Tychy: Msza św. trydencka z arcybiskupem Andrzejem Przybylskim

noweinfo.pl 2 godzin temu

W niedzielę 22 lutego, w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu w bazylice św. Marii Magdaleny w Tychach arcybiskup Andrzej Przybylski, metropolita katowicki, wysłuchał mszy świętej w klasycznym rycie rzymskim (tzw. mszy „trydenckiej”), sprawowanej przez księdza Krzysztofa Stalę. Zaproszony został przez środowisko tradycyjne, które od piętnastu lat gromadzi się w Tychach na mszach sprawowanych w tej formie.

– Drodzy bracia i siostry w Chrystusie. Nie muszę wam mówić, iż w tę pierwszą niedzielę Wielkiego Postu wychodzimy na tę pustynię naszych ćwiczeń duchowych. Dajemy się prowadzić Duchowi Świętemu, ale jesteśmy świadomi, iż idzie z nami wszędzie Jezus. choćby wtedy, gdy na tej pustyni jesteśmy kuszeni – tak rozpoczął homilię abp A. Przybylski, nawiązując do śpiewanej tego dnia ewangelii.

Abp Andrzej Przybylski głosi kazanie; fot. Tomasz Hejzner

Metropolita zwrócił uwagę, iż diabeł to ten, który dzieli, a chrześcijanie powinni wsłuchiwać się w głos Ducha Świętego. Zaznaczył, iż Trzecia Osoba Trójcy Świętej jest duchem jedności Ojca i Syna – jest obrońcą, pocieszycielem, który zawsze rozpala w nas światełko nadziei i iskrę Bożej obecności.

– Duch Święty nie jest oskarżycielem, jest obrońcą, obrońcą nas wszystkich. A diabeł? On oskarża. Te wszystkie oskarżenia, to jest jego rola. A Duch Święty jest Parakletem – pocieszycielem. Jest Duchem Prawdy. On mówi prawdę. A przeciwnik Boga, przeciwnik Ducha Świętego? Jest kłamcą, ciągle nas oszukuje – tak jak oszukał Adama i Ewę w raju, gdy mówił – zobaczcie, jak zgrzeszycie, jacy będziecie szczęśliwi, jakie sobie zbudujecie lepsze życie, zbudujecie sobie raj. A to było jedno wielkie kłamstwo, które wiemy jak się skończyło – mówił metropolita. Przypomniał, iż papież Leon XIV prosił, żebyśmy ten Wielki Post przeżyli ze Słowem Bożym, bo „nie samym chlebem żyje człowiek”.

1 z 14
Fot. Tomasz Hejzner
Fot. Tomasz Hejzner
Fot. Tomasz Hejzner
Fot. Tomasz Hejzner
Fot. Tomasz Hejzner
Fot. Tomasz Hejzner
Fot. Tomasz Hejzner
Fot. Tomasz Hejzner
Fot. Tomasz Hejzner
Fot. Tomasz Hejzner
Fot. Tomasz Hejzner
Fot. Tomasz Hejzner
Fot. Tomasz Hejzner
Fot. Tomasz Hejzner

Arcybiskup Andrzej Przybylski podziękował zgromadzonym wiernym za wspólną modlitwę, zachęcił do dobrego przeżycia Wielkiego Postu i poddania się prowadzeniu Ducha Świętego. Udzielił też swojego pasterskiego błogosławieństwa środowisku tradycyjnemu.

Wysłuchał również jednego z dwóch najdłuższych w ciągu roku śpiewów przed ewangelią (traktu), czyli Psalmu 90 – „Kto przebywa w pieczy najwyższego”. Biskup Erik Varden, który właśnie rozpoczął głoszenie rekolekcji dla papieża Leona i kurii rzymskiej powiedział w ich trakcie o nim tak: „Gdy rozpoczynamy wielkopostną walkę, Kościół daje nam spokojną melodię jako dźwiękową oprawę tego czasu: śpiew o wielkim pięknie, który od ponad tysiąca lat rozbrzmiewa w Kościele w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu, wprowadzając opis kuszenia Chrystusa na pustyni.

To dzieło melodyjnej egzegezy zasługuje na uwagę. Nie jest jedynie reliktem dawnej estetyki. Niesie żywe przesłanie. Bernard z Clairvaux był uważny na to przesłanie. W Wielkim Poście 1139 roku wygłosił cykl 17 kazań o «Qui habitat», rozważając, co znaczy żyć łaską, gdy walczymy ze złem, pomnażamy dobro, strzeżemy prawdy i podążamy drogą wyjścia z niewoli ku ziemi obietnicy, nie zbaczając ani w prawo, ani w lewo, zachowując pokój i świadomość, iż pod tym, co czasem wydaje się chodzeniem po linie, «są odwieczne ramiona».”

Msze święte „trydenckie” w bazylice św. Marii Magdaleny w Tychach celebrowane są w każdą II i IV niedzielę miesiąca o 17.30 (w I i III niedziele w Katowicach – katovicensis.pl). Msze te sprawowane są po łacinie ze śpiewem chorału i okadzeniami (w kościele dostępne są książeczki z tłumaczeniami i śpiewniki), a ksiądz jest zwrócony w tym samym kierunku co wierni. Jest to msza młodości świętego Jana Pawła II, która kształtowała wiarę jego i wielu innych świętych. W I i II niedzielę miesiąca po mszach są katechezy. W środowisku mszy trydenckich w Tychach działa również siedmioosobowa męska Schola Cantorum Tichensis a Pulpito Sanctae Apolloniae Alexandrinae, wykonująca śpiew gregoriański.

Schola Cantorum Tichensis a Pulpito Sanctae Apolloniae Alexandrinae; fot. Tomasz Hejzner

– Bardzo cieszymy się, iż już tyle lat są u nas msze trydenckie. Od lat widać wzrost zainteresowania tą formą, na początku przychodziło 20-30 osób, teraz prawie dziesięć razy więcej. Ludzie przychodzą, bo szukają piękna. Szczególnie dużo widać młodzieży, a to ważne, kiedy coraz więcej młodych odchodzi od Kościoła – mówi pani Maria, która od ponad dziesięciu lat uczestniczy w mszach trydenckich w Tychach.

Rafał, licealista, zapytany dlaczego chodzi na takie msze, odpowiada tak: – Bo tu widać głębię. Jest czas na skupienie i na wyciszenie się. Widać, iż ludzie nie przychodzą, żeby tylko „zaliczyć” mszę, tylko zdobyć siły duchowe na kolejny tydzień. Atmosfera też jest sprzyjająca, można porozmawiać z księdzem czy z odpowiedzialnymi, bo po każdej mszy stoją z tyłu kościoła i ze wszystkimi się żegnają. Na katechezach też można pozadawać pytania przy herbacie.

– Dobrze, iż jest możliwość uczestniczenia w mszach trydenckich w łączności z biskupem miejsca – mówi pan Kamil, który natrafił na msze trydenckie w czasie epidemii, kiedy kościoły zostały zamknięte w wyniku rządowego lockdownu. Jak mówi – zakochał się w mszy trydenckiej. – Szkoda, iż takich mszy przez cały czas jest stosunkowo niewiele, ale widać, iż od czasu arcybiskupa Galbasa i za obecnego arcybiskupa zaczyna się to zmieniać i jest ich coraz więcej. Przydałoby się duszpasterstwo z prawdziwego zdarzenia, mam nadzieję, iż może arcybiskup to zauważy i pozytywnie odpowie na tę potrzebę. Ale najważniejsze, iż u nas był, iż się z nami pomodlił. Że widział, iż jest nas dużo i iż wydaje się być pozytywnie nastawiony.

Krzysztof Namyślak

Idź do oryginalnego materiału