Jak podaje Reuters, 18 września 2026 r. Donald Trump powiedział, iż jego administracja zamierza żądać od producentów podziału niektórych szczepionek dziecięcych na pięć oddzielnych dawek, podawanych w odstępach sześciomiesięcznych. Jako uzasadnienie wskazywał m.in. przekonanie, iż takie rozwiązanie mogłoby znacząco ograniczyć częstość występowania autyzmu u dzieci. Reuters podkreślił, iż podczas wystąpienia nie przedstawiono danych naukowych potwierdzających takie założenie, nie wskazano też, których konkretnie szczepionek miałaby dotyczyć zmiana.
Co wiemy o szczepionkach skojarzonych?
Pomysł rozdzielania szczepionek jest szczególnie istotny w kontekście szczepionek skojarzonych. Są to preparaty zawierające antygeny chroniące przed kilkoma chorobami w jednym podaniu. Przykładem jest szczepionka zawierająca komponenty przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi, poliomyelitis, Haemophilus influenzae typu B i WZW B.
Według aktualnych wytycznych szczepionki zwykle są pierwszym wyborem. Ma to praktyczne znaczenie. Mniejsza liczba wkłuć oznacza nie tylko mniejsze obciążenie podczas pojedynczej wizyty, ale także może ułatwiać terminową realizację całego programu szczepień. Wśród potencjalnych korzyści szczepionek skojarzonych wymienia się m.in. poprawę realizacji szczepień i ograniczenie liczby pominiętych dawek.
Czy kilka szczepionek jednocześnie „przeciąża” układ odpornościowy?
Dostępne dane nie potwierdzają mechanizmu, aby podanie szczepionki skojarzonej miało „przeciążać” organizm. WHO podaje, iż jednoczesne podawanie kilku szczepionek jest bezpieczne, a szczepionki skojarzone są równie bezpieczne i skuteczne jak odpowiednie szczepionki podawane oddzielnie. Organizacja podkreśla również, iż liczba antygenów obecnych w szczepionkach stanowi niewielką część tego, z czym układ odpornościowy styka się na co dzień.
WHO od lat zwraca uwagę, iż podawanie kilku szczepionek podczas jednej wizyty jest stosowane w wielu krajach i opiera się na danych dotyczących bezpieczeństwa oraz skuteczności, w tym na badaniach dotyczących jednoczesnego podawania.
Co pokazują badania nad szczepionkami skojarzonymi?
Metaanaliza obejmująca 25 badań dotyczących szczepionek skojarzonych u dzieci wykazała, iż analizowane preparaty skojarzone wywoływały odpowiedź immunologiczną i były dobrze tolerowane. W przypadku części badań obserwowano różnice w poziomach poszczególnych przeciwciał lub częstości wybranych działań niepożądanych. Autorzy ocenili jednak analizowane szczepionki skojarzone jako bezpieczne i stanowiące dobre alternatywy dla odpowiednich szczepień podawanych oddzielnie.
Również przegląd systematyczny obejmujący 50 badań dotyczących jednoczesnego podawania szczepionek u dzieci nie wykazał, iż podawanie ich podczas jednej wizyty jest bardziej niebezpieczne niż rozdzielanie. Autorzy zwrócili jednocześnie uwagę na ograniczenia jakości części dostępnych danych i potrzebę dalszych badań.
A co z twierdzeniem o związku szczepień z autyzmem?
Aktualny przegląd WHO, opublikowany 3 września 2026 r., objął badania dotyczące szczepionek i zaburzeń ze spektrum autyzmu opublikowane w latach 2010–2025. WHO stwierdziła, iż badania o najwyższej jakości metodologicznej nie potwierdzają związku przyczynowego między szczepionkami a autyzmem. Żadna z uwzględnionych metaanaliz nie potwierdziła związku przyczynowego.
W grudniu 2025 r. podobny wniosek przedstawił Globalny Komitet Doradczy WHO ds. Bezpieczeństwa Szczepionek (GACVS), po analizie 31 badań dotyczących m.in. szczepionek dziecięcych, tiomersalu i autyzmu. Komitet ponownie stwierdził brak dowodów na związek przyczynow0 – skutkowy.
Dla farmaceutów w Polsce najważniejszym punktem odniesienia pozostają aktualne dokumenty regulacyjne, Charakterystyki Produktów Leczniczych oraz obowiązujący Program Szczepień Ochronnych. Jego zalecenia uwzględniają zarówno schematy szczepień, jak i stosowanie preparatów wysokoskojarzonych.










