Więcej pytań niż odpowiedzi

mzdrowie.pl 1 dzień temu

Przedstawiony przez minister Jolantę Sobierańską-Grendę pakiet zmian w oczach ekspertów nie wzbudził entuzjazmu. Także koalicjanci Platformy Obywatelskiej raczej przedstawiają swoje pomysły na zmiany.

„Nie usłyszeliśmy tego, o czym mówił premier Tusk, iż ma to być realna naprawa systemu. Proponowane zmiany są fragmentaryczne” – podkreśla Marek Balicki, b. minister zdrowia – „Pani minister nie określiła nawet, kiedy skrócą się kolejki w poszczególnych dziedzinach”. Rzeczywiście pomysł centralnej e-kolejki to jedynie sposób na monitorowanie, a nie realne skrócenie czasu w operację planową.

W podobnym duchu wypowiada się Wojciech Wiśniewski, z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego, członek zespołu trójstronnego ds. ochrony zdrowia. „W tych propozycjach nie ma nic o dostępności świadczeń, adekwatnie nie ma rozwiązań dla pacjenta” – mówi w rozmowie z mZdrowie. I dodaje – „Dokładnie te same propozycje dostaliśmy 16 lipca 2025 roku. Uważamy, iż likwidacja kominów płacowych powinna być równoległa ze zmianą ustawy podwyżkowej, bo inaczej nic się nie zmieni. Straciliśmy tylko czas”.

„Apel Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej o opracowanie wieloletniej strategii wyjścia z kryzysu jest aktualny. Zaprezentowane przez Ministerstwo propozycje to łagodzenie objawów, ale do leczenia przyczynowego pozostało bardzo daleko” – uważa Dorota Korycińska, prezes OFO.

„Wciąż brakuje konkretów dotyczących wczorajszych propozycji. Na pewno zgadzamy się ze patologia są kominy placowe i system dziś nie jest sprawiedliwy, jednak ciągle istnieje ryzyko prywatyzacji sektora” – mówił po spotkaniu w Ministerstwo zdrowia Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. I uzupełnił – „Konieczne jest podniesienia wynagrodzeń do 3 średnich krajowych na etacie szczególnie w specjalnościach w których brakuje chętnych do pracy na oddziałach szpitalnych (interna, chirurgia, psychiatria). Zgodziliśmy się ze osią patologii są złe wyceny procedur”.

Wszyscy zwracają uwagę na brak konkretów czy terminów. „Nie ma choćby określonej daty kiedy ta likwidacja kominów miała by wejść w życie” – podkreśla Wiśniewski. A warto przypomnieć, iż z dniem 1 stycznia 2028 roku wygaśnie tzw. klauzula opt-out pozwalająca lekarzom pracować więcej niż 7 godz. 35 min. dziennie (te normy ustaliła Unia Europejska, opt-out obowiązywał jedynie jako okres przejściowy).

Nie wiadomo też skąd wzięła się kwota 240 zł maksymalnie za godzinę pracy. „Podczas obrad zespołu przedstawiciele szpitali powiatowych mówili o 200 zł, może skąd ta propozycja?” – zastanawia się Wojciech Wiśniewski. Dzisiaj średnio lekarze otrzymują 150-180 zł za godzinę, wyjątkiem są anestezjolodzy oraz specjaliści o wąskich umiejętnościach (np. przeprowadzający transplantacje), którzy zarabiają więcej. Nie wiadomo też, jak te proponowane zmiany wpłyną na budżet NFZ. Minister Sobierańska-Grenda pytana o to przez dziennikarzy przyznała bowiem, iż nie przeprowadzono takich wyliczeń. „Co w takim razie ze studium wykonalności? Nie wiemy też jak te zmiany wpłyną na organizację w regionach – są takie, gdzie szpitali jest dużo, a są takie, gdzie do najbliższej placówki trzeba jechać ponad godzinę” – wyjaśnia W. Wiśniewski. – „Wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi”.

To oznacza jedno – podczas spotkania w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” jakie ma się odbyć 16 lipca – będzie niezwykle interesujące.

Idź do oryginalnego materiału