
Płacimy za ubezpieczenie szkolne, dodajemy pakiet przy ubezpieczaniu domu, a do tego dorzucamy NNW dla pasażerów samochodu. Kiedy jednak podczas urlopu dochodzi do nieszczęśliwego wypadku, większość rodziców ubiega się o wypłatę tylko z jednego źródła.
To gigantyczny błąd, przez który wielu z nas w stresie rezygnuje z należnych świadczeń liczonych choćby w tysiącach złotych.
Wielu z nas żyje w błędnym przekonaniu, iż po wypadku nie można otrzymać kilku odszkodowań za ten sam uraz. Mylimy tu jednak dwie zupełnie różne kategorie ubezpieczeń. O ile po stłuczce nie dostaniemy dwóch wypłat za wgnieciony zderzak z różnych polis majątkowych, o tyle zdrowie i życie człowieka podlegają zupełnie innym zasadom ubezpieczeniowym.
W polskim prawie ubezpieczenia Następstw Nieszczęśliwych Wypadków (NNW) mają charakter osobowy. W praktyce oznacza to, iż świadczenia z różnych polis NNW co do zasady się sumują.
Rozbity ekran na urlopie to koszmar. Samsung przypomina o pakiecie Care+ i naprawach za granicą
Jedno uderzenie, cztery niezależne przelewy na konto
Wyobraźmy sobie czarny scenariusz wakacyjny: jedziecie autem na urlop i bierzecie udział w kolizji nie z waszej winy. Wskutek uderzenia dziecko łamie rękę. Choć sytuacja jest stresująca, z finansowego punktu widzenia uruchamia się aż kilka ścieżek rekompensaty, z których każda działa niezależnie.
Skąd dokładnie rodzic może ubiegać się o pieniądze?
- Z OC sprawcy wypadku – to główne i najważniejsze źródło, które powinno pokryć pełne koszty leczenia, rehabilitacji oraz zadośćuczynienie za ból i cierpienie.
- Ze szkolnego ubezpieczenia NNW – ta polisa to nie tylko mury szkoły; większość szkolnych polis działa również poza szkołą, także podczas wakacji i podróży z rodzicami.
- Z samochodowego NNW – dodatek, o którym często zapominamy, a który chroni kierowcę i wszystkich pasażerów przebywających w pojeździe w momencie zderzenia.
- Z pakietu NNW przy ubezpieczeniu domu – standardowa klauzula „w życiu prywatnym” działa często poza miejscem zamieszkania i daje podstawę do kolejnej wypłaty.
Jak firmy wyliczają należne kwoty?
Aby otrzymać pieniądze z każdej z tych polis, musisz zgłosić szkodę do każdego ubezpieczyciela z osobna. Każde towarzystwo przeprowadzi własny proces likwidacji i wyda orzeczenie. Dlatego warto od razu przygotować pełną dokumentację medyczną, zdjęcia urazu i kopie wszystkich rachunków, bo ten sam komplet dokumentów będzie potrzebny przy zgłoszeniu do kilku różnych ubezpieczycieli.
Wypłata zależy w głównej mierze od dwóch czynników: sumy ubezpieczenia na danej polisie oraz orzeczonego procentu trwałego uszczerbku na zdrowiu.
Załóżmy, iż lekarz określił uszczerbek z powodu złamania ręki na 3%. jeżeli suma ubezpieczenia w szkole wynosiła 20 000 zł, dostaniesz 600 zł. Do tego dojdzie wypłata 3% sumy ubezpieczenia z polisy w aucie oraz kolejne 3% sumy ubezpieczenia z ubezpieczenia domowego w pakiecie z NNW. Łącznie może to oznaczać kilka niezależnych wypłat za ten sam uraz. Co więcej, do kwot wynikających z samych, opłaconych wcześniej polis NNW, doliczona zostanie niezależna kwota z OC sprawcy wypadku.
Jeden rachunek, jedna refundacja. Tu kończy się podwójne odszkodowanie
O ile samo świadczenie za poniesiony uszczerbek na zdrowiu z reguły się dubluje, sprawa wygląda zupełnie inaczej przy zwrocie kosztów leczenia dokonywanym na podstawie imiennych faktur (np. za zakup ortezy, leków czy prywatne wizyty u ortopedy).
Prawo nie pozwala zarabiać na tych samych rachunkach medycznych. Koszty leczenia odzyskasz tylko do wysokości faktycznie poniesionych wydatków. W praktyce wielu ekspertów rekomenduje, by w pierwszej kolejności dochodzić zwrotu kosztów leczenia z OC sprawcy, ponieważ właśnie ta polisa została stworzona do pełnej rekompensaty poniesionych wydatków. Uważajcie też na możliwe ograniczenia czasowe i terytorialne poszczególnych polis NNW (czytajcie „drobny druk”), bowiem może być taka sytuacja, iż np. domowe NNW działa tylko w naszym domu. Wówczas podczas wakacyjnego wyjazdu w razie szkody (wypadku) i uszczerbku na zdrowiu, nie otrzymamy wypłaty z tak ograniczonej terytorialnie polisy.
A na koniec najważniejsze, powyższe informacje warto mieć w pamięci, ale niech wakacje będą udane i bez żadnych wypadków. choćby najlepsza polisa nie rekompensuje udanego wyjazdu.
Jeśli artykuł Wypadek na wakacjach? Za złamaną rękę dziecka dostaniesz pieniądze z czterech różnych polis naraz nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.










