Telefon na 112: rodzę! Do porodówki 100 kilometrów. Lekarz: ratownikom życzę szczęścia

tvn24.pl 2 godzin temu
Mapa polskich porodówek topnieje w oczach. Samorządy mówią o stratach, dyrektorzy o pustych oddziałach, a lekarze ostrzegają: w położnictwie liczą się minuty, doświadczenie zespołu i dostęp do zaplecza. - Krwawienie w ciąży nigdy nie jest objawem błahym. Sto kilometrów do porodówki to dystans absolutnie nieakceptowalny - mówi prof. Przemysław Kosiński z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM.
Idź do oryginalnego materiału