
Miasto Whitehorse, pokryte śniegiem, otoczone górami, leży na brzegach rzeki Jukon (na pierwszym planie).
Przedstawiciele trzech północnych terytoriów Kanady alarmują, iż stan infrastruktury energetycznej osiągnął poziom krytyczny i wymaga pilnych, wielomiliardowych inwestycji ze strony rządu federalnego.
Minister energii Jukonu Ted Laking ostrzegł, iż zagrożenie nie jest już teoretyczne. Podczas mroźnego tygodnia w grudniu system energetyczny w Whitehorse znalazł się na granicy wydolności — przy temperaturach sięgających minus 50 stopni zapotrzebowanie osiągnęło 90 proc. dostępnych mocy.
— To nie jest już teoria. To realne i poważne zagrożenie dla Północy — podkreślił Laking.
Jak zaznaczył, podobne problemy dotyczą całej północnej części kraju. Starzejąca się infrastruktura pracuje ponad swój przewidziany cykl życia, a niewielka baza podatkowa uniemożliwia samodzielne finansowanie kosztownych modernizacji.
W liście do federalnego ministra energii Tima Hodgsona władze Jukonu oszacowały, iż potrzebne jest co najmniej 1,025 miliarda dolarów na rozbudowę mocy wytwórczych i sieci przesyłowych. Bez tych inwestycji część projektów rozwojowych — w tym górniczych — może zostać wstrzymana.
Najważniejszym przedsięwzięciem jest budowa dwóch nowych elektrowni cieplnych w Whitehorse o łącznej mocy do 150 megawatów. Koszt inwestycji szacuje się na około 520 milionów dolarów, a jej realizacja ma zabezpieczyć potrzeby energetyczne regionu na najbliższe 5–10 lat.
Podobne wyzwania stoją przed Nunavutem. Prezes Qulliq Energy Corporation Ernesta Douglasa wskazał, iż większość lokalnych elektrowni zasilanych olejem napędowym przekroczyła już swój zakładany okres eksploatacji.
— jeżeli jedna z nich przestanie działać, cała społeczność może znaleźć się w sytuacji kryzysowej. To nie niedogodność — to nagły wypadek — zaznaczył.
Nunavut wnioskuje o 987 milionów dolarów na budowę sześciu nowych, modułowych elektrowni, które w przyszłości mogłyby być integrowane z odnawialnymi źródłami energii.
Na Terytoriach Północno-Zachodnich planowana jest z kolei rozbudowa elektrowni wodnej Taltson oraz budowa nowych linii przesyłowych. Jak podkreślił dyrektor Northwest Territories Power Corporation Cory Strang, inwestycja warta miliardy dolarów może otworzyć region na rozwój górnictwa, w tym wydobycia litu i złota.
Problemem pozostaje jednak rozproszenie infrastruktury. Wiele społeczności korzysta z odizolowanych mikrosieci, co oznacza, iż awarie mogą prowadzić do całkowitego uzależnienia od energii z oleju napędowego.
Premier Mark Carney zapowiedział wprawdzie przygotowanie nowej krajowej strategii energetycznej, jednak jej szczegóły nie są jeszcze znane. Równolegle ogłoszono inwestycje w północną infrastrukturę obronną o wartości 32 miliardów dolarów, obejmujące m.in. bazy w Yellowknife, Inuvik i Iqaluit.
Eksperci podkreślają, iż inwestycje w energetykę na Północy mają znaczenie nie tylko lokalne, ale także strategiczne — związane z rozwojem gospodarczym, wydobyciem surowców oraz wzmacnianiem obecności państwa w regionie Arktyki.





