Zaczęło się od rzucania cukierkami w głowę, skończyło na siniakach. Ukrainki opowiadają o przemocy w fabryce słodyczy

gazeta.pl 2 godzin temu
- Chcę teraz zapisać się do psychologa, bo nie mogę spać, jeść, cięgle czuję stres - mówi Tetiana. W fabryce cukierków wytrzymała pięć miesięcy.
Idź do oryginalnego materiału