Wirus Nipah atakuje i nie ma na niego lekarstwa. Kontrole jak z czasów COVID-19

natemat.pl 2 godzin temu
Z Azji płyną niepokojące wieści o powrocie wirusa Nipah. Potwierdzono pierwszy śmiertelny przypadek, są także doniesienia o kolejnych zakażonych. Martwiący jest fakt, iż na wirusa nie ma szczepionki ani leku. W kolejnych krajach podejmowane są zdecydowane kroki.


We wschodnich rejonach Bengalu Zachodniego odnotowano kolejne przypadki zakażenia wirusem Nipah. Jest pierwsza ofiara, a media donoszą, iż o życie walczą dwie pielęgniarki. Wirus charakteryzuje się wysoką śmiertelnością i, co ważne, jak dotąd nie ma na niego skutecznego lekarstwa ani szczepionki.

Wirus Nipah powrócił do Azji. Potwierdzono śmiertelny przypadek, są kolejne zakażenia


Wirusa Nipah po raz pierwszy wykryto w 1999 roku. Pierwsza epidemia Nipah w Indiach wybuchła w 2001 roku. Teraz, po latach, o groźnym wirusie znów zrobiło się głośno. Od 12 stycznia w Indiach potwierdzono pięć przypadków zakażenia. Jak podają media, jest też pierwszy śmiertelny przypadek: młoda pacjentka z Kalkuty zapadła w śpiączkę i zmarła. Przymusowej kwarantannie poddano ponad sto osób.

Wśród zakażonych są pielęgniarka i pielęgniarz, którzy walczyli o życie w szpitalu. The National Institute of Virology in Pune (Narodowy Instytut Wirusologii w Punie) podaje, iż to pracownicy placówki w pobliżu Kalkuty. U obu pojawiły się niepokojące objawy, w tym wysoka gorączka.

"Pielęgniarz, który był podłączony do respiratora, został ekstubowany i reaguje na leczenie. Kolejnym istotnym faktem jest to, iż pacjentka, mimo iż była podłączona do respiratora, reaguje na 'bolesną stymulację'. Próbuje otworzyć oczy" – donosił "The Times of India", powołując się na źródła w szpitalu Barasat niedaleko Kalkuty. Poinformowano też, iż stan pacjentów jest już stabilny.

W Indiach zaostrzono środki ostrożności. Władze wprowadziły wzmożone kontrole sanitarne i przygotowały zalecenia, jak chronić się przed zakażeniem. Na lotniskach w Tajlandii, Nepalu i Tajwanie przywrócono rygorystyczne kontrole sanitarne. Według "The Independent" na trzech głównych lotniskach w Tajlandii (Phuket, Don Mueang, Suvarnabhumi) pasażerowie, którzy przylecieli z Bengalu Zachodniego, są monitorowani pod kątem gorączki oraz objawów związanych z wirusem; otrzymują też karty z informacjami o postępowaniu w razie wystąpienia objawów chorobowych.

Jak się chronić przed wirusem Nipah i jakie są jego objawy?


Wirus Nipah uznawany jest przez Światową Organizację Zdrowia za śmiertelną chorobę odzwierzęcą. Do zakażenia dochodzi najczęściej po bezpośrednim kontakcie z zakażonymi nietoperzami lub świniami bądź ich wydzielinami, choć możliwa jest też transmisja z człowieka na człowieka (poprzez kontakt z płynami ustrojowymi chorego, np. śliną, krwią, moczem lub płynem mózgowo-rdzeniowym) lub spożycie zakażonej żywności (np. surowego soku z palm daktylowych, który zawierał wydzieliny nietoperzy).

Obecnie nie istnieje skuteczny lek ani szczepionka na wirusa, dlatego tak ważne jest szybkie zidentyfikowanie objawów i odizolowanie zakażonych. Niezwykle istotną rolę odgrywa diagnoza oraz szybka pomoc medyczna.

Ministerstwo Zdrowia Indii wydało zalecenia. W ochronie przed wirusem radzi się, by myć owoce przed spożyciem, pić tylko chlorowaną i gotowaną wodę, zabezpieczać jej źródła przed nietoperzami, a także zabezpieczać paszę dla zwierząt oraz myć ręce wodą i mydłem. Ostrzega się także m.in. przed kontaktem z nietoperzami, a także chorymi lub martwymi zwierzętami.



Zakażeni wirusem Nipah mogą przechodzić chorobę w różny sposób. Patogen wyróżnia się długim okresem inkubacji, który może wynosić od 4 do 14 dni, a niekiedy choćby 45 dni. Najczęściej w początkowej fazie zakażenia można zauważyć gorączkę, bóle głowy, mięśni i gardła oraz wymioty, które realizowane są od kilku do kilkunastu dni. Następnie mogą pojawić się senność, zawroty głowy, zaburzenia świadomości oraz objawy neurologiczne wskazujące na ostre zapalenie mózgu. Część zakażonych odnotowuje również trudności z oddychaniem, w tym ostrą niewydolność oddechową, i/lub nietypowe zapalenie płuc.



Wirus Nipah może wywoływać także tak poważne objawy, jak zapalenie mózgu i drgawki, a po 24-48 godzinach od ich wystąpienia prowadzić do śpiączki. Może również przebiegać bezobjawowo. Jak podaje "The Independent", powołując się na brytyjską Agencję Bezpieczeństwa Zdrowotnego, u tych, którzy przeżyli, mogą wystąpić długotrwałe skutki neurologiczne, w tym uporczywe drgawki.

Współczynnik śmiertelności zakażonych groźnym wirusem szacuje się na od 40 do 75 proc.

Idź do oryginalnego materiału