Ustawa “Lek pod drzwi”. Szykuje się rewolucja na polskim rynku aptek?

mgr.farm 13 godzin temu

Na antenie Radia RMF24 poseł klubu Centrum – Norbert Pietrykowski – zapowiedział złożenie do Sejmu projektu ustawy “Lek pod drzwi”. Do parlamentu ma ona trafić dopiero po wakacjach. Poseł twierdzi, iż “środowisko farmaceutyczne jest na tak” i “wszyscy są chętni, żeby ten projekt w prowadzić w życie”.

– Pomysł polega na tym, iż lekarz wystawia e-receptę, która trafia do apteki. Farmaceuta przygotowuje leki i później kierownik lub pracownik apteki albo kurier dowozi seniorom albo osobom obłożnie chorym te medykamenty do domu lub pod drzwi. W wielu krajach ten pomysł się sprawdził – powiedział na antenie Radia RMF24 Norbert Pietrykowski.

Poseł twierdzi, iż środowisko farmaceutyczne jest gotowe pokryć koszt dostaw leków do seniorów i osób obłożnie chorych. W ten sposób pacjenci nie byliby dodatkowo obciążani kosztami dostawy. Jednocześnie przepisy mają wspierać lokalne apteki.

– Projekt zakłada, iż byłoby to tylko w obrębie powiatu. Chodzi o to, aby nie dochodziło do takiej sytuacji, iż apteka z Gdańska wysyłałaby leki do Zakopanego. To chodzi o to, żeby pobudzić ten rynek aptekarski, żeby każda apteka w danym powiecie miała równe szanse do działania w tej formule – mówi poseł Centrum.

Skąd ten pomysł?

O umożliwieniu wysyłkowej sprzedaży leków na receptę mówi się w Polsce już od kilku lat. Do tej pory tego typy propozycje spotykały się ze sprzeciwem środowiska aptekarskiego. Farmaceuci obawiają się bowiem nierównej konkurencji w tym zakresie z dużymi sieciami aptek. Małe, lokalne apteki nie byłyby w stanie konkurować z wielkimi podmiotami, które już teraz intensywnie rozbudowują swoją działalność e-commerce.

W kwietniu na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego i Produktów Leczniczych, o projekcie wprowadzenia wysyłkowej sprzedaży leków na receptę mówił adwokat dr Wiktor Krzymowski. Przewodniczącym wspomnianego zespołu jest właśnie poseł Norbert Pietrykowski. Z kolei projekt przygotowała Fundacja na Rzecz Pacjentów. Warto zaznaczyć, iż powołano ją w czerwcu 2020 r. przez Spółkę Gemini Polska (jedną z największych sieci aptek w Polsce).

Z doniesień prasowych wynika, iż przedstawiony przez Fundację projekt zakłada dopuszczenie sprzedaży leków na receptę w momencie, gdy recepta została wystawiona w formie elektronicznej. Z regulacji wyłączone byłyby leki zawierajace środki odurzające, substancje psychotropowe lub nowe substancje psychoaktywne, które zostały wskazane w odrębnych przepisach.

Szykuje się walka?

Dr Wiktor Krzymowski zaznacza, iż zmiana przepisów w kierunku zaproponowanym w projekcie mogłaby pomóc walczyć z wykluczeniem zdrowotnym. Zwłaszcza w mniejszych miejscowościach i miejscach, w których dostęp do aptek jest utrudniony. Byłoby to też ułatwienie dla pacjentów, którzy przyjmują leki, do których dostęp nie rozkłada się równomiernie w skali kraju.

W rozmowie z portalem Prawo.pl prawnik zaznaczał, iż proponowany projekt nie wprowadza zmian w sprzedaży wysyłkowej leków bez recepty. Utrzymano w nim ograniczenie dla leków, których wydawanie jest uzależnione od wieku pacjenta oraz wyłączono z systemu placówki obrotu pozaapatecznego (np. supermarkety, sklepy e-commerce).

Dotychczasowe stanowisko Naczelnej Izby Aptekarskiej w sprawie wysyłkowej sprzedaży leków na receptę, zwiastuje burzliwą debatę na projektem. Samorząd aptekarski od lat konsekwentnie wskazuje na zagrożenia związane z takim rozwiązaniem. NIA wskazuje między innymi, iż brak bezpośredniego kontaktu z farmaceutą uniemożliwia przeprowadzenie wywiadu, udzielenie porady oraz weryfikację ewentualnych interakcji z innymi lekami. Poza tym otwarcie kanału wysyłkowego dla leków na receptę mogłoby ułatwić przenikanie na rynek podrabianych medykamentów.

Idź do oryginalnego materiału