie. W mediach ponownie forsuje się cyniczną narrację o tym, iż rzekomo każda kobieta w Polsce domaga się dostępu do aborcji. Tymczasem – jak zgodnie wskazują eksperci – to lewica dąży do tego, aby wywołaniem tematu aborcji i skłanianiem kobiet do wykrzykiwania nienawistnych haseł odwrócić uwagę społeczną od dokonywanego właśnie zamachu ustrojowego na Polskę. – Dla polityków o lewicowym trzonie ten temat jest bardzo wygodny pod każdym względem. Mimo iż demonstracje będą mieć charakter krytyczny wobec rządu, to nie miejmy złudzeń: Donald Tusk wykorzysta to paliwo do kolejnego uderzenia w Prezydenta jako tego, który hamuje i nie zgadza się na rozwiązania rządzących. Poprzez aborcję będzie chciał odwrócić uwagę od bieżących wydarzeń politycznych oraz gospodarczych i rozegrać swoich koalicjantów. To, iż wszystko dzieje się kosztem życia ludzkiego, nie ma dla niego żadnego znaczenia. Cyniczny scenariusz „po trupach do celu” w tym przypadku jest realizowany dosłownie – mówi „Naszemu Dziennikowi” prof. Mieczysław Ryba, politolog z KUL i AKSiM.