O czekającej region bełchatowski transformacji energetycznej mówi się już od kilku lat. Oczywiście powodem zmian jest unijna polityka „Zielonego Ładu”. W praktyce oznacza to koniec ogromnego kompleksu PGE w jego dotychczasowym kształcie i likwidację choćby kilkunastu tysięcy miejsc pracy.
Ogłoszony w 2021 roku Terytorialny Plan Sprawiedliwej Transformacji Województwa Łódzkiego dokładnie wskazuje daty wyłączeń kolejnych bloków energetycznych w Elektrowni Bełchatów. Termin wyłączenia pierwszego z nich wyznaczono na 2030 rok, a kolejne jednostki w następnych latach. W 2031 roku – 1 blok, 2032 r. – 2 bloki, 2033 – 2 bloki, 2034 r. – 3 bloki, 2035 r. – 2 bloki i 2036 – 1 blok. Pracownicy i związkowcy obawiają się jednak, iż do wyłączeń jednostek może dojść jeszcze wcześniej.
We wrześniu odbyło się spotkanie organizacji związkowych z władzami koncernu PGE GiEK, podczas którego przedstawiono główne założenia planu optymalizacji i oszczędności w kopalniach i elektrowniach. Projekt wzbudził ogromne kontrowersje wśród pracowników, a związki zawodowe stanowczo się mu sprzeciwiły.
Związkowcy dowiedzieli się, iż konieczne będą znaczne oszczędności i zmniejszenie kosztów m.in. poprzez znaczącą redukcję zatrudnienia, mowa była także o braku nowych inwestycji oraz ograniczeniu remontów. Ogromne kontrowersje wzbudziły również plany przeniesienia części pracowników do nowego podmiotu - Centrum Kompetencji. Sprawa wywołała prawdziwą burzę wśród pracowników. Związkowcy uważają natomiast, iż PGE łamie w ten sposób wcześniej zawarte porozumienia. Podczas spotkania ujawniono również plany podziału koncernu m.in. poprzez wydzielenie kopalń i elektrowni do odrębnych spółek, co według związkowców może doprowadzić do pogorszenia "warunków bezpieczeństwa pracy", a także destabilizować system energetyczny.
Związkowcy nie zgadzają się na wcześniejsze wyłączenia bloków
Okazuje się, iż punktem spornym jest również kwestia wyłączenia bloków energetycznych. Związkowy Komitet Protestacyjny Bełchatowskiego Kompleksu Górniczo-Energetycznego pod koniec września zakomunikował, iż nie zgadza się na zaproponowaną umowę społeczną ws. sprawiedliwej transformacji w PGE GiEK. Jeden z pierwszych punktów spornych dotyczył właśnia wyłączenia bloków w Elektrowni Bełchatów.
- Nie wyrażamy zgody na wdrożenie działań w sposób przedstawiony przez Stronę Pracodawców poprzez realizację wycofania jednostek wytwórczych i wydobywczych w terminie wcześniejszym niż wynikałoby to z ich granicznych dat użytkowania - napisali związkowcy w komunikacie.
W kolejnych punktach nie zgodzili się równiez na budowę centrów kompetencji oraz centralizację wybranych funkcji realizowanych w tej chwili w różnych częściach spółki. Chodzi tutaj w szczególności o takie obszary jak m.in. kontroling, rachunkowość, gospodarka nieruchomościach, zarządzanie majątkiem, HR, laboratoria czy dział organizacyjny. Związkowcy sprzeciwiają się też podzialowi PGE GiEK poprzez rozdzielenia działalności wydobywczej i wytwórczej.
Co na to PGE GiEK?
W koncernie PGE GiEK zapytaliśmy, czy optymalizacja zakłada zmianę dat wyłączeń bloków bełchatowskiej elektrowni i czy może nastąpić to wcześniej niż planowano.
Jak poinformowano, „Program Poprawy Efektywności Operacyjnej i Kosztowej PGE GiEK” koncentruje się na "dostosowaniu sposobu funkcjonowania spółki do zmieniających się warunków rynkowych i regulacyjnych oraz na poprawie efektywności operacyjnej i kosztowej".
- Analizowane są rozwiązania dotyczące m.in. organizacji pracy i wykorzystania zasobów - przekazał koncern PGE GiEK.






