Jesienią kierowcy używają go niemal codziennie. Co trafia do wnętrza samochodu?
Jesień to szczególnie wymagający okres dla kierowców. Mokre drogi, błoto, kurz i zanieczyszczenia unoszone przez przejeżdżające samochody sprawiają, iż przednia szyba gwałtownie staje się brudna. Aby zachować dobrą widoczność, regularnie korzystamy z płynu do spryskiwaczy.
Problem w tym, iż po jego użyciu w kabinie często pojawia się charakterystyczny, chemiczny zapach. Niektórzy kierowcy odczuwają go szczególnie intensywnie, zwłaszcza gdy korzystają z zimowych preparatów zawierających alkohol.
Dlaczego tak się dzieje? W większości samochodów wlot powietrza do układu wentylacji znajduje się w okolicy podszybia, czyli tuż pod przednią szybą. Kiedy spryskujemy szybę, część lotnych składników płynu może przedostawać się wraz z zasysanym powietrzem do kabiny.
Samo wyczuwanie zapachu nie oznacza jeszcze, iż kierowca jest narażony na niebezpieczne stężenie substancji. Warto jednak wiedzieć, co znajduje się w używanym preparacie.
Płyn do spryskiwaczy może zawierać toksyczne substancje
Płyny samochodowe są mieszaniną różnych związków chemicznych. Ich podstawowym zadaniem jest usuwanie zabrudzeń z szyb, a w przypadku preparatów zimowych również zapobieganie zamarzaniu.
W składzie takich produktów można znaleźć między innymi alkohol etylowy, alkohol izopropylowy, detergenty, barwniki i substancje zapachowe.
Szczególną uwagę zwraca się jednak na metanol, czyli alkohol metylowy. Jest to silnie toksyczna substancja, która w przypadku odpowiednio dużego narażenia może powodować poważne zatrucia, uszkodzenia narządów, a choćby utratę wzroku.
Z tego względu w Unii Europejskiej obowiązują ograniczenia dotyczące jego zawartości w płynach samochodowych. Od 9 maja 2019 roku nie wolno sprzedawać konsumentom płynów do spryskiwaczy i odmrażaczy zawierających metanol w stężeniu równym lub wyższym niż 0,6 proc. masowo.
Co istotne, problem nie jest wyłącznie teoretyczny. Podczas kontroli Inspekcji Handlowej obejmującej 50 partii płynów i odmrażaczy w siedmiu stwierdzono zawartość metanolu przekraczającą 3 proc. Oznacza to, iż na rynku mogą pojawiać się produkty niespełniające wymagań bezpieczeństwa.
Zanim spryskasz szybę, włącz jedną funkcję w samochodzie
Istnieje prosty sposób na ograniczenie przedostawania się zapachu płynu do wnętrza samochodu. Wystarczy na krótko włączyć obieg zamknięty powietrza, zanim użyjemy spryskiwaczy.
Funkcja ta znajduje się w większości współczesnych samochodów. Jej symbolem jest zwykle sylwetka auta ze strzałką krążącą wewnątrz.
Po włączeniu obiegu zamkniętego układ wentylacji ogranicza pobieranie powietrza z zewnątrz. Dzięki temu zapach i część oparów uwalniających się podczas spryskiwania szyby nie przedostają się tak łatwo do kabiny.
Nie należy jednak korzystać z tej funkcji przez długi czas, szczególnie jesienią i zimą. Zamknięty obieg może sprzyjać parowaniu szyb, a pogorszenie widoczności stanowi bezpośrednie zagrożenie podczas jazdy.
Najlepiej uruchomić go na krótko, a następnie przywrócić dopływ świeżego powietrza. jeżeli szyby zaczynają parować, priorytetem powinno być ich osuszenie.
Czy wdychanie oparów płynu do spryskiwaczy jest niebezpieczne?
Wiele zależy od składu preparatu, stężenia substancji w powietrzu oraz czasu narażenia.
Niektóre składniki płynów mogą powodować podrażnienie oczu i dróg oddechowych. Szczególnie wrażliwe osoby mogą odczuwać dyskomfort związany z intensywnym zapachem.
Do możliwych dolegliwości należą bóle głowy, pieczenie oczu, podrażnienie nosa i gardła czy nudności. Nie oznacza to jednak, iż każde użycie spryskiwacza powoduje zatrucie.
Nowoczesne samochody wyposażone są w filtry kabinowe, które pomagają zatrzymywać zanieczyszczenia. Zwykłe filtry przeciwpyłowe nie eliminują jednak wszystkich gazów i zapachów. Filtry z węglem aktywnym mogą dodatkowo ograniczać przedostawanie się części lotnych związków chemicznych do wnętrza pojazdu.
Jeżeli po użyciu spryskiwaczy w aucie regularnie pojawia się bardzo intensywny zapach, warto sprawdzić zarówno jakość płynu, jak i stan filtra kabinowego.
Na co zwracać uwagę przy zakupie płynu do spryskiwaczy?
Jesienią wielu kierowców wymienia letni płyn na zimowy. To dobry moment, aby dokładniej przyjrzeć się produktowi, który trafia do zbiornika samochodu.
Najważniejsze są informacje na etykiecie, oznaczenie producenta, ostrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa oraz deklarowana temperatura zamarzania.
Nie warto kierować się wyłącznie ceną. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku produktów niewiadomego pochodzenia, sprzedawanych bez odpowiednich oznaczeń.
Warto też pamiętać, iż intensywny, przyjemny zapach nie świadczy o bezpieczeństwie preparatu. Dodawane do płynów kompozycje zapachowe mogą maskować woń alkoholu, ale nie eliminują jego adekwatności chemicznych.
Nie zaleca się również samodzielnego przygotowywania zimowych płynów z przypadkowych mieszanek alkoholu, detergentów i wody. Niewłaściwe proporcje mogą powodować zamarzanie preparatu, pozostawianie smug oraz uszkodzenia elementów układu spryskiwaczy.
Jesienią i zimą najważniejsze pozostaje zachowanie dobrej widoczności. Odpowiednio dobrany płyn, sprawna wentylacja i krótkotrwałe korzystanie z obiegu zamkniętego mogą pomóc ograniczyć nieprzyjemne zapachy, bez rezygnowania z bezpiecznego oczyszczania szyb.











