To koniec tanich mieszkań. Te dane z 2026 roku nie pozostawiają złudzeń

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu

Początek 2026 roku przyniósł wyraźne ożywienie na rynku nieruchomości, jednak nie jest to dobra wiadomość dla portfeli kupujących. Najnowsze dane wskazują, iż w największych polskich miastach ceny znów pną się w górę, a Warszawa przekroczyła właśnie kolejną psychologiczną barierę.

Fot. Warszawa w Pigułce

Jeden najważniejszy powód wzrostów: Ofensywa luksusu

Eksperci są zgodni: za nagły skok średnich cen nie odpowiada ogólna drożyzna wszystkich lokali, ale wprowadzenie do sprzedaży nowych, luksusowych inwestycji. To właśnie pule apartamentów premium, trafiające na rynek w styczniu, drastycznie wywindowały statystyki.

W stolicy nowe oferty osiągały średnią cenę na poziomie 24,4 tys. zł/m², co w zaledwie miesiąc podniosło ogólną średnią dla całego miasta o 4%. Rynek staje się coraz bardziej spolaryzowany – segment premium ciągnie średnią w górę, podczas gdy lokali z segmentu popularnego jest coraz mniej.

Krajobraz cenowy w styczniu 2026

Wzrosty nie ominęły również innych dużych ośrodków, choć ich skala była nieco mniejsza niż w Warszawie. Trójmiasto umacnia swoją pozycję drugiego najdroższego rynku w Polsce, a Kraków utrzymuje stabilną, wysoką bazę.

Miasto Średnia cena (m²) Wzrost m/m Wzrost r/r
Warszawa 19,1 tys. zł +4% +8%
Trójmiasto 17,7 tys. zł +1% +11%
Kraków 16,9 tys. zł +1% +2%
Wrocław 15,2 tys. zł 0% +3%
Poznań 13,9 tys. zł 0% +4%
Katowice (GZM) 11,4 tys. zł +1% +2%
Łódź 11,5 tys. zł 0% +1%

Znikające „tanie” mieszkania

Największym wyzwaniem dla osób szukających własnego „M” pozostaje drastycznie malejąca dostępność lokali w segmentach popularnych. W Warszawie i Trójmieście oferta mieszkań w przedziale 12–15 tys. zł/m² skurczyła się odpowiednio o 4% i 2%.

W Trójmieście luksus staje się standardem – już co trzecie mieszkanie w ofercie kosztuje powyżej 20 tys. zł za metr. Z kolei w Krakowie niemal całkowicie zniknęły oferty poniżej 10 tys. zł/m², co wypycha osoby z mniejszym budżetem do gmin ościennych.

Popyt nie słabnie mimo cen

Mogłoby się wydawać, iż wysokie ceny odstraszą kupujących, jednak styczeń pokazał coś zupełnie innego. Deweloperzy w siedmiu metropoliach sprzedali łącznie 5 tysięcy mieszkań. To wynik o 20% wyższy niż średnia z końcówki ubiegłego roku. „Telefony znów zaczęły dzwonić” – to zdanie najlepiej podsumowuje nastroje w biurach sprzedaży.

Dobra wiadomość dla kupujących jest taka, iż w większości miast (Warszawa, Kraków, Trójmiasto, Wrocław) deweloperzy budują w tej chwili szybciej, niż sprzedają. Dzięki temu oferta rynkowa nieco się powiększyła, co w teorii powinno hamować dalsze, gwałtowne skoki cen wynikające z ewentualnego braku towaru na półkach.

Artykuł został przygotowany na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz rzetelnych źródeł branżowych. Akty prawne omawiane w tekście:

  • Ustawa z dnia 20 maja 2021 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego (tzw. ustawa deweloperska – regulująca bezpieczeństwo transakcji na rynku pierwotnym).
  • Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Technologii w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (wpływające na koszty budowy i standardy luksusu).

Inne źródła: tvn24.pl

Idź do oryginalnego materiału