Trzy dekady miejsca, w którym człowiek jest najważniejszy. Jubileusz 30-lecia WTZ we Władysławowie

razemztoba.pl 8 godzin temu

Były wspomnienia, podziękowania, gratulacje i życzenia na przyszłość. Warsztat Terapii Zajęciowej przy DPS „Krokus” we Władysławowie świętował jubileusz 30-lecia działalności. To trzy dekady pracy, terapii, codziennego wsparcia i budowania wspólnoty, w której osoby z niepełnosprawnościami mogą rozwijać swoje umiejętności, odkrywać talenty i czuć się potrzebne.

Kliknij w zdjęcie główne i obejrzyj zdjęcia z uroczystości

Uroczystość jubileuszowa była okazją nie tylko do spojrzenia w przeszłość, ale też do pokazania, jak istotną rolę Warsztat Terapii Zajęciowej odgrywa dziś w życiu uczestników, ich rodzin, pracowników oraz całej lokalnej społeczności. Władysławowski WTZ od 1996 roku działa przy Domu Pomocy Społecznej „Krokus”. Przez ten czas stał się miejscem, które dla wielu osób jest czymś znacznie więcej niż placówką. Jest przestrzenią rozwoju, codziennej aktywności, bezpieczeństwa i relacji.

Podczas uroczystości nie zabrakło słów wdzięczności wobec osób, które przez lata tworzyły to miejsce. Były podziękowania dla pracowników, uczestników, rodziców, bliskich, przyjaciół i dobroczyńców Warsztatu. Były także gratulacje i życzenia na kolejne lata działalności.

– Trzydzieści lat działalności to nie tylko piękna historia instytucji. To przede wszystkim historia ludzi, którzy każdego dnia tworzyli i przez cały czas tworzą to miejsce swoim zaangażowaniem, sercem, cierpliwością i wiarą w drugiego człowieka. Życzę, aby Warsztat Terapii Zajęciowej we Władysławowie przez cały czas rozwijał się z pasją i oddaniem, aby pozostawał miejscem otwartym, nowoczesnym i pełnym dobra. Miejscem, w którym każdy człowiek czuje się ważny, potrzebny i zauważony – mówiła Kornelia Wojtal-Zielińska, dyrektor DPS „Krokus”.

Szczególnie mocno wybrzmiały słowa Izabeli Cebuli, Kierownika Warsztatu Terapii Zajęciowej, która podkreślała, iż jubileusz to święto całej wspólnoty.

– Dokładnie 2 maja 1996 roku narodziła się piękna idea. Z czasem przerodziła się ona w coś znacznie większego niż tylko instytucja. Powstała prawdziwa wspólnota ludzi pełnych empatii, zaangażowania i głębokiej wiary w drugiego człowieka. Dziś, patrząc wstecz z dumą i wzruszeniem, możemy powiedzieć, iż przez te wszystkie lata udało się stworzyć bezpieczną przystań. Dom, w którym każdy człowiek jest ważny, potrzebny i zauważony – mówiła.

Fot. Rafał Sułek

Kierownik WTZ dziękowała także uczestnikom, podkreślając, że to oni są sercem tego miejsca.

– Wasza determinacja, szczera euforia z małych i dużych sukcesów oraz niezwykła siła w pokonywaniu codziennych trudności są dla nas wszystkich największą inspiracją. To wy każdego dnia uczycie nas, czym jest prawdziwa odwaga, wytrwałość i radość życia – zaznaczyła.

Historia Warsztatu jest nierozerwalnie związana z historią Domu Pomocy Społecznej „Krokus”. Początki nie były łatwe. Placówka powstawała w budynku dawnej szkoły, który trzeba było dostosować do nowych potrzeb. Wspominała o tym Bożena Zienkiewicz, była dyrektorka DPS i osoba, która współtworzyła zarówno dom, jak i Warsztat Terapii Zajęciowej.

– Tworzyłam ten dom i tworzyłam Warsztat Terapii Zajęciowej. Pracowałam tutaj przez dziewięć lat jako dyrektor. Początki były wyjątkowe, choć oczywiście niełatwe. Budynek był dawną szkołą tysiąclatką. Miał pewne zaplecze, między innymi kuchnię i część gospodarczą, ale tak naprawdę wszystko trzeba było sukcesywnie modernizować i dostosowywać do nowych potrzeb – wspominała.

Jak mówiła, najważniejsze od początku było to, by stworzyć miejsce prawdziwie potrzebne ludziom. Dom, w którym mieszkańcy będą mogli poczuć się bezpiecznie, a Warsztat da uczestnikom możliwość rozwoju i aktywności.

– Miałam wspaniałych pracowników i wspaniałych mieszkańców. Trudnych, ale bardzo mi bliskich. Wielu z nich traktowało mnie jak matkę. Kochałam ten dom i poświęciłam mu bardzo dużo czasu – mówiła Bożena Zienkiewicz.

Fot. Rafał Sułek

Na początku w Warsztacie działały cztery pracownie, między innymi stolarska, życia codziennego i ogrodnicza. Uczestników było około dwudziestu, a część z nich dowożono z okolicznych miejscowości. Szczególnie dobrze rozwijały się zajęcia ogrodnicze, które miały bardzo praktyczny wymiar. Uczestnicy wysiewali warzywa, przygotowywali sadzonki, pracowali przy ogrodzie, a efekty tej pracy służyły później całej społeczności.

Dziś Warsztat Terapii Zajęciowej przy DPS „Krokus” działa we Władysławowie oraz w filii w Przezmarku. Uczestniczy w nim 30 osób z niepełnosprawnością fizyczną, intelektualną oraz z zaburzeniami psychicznymi. Zajęcia realizowane są w sześciu pracowniach: gospodarstwa domowego, życia codziennego, ogrodniczej, rękodzieła, agrotechnicznej oraz opiekuńczo-terapeutycznej.

Ich głównym celem jest nabywanie nowych umiejętności, rozwijanie samodzielności i wzmacnianie kompetencji, które pomagają uczestnikom lepiej funkcjonować w środowisku, a w niektórych przypadkach także przygotować się do podjęcia zatrudnienia.

Znaczenie takich miejsc podkreślał podczas jubileuszu Maciej Romanowski, starosta elbląski.

– Takie miejsca są niezwykle potrzebne, zarówno samym uczestnikom, jak i ich rodzinom. Warsztat daje możliwość aktywności, rozwijania umiejętności i odkrywania talentów. Chodzi o to, aby osoby korzystające z takiego wsparcia nie były pozostawione na uboczu, ale czuły, iż są potrzebne, iż potrafią wiele zrobić i iż ktoś się nimi naprawdę interesuje – mówił.

Starosta zwrócił uwagę, iż codzienna aktywizacja, zajęcia praktyczne, artystyczne i ruchowe mają ogromne znaczenie nie tylko dla sprawności, ale też dla poczucia własnej wartości uczestników.

– To nie jest tylko wypoczynek czy bierne spędzanie czasu. To pobudzanie do działania, do podejmowania konkretnych czynności, do aktywności. Dla rodzin jest to także pewna forma wytchnienia, a dla uczestników źródło satysfakcji i poczucia, iż są częścią wspólnoty – dodał.

O początkach placówki mówił również Tomasz Domżalski, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Jak wspominał, tworzenie tego miejsca było dużym wyzwaniem, bo wymagało nie tylko organizacji i remontów, ale przede wszystkim zrozumienia ludzi, do których kierowane było wsparcie.

– Początki były trudne, ale też bardzo dobre, bo to był czas tworzenia czegoś zupełnie nowego. Przejęliśmy obiekt w niezbyt dobrym stanie technicznym i trzeba było doprowadzić go do takiego poziomu, aby mogli w nim zamieszkać ludzie. To był intensywny, ale piękny okres budowania miejsca od podstaw – mówił.

Jak podkreślał, w takich placówkach najważniejsza jest kadra.

– To jest bardzo specyficzne miejsce. Trzeba być gospodarzem, trzeba remontować, organizować, być pracodawcą, ale przede wszystkim trzeba rozumieć ludzi. To nie są maszyny, które się włącza i wyłącza. Tu najważniejsze są relacje międzyludzkie. Dobra kadra jest podstawą i gwarancją sukcesu – zaznaczył.

Jubileusz miał także swoją ciepłą, wspólnotową oprawę. O poczęstunek zadbało lokalne Koło Gospodyń Wiejskich oraz zaprzyjaźnione instytucje. Artystyczną część uroczystości przygotowali uczestnicy WTZ, a przed zgromadzonymi wystąpił również zespół „Szwagry” z Warsztatu Terapii Zajęciowej przy ul. Beniowskiego w Elblągu.

Fot. Rafał Sułek

Zobacz nasz materiał filmowy z Jubileuszu:

Idź do oryginalnego materiału