Autor petycji, która wpłynęła w styczniu do Ministerstwa Zdrowia zaproponował wprowadzenie e-recept bez terminu ważności dla osób chorych przewlekle. Swój postulat oparł na obserwacji codziennych trudności pacjentów. Wskazał, iż obecne limity czasowe na realizację recept mogą być dla wielu osób barierą, szczególnie w sytuacjach nagłego pogorszenia sytuacji materialnej.
– E-recepta z wyjątkiem leków doraźnych oraz antybiotyków ważna jest dopóty dopóki istnieje problem przewlekły, lekarz specjalista nie zmienił leku, lekarz nie anulował recepty, nie wykupiono wszystkich leków lub opakowań przyjmowanych na stałe – czytamy w petycji.
Autor argumentował, iż wprowadzenie e-recept „wieczystych” lub „bezterminowych” na leki stosowane w schorzeniach przewlekłych wyeliminowałoby konieczność częstych wizyt u lekarza wyłącznie w celu przedłużenia ordynacji. W petycji zwrócono uwagę na konkretny problem.
– Różne czynniki mogą mieć wpływ, iż pacjent nie wykupi recepty, danego leku lub opakowania np. z przyczyn finansowych przez co zmuszony jest do pójścia do lekarza po ponowną receptę – pisze autor petycji.
Analogia do e-skierowań
Ciekawym argumentem podniesionym w petycji było porównanie e-recepty do e-skierowania. Autor zauważył, iż skoro skierowanie na badania czy do specjalisty pozostaje ważne tak długo, jak długo istnieje przyczyna jego wystawienia, podobna zasada powinna dotyczyć leków przyjmowanych na stałe.
– Z uwagi na to, iż e-skierowania są ważne dopóty dopóki istnieje przyczyna kierowania to uważam, iż e-recepty ordynacji dziennej (na schorzenia przewlekłe, leki przyjmowane na stałe, zoordynowane na stałe) również winny być ważne do czasu albo wykupienia albo anulowania przez lekarza – uważa autor petycji.
Prawo i bezpieczeństwo przede wszystkim
Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia z dnia 18 lutego 2026 roku była jednoznaczna: petycja została rozpatrzona negatywnie. Resort, działając pod upoważnieniem Ministra Zdrowia przez Zastępcę Dyrektora Annę Sołtys, szczegółowo uzasadnił, dlaczego wprowadzenie bezterminowych recept byłoby ryzykowne. Przede wszystkim przypomniano obecny stan prawny wynikający z ustawy Prawo farmaceutyczne oraz rozporządzenia w sprawie recept. Zgodnie z art. 96a ust. 7 tej ustawy:
„Termin realizacji recepty nie może przekroczyć:
-
30 dni od daty jej wystawienia albo naniesionej na recepcie daty realizacji »od dnia«, a w przypadku recepty w postaci elektronicznej – 365 dni;
-
7 dni od daty jej wystawienia (…) dla recepty na antybiotyki (…); 3) 120 dni od daty jej wystawienia na produkty lecznicze (…) sprowadzane z zagranicy (…) [oraz] produkty immunologiczne (…)”.
Ministerstwo podkreśliło, iż te ramy czasowe nie są przypadkowe. Mają one na celu zapewnienie „bezpieczeństwa farmakoterapii pacjentów” oraz umożliwienie „bieżącej weryfikacji zasadności stosowanego leczenia”.
Ryzyko braku kontroli medycznej
Najsilniejszym argumentem resortu przeciwko zmianom była obawa o zdrowie pacjenta w przypadku braku regularnych konsultacji medycznych. Według Ministerstwa, wprowadzenie recept bezterminowych mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której pacjent przyjmuje lek przez lata bez jakiejkolwiek kontroli lekarskiej.
– Zaproponowane zmiany miałyby doprowadzić do sytuacji, w której recepty elektroniczne nie byłyby oznaczane żadnym terminem ważności, co w opinii Ministra Zdrowia jest sprzeczne z dobrem pacjenta – uzasadnia resort.
Ministerstwo argumentuje, iż choćby w chorobach przewlekłych stan zdrowia pacjenta ulega zmianom, co wymaga regularnej oceny skuteczności terapii. Lekarz musi mieć możliwość modyfikacji dawkowania lub zmiany leku, aby uniknąć działań niepożądanych lub powikłań. Regularny kontakt z medykiem jest najważniejszy dla bezpiecznego kontrolowania choroby.
Etyka lekarska i różnica między receptą a skierowaniem
Ministerstwo odniosło się również do kwestii odpowiedzialności zawodowej lekarza, przywołując ustawę o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz Kodeks Etyki Lekarskiej. To lekarz podejmujący się opieki nad pacjentem odpowiada za ordynację leków po uprzedniej ocenie stanu zdrowia.
– Nałożenie obowiązku wystawiania recept bezterminowych w znacznym stopniu utrudniałoby lub uniemożliwiałoby sprawowania należytej opieki nad pacjentem oraz dostosowanie leczenia do aktualnego stanu zdrowia – wskazuje resort.
Odnosząc się do proponowanej przez autora petycji analogii do e-skierowań, Ministerstwo wyjaśniło, iż oba te dokumenty pełnią w systemie zupełnie inne funkcje. Skierowanie jest jedynie podstawą do uzyskania diagnozy lub świadczenia, natomiast recepta wiąże się z bezpośrednim stosowaniem produktu leczniczego przez pacjenta.














![Bohaterska reakcja w Chełmie. Na ratunek nieprzytomnemu mężczyźnie! [FILM]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-bohaterska-reakcja-w-chelmie-pielegniarz-uratowal-zycie-nieprzytomnemu-mezczyznie-1775133966.jpg)
