Wirus stworzony przez AI trafił do organizmu człowieka. Pierwszy taki przypadek

polsatnews.pl 1 dzień temu

Po raz pierwszy w historii lekarze podali pacjentowi bakteriofagi zaprojektowane przez sztuczną inteligencję. Eksperymentalna terapia ma zwalczyć infekcję wywołaną bakterią oporną na antybiotyki i zastosowano ją w ramach tzw. terapii ostatniej szansy.

iStock
Naukowcy wykorzystali sztuczną inteligencję do stworzenia odpowiednich bakteriofagów

Przełomu dokonała​​ kalifornijska firma biotechnologiczna Radical Numerics. Do stworzenia bakteriofagów użyła wykonanego zaledwie cztery miesiące wcześniej modelu sztucznej inteligencji o nazwie Omnii-1.

Według prognoz naukowców opublikowanych w czasopiśmie "The Lancet" w latach 2025-2050 choroby wywołane bakteriami odpornymi na antybiotyki mogą być odpowiedzialne blisko 40 milionów zgonów na całym świecie. Ta niepokojąca perspektywa skłania lekarzy coraz częściej do sięgania po terapię fagową. ​​Wykorzystuje się w niej bakteriofagi, czyli specyficzne wirusy, które atakują i niszczą wyłącznie określone bakterie.

W podręcznikowym ujęciu terapia fagowa zaczyna się od pobrania próbki patogenu od pacjenta. Następnie trzeba znaleźć odpowiedniego faga z ogromnych kolekcji tych wirusów zebranych ze środowiska naturalnego​​. Cały proces potrafi trwać kilka tygodni i przypomina szukanie igły w stogu siana.

Sztuczna inteligencja skraca czas poszukiwań

Tym razem naukowcy nie przeszukiwali naturalnych zbiorów fagów, tylko postanowili stworzyć wirusa od zera. ​​Omnii-1 przeanalizował w tym celu cechy wirusa T7, zwalczającego bakterie E. coli. Ma on charakterystyczne wypustki, przypominające małe nóżki. To właśnie dzięki nim przyczepia się do bakterii i wprowadza do niej swoje DNA. Model zmienił budowę tych wypustek, aby wirus mógł zaczepić się o konkretny, odporny na leczenie szczep pobrany od pacjenta.

ZOBACZ: Jedzenie a praca mózgu. Nowe ustalenia naukowców

Eksperyment na człowieku

W testach laboratoryjnych zaprojektowane wirusy błyskawicznie poradziły sobie z bakterią. Po tych badaniach amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) wydała zgodę na zastosowanie tej metody u człowieka w ramach tzw. terapii ostatniej szansy. To procedura stosowana u pacjentów w stanie zagrożenia życia, gdy wszystkie standardowe metody leczenia zawiodły. ​​Na razie Radical Numerics nie ujawnia informacji, czy terapia przyniosła oczekiwane rezultaty oraz kim jest pacjent, leczony eksperymentalną metodą. O samym zastosowaniu terapii informowano 20 października 2026 r

- Zamierzamy opublikować wyniki naszych badań w recenzowanej publikacji naukowej. Wszelkie szczegóły dotyczące leczenia pacjenta ujawnimy wyłącznie po uzyskaniu odpowiedniej zgody - powiedział "New York Timesowi" Eric Nguyen, dyrektor generalny Radical Numerics.

ZOBACZ: Ile kroków dziennie robisz? Nowe badanie wskazuje na związek z demencją

Terapia w kilka dni zamiast tygodni

Sukces eksperymentu może otworzyć drogę do opracowywania z pomocą AI nowych terapii przeciwko bakteriom odpornym na antybiotyki. Przygotowanie leku dopasowanego do konkretnej infekcji zajmowałoby wtedy nie kilka tygodni, ale kilka dni.

Niezależny mikrobiolog z Uniwersytetu Harvarda Michael Baym przekazał "NYT", iż jeżeli to zadziała, będzie niesamowite, ale z oceną wstrzymuje się do końca terapii. - Mój odruch to sceptycyzm - przyznał.

Twórcy wirusów podkreślają, iż ich zastosowanie u chorego jest kamieniem milowym, bo leczenie z pomocą sztucznej inteligencji przestaje być odległą perspektywą. Zastrzegają jednocześnie, iż na tym etapie skuteczność i bezpieczeństwo takiego leczenia nie zostały jeszcze potwierdzone.

Idź do oryginalnego materiału