W jakim wieku człowiek jest najbardziej nieszczęśliwy? Naukowcy wytypowali

kobieta.gazeta.pl 8 godzin temu
Choć wydaje się, iż szczęście nie ma metryki i nie da się go wpisać w kalendarz, badacze wskazują coś innego. Okazuje się, iż etap życia, w którym się znajdujemy, wpływa na poczucie satysfakcji. A statystyka wskazuje na bardzo konkretny moment.
Szczęście dla jednych jest spokojnym porankiem i kawą w ciszy. Dla innych sukcesem zawodowym albo poczuciem, iż życie układa się zgodnie z planem. Jedni mierzą je relacjami, inni spełnionymi ambicjami. Czasem pojawia się niespodziewanie, czasem wymaga wysiłku. Naukowcy twierdzą jednak, iż istnieje moment, w którym odczuwamy go wyraźnie mniej i wpadamy w emocjonalny dołek. A często dzieje się to tuż przed pięćdziesiątką.


REKLAMA


Zobacz wideo ADHD u dorosłych. Psycholożka wymienia konkretne objawy: Wysyłanie maili bez załącznika, codzienne poszukiwania samochodu na parkingu


W jakim wieku człowiek jest najbardziej nieszczęśliwy? To dlatego wpadamy w dołek
Najniższy punkt krzywej szczęścia przypada średnio na 47,2 rok życia. To wniosek z badań prowadzonych przez Davida G. Blanchflowera, ekonomistę z Dartmouth College. W 2020 roku opublikował on raport "Is Happiness U-shaped Everywhere?", który ukazał się później w renomowanym czasopiśmie "Journal of Population Economics".
Nie była to ankieta przeprowadzona w jednym kraju. Badacz wykorzystał duże międzynarodowe sondaże, takie jak "World Values Survey" czy "European Social Survey". Łącznie chodziło o setki tysięcy osób w różnym wieku i z różnych kultur. Do analiz włączono osoby przed siedemdziesiątką. W obliczeniach uwzględniono inne czynniki, które mogą wpływać na samopoczucie, takie jak: wykształcenie, sytuację zawodową, stan cywilny i płeć. Dzięki temu można było sprawdzić, czy sam wiek ma znaczenie.


Jak to policzono? W dużym uproszczeniu porównano poziom deklarowanego zadowolenia z życia w różnych grupach wiekowych i sprawdzono, jak układa się ta zależność. Okazało się, iż w wielu krajach tworzy ona kształt litery U. W młodości satysfakcja jest wysoka, potem stopniowo spada i osiąga minimum mniej więcej w okolicach 47-48 lat. Później zaczyna znowu rosnąć. To nie oznacza, iż dokładnie w dniu 47. urodzin coś się w nas przełącza. To średnia z ogromnej liczby odpowiedzi, która pokazuje pewien powtarzalny wzór.


W tym wieku jesteśmy najbardziej nieszczęśliwiFot. Jacob Wackerhausen/ iStock


Jak być szczęśliwym? Psychologia ma sposoby na dołek przed pięćdziesiątką
jeżeli statystyka pokazuje, iż okolice 47-48 lat bywają najsłabszym punktem na wykresie dobrostanu, pojawia się proste pytanie: czy da się ten moment złagodzić? Psychologia od lat podkreśla, iż wiek wyznacza pewne tendencje, ale nie przesądza o wszystkim. Satysfakcja z życia nie jest sztywno zapisana w metryce jak data urodzenia.
Jednym z najczęściej przywoływanych projektów w tym temacie jest "Harvard Study of Adult Development" prowadzony na Harvard University. Kierujący nim psychiatra Robert Waldinger wielokrotnie wskazywał, iż jakość relacji silnie wiąże się z poczuciem szczęścia i kondycją psychiczną. Bliskie więzi działają jak bufor w okresach przeciążenia. W połowie życia, gdy rośnie presja zawodowa i odpowiedzialność rodzinna, to właśnie przyjaciele i rodzina często stabilizują nastrój.
Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jeden mechanizm. W młodości oczekiwania są szerokie, a perspektywa wydaje się nieograniczona. W środku życia przychodzi moment podsumowań. Różnica między dawnymi wyobrażeniami a rzeczywistością potrafi obniżać satysfakcję. Badania nad porównaniami społecznymi pokazują, iż punkt odniesienia ma znaczenie. Gdy zamiast rywalizacji z innymi zaczynamy oceniać własny rozwój w dłuższej perspektywie, poziom frustracji spada.


Istotne jest także poczucie wpływu. choćby drobne decyzje, które przywracają sprawczość, poprawiają ocenę sytuacji. Zmiana trybu pracy, nauka nowej umiejętności, regularny ruch. Analizy dotyczące aktywności fizycznej konsekwentnie pokazują związek między systematycznym wysiłkiem a niższym nasileniem objawów depresyjnych. Nie chodzi o spektakularne zwroty, ale o sygnał wysyłany samemu sobie: mam wpływ na to, co się dzieje.


Z wiekiem rośnie też zdolność regulowania emocji. Psychologia opisuje zjawisko pozytywnego przesunięcia uwagi u starszych dorosłych, czyli większego skupienia na tym, co stabilne i znaczące. To jeden z powodów, dla których po pięćdziesiątce wykres dobrostanu zaczyna się podnosić. Dojrzałość przynosi inną perspektywę, a wraz z nią spokojniejsze podejście do spraw, które wcześniej wydawały się rozstrzygające. Co najmocniej wpływa na twoje poczucie szczęścia? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału