System oparty na składce zdrowotnej wyczerpał swoje możliwości

mzdrowie.pl 5 dni temu

Publiczny system ochrony zdrowia wymaga znalezienia nowych sposobów zasilania finansowego, ponieważ obecny model – oparty na składce zdrowotnej – wyczerpał swoje możliwości – oceniła podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EKG) w Katowicach minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w panelu EKG poświęconym przyszłości systemu ochrony zdrowia podkreśliła, iż sektor ten jest pełnoprawną i kluczową częścią gospodarki, generującą w 2024 r. ponad 8,1 proc. PKB. Jej zdaniem warunkiem koniecznym do uzdrowienia systemu jest odejście od bieżącej gry politycznej – “Chciałabym, żebyśmy zaczęli używać metody faktów. (…) Pamiętajmy, iż populizmem pacjentów nie leczymy”. Wskazała na konieczność odejścia od doraźnego zarządzania kryzysowego na rzecz długofalowego planowania, czemu służyć mają powstające mapy świadczeń zdrowotnych – “To będzie mapa drogowa, która zaprojektuje funkcjonowanie podmiotów na kolejne lata – wyjaśniła. – Nie będziemy tylko mówili, gdzie coś ma być, ale wskażemy, jak powinno funkcjonować, biorąc pod uwagę demografię i uwarunkowania regionu”.

Szefowa MZ przypomniała o Funduszu Medycznym, w ramach którego wydzielono 1 mld 149 mln zł na wsparcie procesów reorganizacyjnych i konsolidacyjnych szpitali – “Nigdy takiego funduszu nie było. Zachęcamy do spojrzenia na swój podmiot szerzej niż tylko z perspektywy jednego powiatu, miasta czy województwa”. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia dr Filip Nowak zwrócił uwagę na problem dysproporcji płacowych w sektorze medycznym. Wskazał, iż wyzwaniem są szczególnie zarobki personelu na kontraktach, a nie na umowach o pracę – “To są obszary, które często bulwersują opinię publiczną i naszych pacjentów. My nie zabieramy nikomu pieniędzy. Dajemy narzędzia do racjonalnego dysponowania środkami”. Poinformował również o planowanych niedługo regulacjach w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS), które miałyby zoptymalizować wydatki i przesunąć środki tam, gdzie są one najbardziej potrzebne, m.in. do onkologii i kardiologii.

Prof. Piotr Czauderna, doradca społeczny prezydenta, stwierdził, iż obecny system finansowania oparty wyłącznie na składce zdrowotnej wyczerpał swoje możliwości. Wskazał na konieczność zawarcia nowego paktu społecznego – “Albo będziemy musieli tę składkę zwiększyć i przekonać do tego społeczeństwo w zamian za gwarancję lepszej dostępności, albo musimy wskazać dodatkowe źródła finansowania systemu. To drugie rozwiązanie i tak de facto zwiększy obciążenia podatkowe, powiedzmy sobie to szczerze. Dzisiejsza medycyna jest inna niż ta sprzed 20 lat. Nie możemy udawać, iż przy obecnym finansowaniu damy radę sprostać wszystkim obietnicom składanym pacjentom”. Prezydencki doradca ostrzegł również przed niekontrolowanymi przekształceniami szpitali motywowanymi wyłącznie ekonomią. Postulował powrót do zarządzania procesami zdrowotnymi z poziomu województwa, aby uniknąć przypadkowego zamykania oddziałów, które mogą być najważniejsze dla bezpieczeństwa lokalnych społeczności.

W dyskusji wybrzmiał głos praktyków zarządzających największymi ośrodkami. Renata Wachowicz, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego (UCK) w Katowicach ostrzegła przed skutkami ograniczania finansowania diagnostyki ambulatoryjnej – “Mam obawę, iż pacjenci, którzy nie dostaną się na badania w trybie ambulatoryjnym, będą szukali ścieżek dostępu poprzez diagnostykę w trybie szpitalnym. To generuje niepotrzebne koszty i nie powinno mieć miejsca”. (PAP)

Idź do oryginalnego materiału