Problem rekreacyjnego używania podtlenku azotu, głównie przez młodzież, rośnie w wielu krajach Unii Europejskiej. W części państw odnotowano poważne przypadki zatruć oraz wzrost liczby wypadków drogowych związanych z użyciem tej substancji. Trwa dyskusja o konieczności wprowadzenia wspólnych regulacji dotyczących zakupu tego gazu. Dotychczas na ograniczenia dostępności zdecydowały się pojedyncze kraje.
– Musimy zwrócić uwagę, iż podtlenek azotu ma wiele zastosowań i jest wykorzystywany w wielu dziedzinach. Jest bardzo potrzebny w medycynie. W obszarach, gdzie przedsiębiorcy będą go potrzebowali, ten dostęp musi też być reglamentowany. Państwa muszą wziąć odpowiedzialność za to, żeby było bezpiecznie przede wszystkim dla obywatela – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Marlena Maląg, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości.
Podtlenek azotu, znany jako gaz rozweselający, jest stosowany przede wszystkim w anestezjologii – do wprowadzania pacjenta w sedację, np. podczas zabiegów stomatologicznych. Ma działanie uśmierzające ból. W większej dawce wykorzystuje się go wraz z innymi anestetykami do znieczulenia całkowitego. Znany jest również, zwłaszcza wśród nastolatków, jako stosunkowo łatwo dostępny środek odurzający. Stosuje się go bowiem również jako gaz techniczny m.in. do pompowania kół, balonów czy przygotowywania bitej śmietany.
Jak alarmuje Agencja Unii Europejskiej do spraw Narkotyków, rekreacyjne używanie podtlenku azotu jest coraz popularniejsze w wielu krajach UE. We Francji ponad połowa zgłoszonych przypadków zatruć dotyczyła poważnych problemów neurologicznych. W Niderlandach w ciągu zaledwie dwóch lat leczono dziesiątki młodych ludzi z zespołem uszkodzenia rdzenia kręgowego. Liczba incydentów drogowych związanych z użyciem tego gazu wzrosła o 80 proc. – z 1652 do 4860 przypadków.
– Używanie podtlenku azotu ma bardzo negatywny wpływ na układ nerwowy, na układ krążenia, czyli na podstawowe narządy, dzięki którym może funkcjonować człowiek. Może choćby dojść do trwałego uszkodzenia mózgu. Już to wystarczy, by ten produkt nie był łatwo dostępny – podkreśla Marlena Maląg.
O tym, jak bardzo podtlenek azotu może być niebezpieczny przy nieprawidłowym użyciu, może świadczyć głośna sprawa szpitala przy ulicy Madalińskiego w Warszawie. Przez wadę instalacji ciężarna pacjentka była wentylowana nie tlenem, ale właśnie tym gazem. Kobieta zmarła wskutek powikłań po niedotlenieniu.
– Nie można dopuścić do tego, żeby był łatwy dostęp do tego gazu, a dzisiaj poprzez strony internetowe bardzo łatwo go kupić. Na imprezach jest wykorzystywany adekwatnie masowo – podkreśla posłanka do Parlamentu Europejskiego.
Niektóre z państw europejskich już wprowadziły u siebie ograniczenia w sprzedaży tego środka. Od 2022 roku nie można go już kupić legalnie w Holandii. Ograniczenia w sprzedaży obowiązują też w Wielkiej Brytanii i Szwecji. Marlena Maląg przekonuje, iż regulacje dotyczące podtlenku azotu powinny być jednolite dla wszystkich państw UE.
– Unia Europejska przymierza się do wprowadzenia zakazu sprzedaży gazu rozweselającego. Odbyła się na ten temat szeroka debata. Komisja zaprezentowała swoje pierwsze stanowisko. Będzie jeszcze oczywiście wiele dyskusji na ten temat. Propozycja Komisji Europejskiej powinna być głęboko przeanalizowana i państwa członkowskie powinny wziąć pełną odpowiedzialność, aby dystrybucja tego produktu była bezpieczna dla obywateli, ale dostępna tam, gdzie w przemyśle jest potrzebna – podkreśla europosłanka.
Według Grand View Research światowy rynek tlenku azotu był w 2022 roku wart 1,3 mld dol. Do końca dekady jego obroty wzrosną do 2,3 mld dol. Największy udział w przychodach tego rynku mają zastosowania medyczne – stanowią 87,6 proc. sprzedaży.















