
Obóz namiotowy w pobliżu centrum Sudbury, otaczający całodobowy ośrodek ogrzewania.
Osoby pracujące z osobami w kryzysie bezdomności poza dużymi miastami Ontario alarmują, iż najnowszy raport potwierdza konieczność pilnych inwestycji w mieszkalnictwo i usługi społeczne. Z danych Association of Municipalities of Ontario oraz Northern Ontario Service Deliverers Association wynika, iż w 2025 roku bezdomności w prowincji doświadczyło niemal 85 tys. osób – o 8 proc. więcej niż rok wcześniej.
Najbardziej niepokojący jest jednak wzrost liczby bezdomnych na terenach wiejskich. Bezdomność zwiększyła się tam aż o 31 proc., szybciej niż w jakimkolwiek innym typie społeczności. Według raportu, ponad 4600 osób pozostawało bez dachu nad głową głównie poza dużymi ośrodkami miejskimi.
– Widzimy stały wzrost wskaźników. To nie jest już problem wyłącznie miast – podkreśla Erin Schooley, kierowniczka programu walki z bezdomnością w hrabstwie Huron. Jak zaznacza, czasy pozostawania w systemie pomocy są dziś znacznie dłuższe niż przed pandemią.
Eksperci zwracają uwagę na tzw. ukrytą bezdomność. Danielle Neilson z hrabstw St. Thomas i Elgin podkreśla, iż na terenach wiejskich problem jest trudniejszy do zidentyfikowania z powodu braku transportu, ograniczonych zasobów i obaw o prywatność mieszkańców.
Samorządy przyznają, iż mimo wsparcia prowincji, są zmuszone finansować część programów z podatków lokalnych. „Niższa gęstość zaludnienia i mniejsze bazy podatkowe sprawiają, iż bez dodatkowych środków nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na rosnące potrzeby” – wskazano w raporcie AMO.
Lokalne władze apelują do rządu prowincji i rządu federalnego o „znaczne i szybkie inwestycje” w budowę dostępnych mieszkań, ostrzegając, iż bez nich kryzys bezdomności na obszarach wiejskich będzie się pogłębiał.






