Nie żyje paralotniarz, który wpadł do Wisły niedaleko Grudziądza - potwierdził Interii st. asp. Łukasz Kowalczyk z grudziądzkiej policji. Strażacy po wyciągnięciu mężczyzny z rzeki od razu podjęli resuscytację, jednak 59-latek zmarł w drodze do szpitala.
Tragedia w Grudziądzu. Paralotniarz wpadł do Wisły, akcja służb

Pierwszy o sprawie informował portal tvn24.pl. Jak dowiedziała się Interia, służby otrzymały zgłoszenie o godz. 13:04 w sobotę. W okolicy Grudziądza (woj. kujawsko-pomorskie) leciało dwóch paralotniarzy.
- W pewnym momencie jeden z nich wpadł do Wisły, w okolicy mostu autostradowego w Rozgatach - powiedział oficer prasowy PSP w Grudziący bryg. Paweł Korgol. Drugi z lotników bezpiecznie wylądował niedaleko rzeki i to on powiadomił służby.
Po upadku nurt rzeki porwał 59-letniego mieszkańca Gdyni. Jego pozycję na bieżąco monitorowali strażacy, którzy jechali samochodem wzdłuż Wisły.
Grudziądz. Paralotniarz wpadł do Wisły. Zmarł w drodze do szpitala
W akcji brały także udział dwie łodzie ratunkowe, które podpłynęły do mężczyzny. - Po wyłowieniu go z wody strażacy natychmiast podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową, a gdy dopłynęli na ląd poszkodowany został przekazany ratownikom medycznym - przekazał w rozmowie z Interią bryg. Korgol.
ZOBACZ: Jechał pod prąd, potrącił kobietę z wózkiem. Policja apeluje o pomoc
St. asp. Łukasz Kowalczyk, rzecznik policji w Grudziądzu dodał, iż mężczyzna zmarł w drodze do szpitala. - Okoliczności zdarzenia będziemy wuyjaśniać pod nadzorem prokuratora. Powołany zostanie też biegły z zakresu wypadków lotniczych - podkreślił.











