System kaucyjny nie jest dla wszystkich? Ten raport pokazuje problemy

300gospodarka.pl 1 godzina temu

System segregacji odpadów i system kaucyjny nie są dostępne dla wszystkich – alarmują Fundacja Transgresja i Stowarzyszenie Bona Fides. Raport pokazuje, iż bariery mogą prowadzić do wyższych kosztów dla części mieszkańców i ograniczać ich samodzielność. To ważne, bo obowiązek segregacji dotyczy wszystkich, ale nie każdy jest w stanie go wykonać w praktyce.


System segregacji odpadów w Polsce ma charakter powszechny, ale – jak wynika z raportu organizacji z Katowic – nie zapewnia równych warunków dla wszystkich mieszkańców. Raport autorstwa dwóch organizacji społecznych analizuje doświadczenia osób z niepełnosprawnościami, seniorów oraz osób o ograniczonej mobilności.


W wielu przypadkach wykonanie obowiązku segregacji wymaga wsparcia osób trzecich. To podważa zasadę samodzielności i równego dostępu do usług publicznych.

„Łańcuch dostępności” często się przerywa


Kluczowym pojęciem raportu jest tzw. „łańcuch dostępności”. Oznacza on, iż cały proces – od rozpoznania odpadu, przez dotarcie do pojemnika, po jego wyrzucenie – musi być dostępny. jeżeli jeden element zawodzi, wykonanie obowiązku staje się niemożliwe.


W praktyce bariery pojawiają się na każdym etapie. Dotyczą zarówno infrastruktury, jak i informacji czy organizacji systemu.


Przykłady? Osoba niewidoma nie jest w stanie rozpoznać pojemnika kaucyjnego, gdy oznaczenia są wyłącznie wizualne. Osoba na wózku nie może wrzucić odpadów do kontenera przez zbyt ciężką klapę. Seniorzy mają trudności ze zrozumieniem, jeżeli instrukcje są nieczytelne lub umieszczone w nieodpowiednim miejscu.


Co więcej, problemy dotyczą też osób całkowicie sprawnych, które na przykład nie mają samochodu, aby dojechać do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK). To właśnie tam trzeba oddawać część śmieci, na przykład tekstylia. Często komunikacja publiczna nie dociera do PSZOK, co utrudnia obywatelom prawidłowe utylizowanie odpadów.

Różne zasady segregacji w różnych gminach


Dodatkowym problemem są różnice w zasadach segregacji między gminami. Ten sam odpad może być klasyfikowany inaczej w zależności od miejsca. Brak jednolitych standardów utrudnia orientację w systemie i zwiększa ryzyko błędów.


W efekcie odpowiedzialność za poprawną segregację często spada na mieszkańców, choćby jeżeli źródłem problemu jest sposób organizacji systemu.


– Z perspektywy obywatelskiej najważniejsze jest to, iż odpowiedzialność za błędy w segregacji bardzo często przerzucana jest na mieszkańców, podczas gdy źródłem problemu bywa wadliwa organizacja systemu. Potrzebujemy jasnych, ogólnopolskich standardów dostępności – mówi Grzegorz Wójkowski, prezes Stowarzyszenia Aktywności Obywatelskiej Bona Fides.

System kaucyjny też może wykluczać


Podobne bariery mogą pojawić się w systemie kaucyjnym. Problemy dotyczą m.in. identyfikacji opakowań, dostępu do punktów zwrotu oraz obsługi automatów. Brak czytelnych komunikatów przy odrzuceniu opakowania czy uzależnienie zwrotu kaucji od aplikacji może ograniczać dostęp do systemu.


To oznacza, iż część użytkowników może tracić kaucję nie z własnej winy, ale z powodu niedostępności systemu.


W punktach zwrotu potrzebne są rozwiązania minimalizujące ryzyko: stabilne miejsce na odłożenie torby, możliwość umycia rąk, czytelna organizacja kolejki oraz procedura zgłaszania awarii urządzenia.

Konsekwencje bolesne dla portfela


Niedostosowanie systemu ma również wymiar ekonomiczny. Osoby, które nie są w stanie prawidłowo segregować odpadów, mogą ponosić wyższe opłaty. To może też oznaczać konieczność zakupu usług transportowych.


Z kolei w systemie kaucyjnym brak możliwości zwrotu opakowania oznacza realną stratę pieniędzy. W konsekwencji mechanizm, który miał być neutralny, może prowadzić do nierówności.


– Segregacja odpadów to dziś obowiązek każdego mieszkańca, ale system powinien być zaprojektowany tak, aby każdy mógł go realnie wykonać. jeżeli do jego realizacji potrzebna jest pomoc osób trzecich, to mamy do czynienia nie tylko z problemem technicznym, ale z barierą w dostępie do podstawowych usług publicznych – mówi Krzysztof Wostal, prezes Fundacji Transgresja.


„Skutkiem ubocznym jest też konflikt społeczny. Osoby, które nie mogą wykonać obowiązku w sposób standardowy, bywają postrzegane jako niesolidne lub niechętne do segregacji. Taki stereotyp wzmacnia napięcie i może zniechęcać do korzystania z przestrzeni wspólnej, w tym do podejścia do automatu w sklepie. Dla osób słabowidzących, niewidomych i głuchoniewidomych szczególnie dotkliwa jest utrata przewidywalności i bezpieczeństwa. Każde niepowodzenie procedury wiąże się z ryzykiem dezorientacji i trudnością w uzyskaniu szybkiej pomocy” – informuje raport.

Są pomysły, jak poprawić sytuację


Autorzy raportu proponują wprowadzenie jednolitych standardów dostępności w całym kraju. Chodzi m.in. o czytelniejsze oznaczenia pojemników na śmieci, poprawę ergonomii infrastruktury oraz alternatywne formy zwrotu kaucji.


Potrzeba też rozwiązań wspierających osoby o ograniczonej mobilności. Przykładowo można zorganizować mobilne zbiórki odpadów, szczególnie w dzielnicach z dużym udziałem osób starszych i niepełnosprawnych, czy lepszy dostęp do PSZOK.


System kaucyjny natomiast powinien zwrócić większą uwagę na to, aby była dostępna alternatywa dla samoobsługowego butelkomatu. Automaty powinny stosować komunikaty tekstowe, sygnały dźwiękowe oraz elementy dotykowe, umożliwiające obsługę bez ekranu dotykowego.


Użytkownik powinien otrzymywać jasną i dostępną co najmniej w dwóch formach informację, dlaczego opakowanie zostało odrzucone oraz jakie kroki podjąć dalej. Przy automacie powinien też znajdować się kosz na odpady, odpowiednio oznaczony według frakcji, aby można było bezpiecznie odłożyć odrzucone opakowanie.


Dokument skierowano do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, samorządów oraz operatorów systemu kaucyjnego. Jego celem jest wskazanie zmian, które pozwolą uczynić system bardziej dostępny i ograniczyć ryzyko wykluczenia części mieszkańców.




Polecamy również:



  • System kaucyjny rośnie szybciej niż infrastruktura. Konsumenci korzystają, ale narzekają na dostępność

  • Górka kredytowa napędza sprzedaż mieszkań. Co to oznacza dla kupujących?

  • Mieszkania nie dla seniorów. Polska architektura nie jest gotowa na starzenie

Idź do oryginalnego materiału