Syndrom oszusta – gdy sukces nie daje poczucia pewności

istota.com.pl 3 godzin temu

Czasem z zewnątrz wszystko wygląda dobrze: jest wykształcenie, doświadczenie, rzetelnie wykonywana praca. A jednak w środku pojawia się myśl: „zaraz ktoś odkryje, iż tak naprawdę nie wiem, co robię”. To doświadczenie jest znane wielu osobom i w psychologii określane jest jako syndrom oszusta.

Pisząc o tym zjawisku, trudno uniknąć uproszczeń — ponieważ doświadczenie syndromu oszusta u każdej osoby wygląda nieco inaczej.

Nie jest to zaburzenie ani diagnoza kliniczna, ale zjawisko psychologiczne, które może znacząco wpływać na samoocenę, decyzje zawodowe i relacje.

Czym jest syndrom oszusta?

Syndrom oszusta (ang. impostor syndrome) to utrwalone przekonanie, iż własne osiągnięcia są niezasłużone, a sukces wynika z przypadku, szczęścia lub „dobrego momentu”, a nie z realnych kompetencji.

Osoby doświadczające tego zjawiska często:

  • umniejszają swoje osiągnięcia,
  • przypisują sukces czynnikom zewnętrznym,
  • mają poczucie „udawania” kompetencji,
  • funkcjonują w napięciu związanym z obawą przed „zdemaskowaniem”.

Co istotne, syndrom oszusta bardzo często dotyczy osób faktycznie kompetentnych.

Jakie myśli są charakterystyczne dla syndromu oszusta?

Zjawisko to rzadko przybiera formę otwartego przekonania o byciu „beznadziejnym”. Częściej pojawiają się krótkie, powracające myśli, które brzmią jak wewnętrzny monolog:

  • „Tym razem się udało, ale to raczej przypadek niż coś, na czym można polegać.”
  • „Inni wydają się ogarniać to lepiej.”
  • „Gdyby inni zobaczyli, jak to naprawdę wygląda, przestaliby traktować to poważnie.”
  • „Trzeba się bardzo pilnować, żeby nie popełnić błędu.”

Takie myśli mogą prowadzić do chronicznego napięcia, perfekcjonizmu albo unikania wyzwań.

Kogo najczęściej dotyka syndrom oszusta?

Choć syndrom oszusta może pojawić się u każdego, w praktyce szczególnie często dotyczy:

  • osób ambitnych i wysoko funkcjonujących,
  • osób pracujących w środowiskach wymagających i oceniających,
  • osób rozpoczynających nową rolę zawodową lub życiową,
  • osób wychowanych w warunkach wysokich oczekiwań lub warunkowej akceptacji,
  • osób wrażliwych, refleksyjnych, z rozwiniętą samoobserwacją,
  • dorosłych z ADHD lub innymi cechami neuroróżnorodności, zwłaszcza tych, którzy przez lata kompensowali swoje trudności.

Kompetencje i zewnętrzne sukcesy nie chronią przed tym zjawiskiem — czasem wręcz z nim współistnieją.

Syndrom oszusta a ADHD

U dorosłych z ADHD syndrom oszusta pojawia się wyjątkowo często, choć nie jest objawem ADHD samym w sobie. Zwykle rozwija się wtórnie — jako efekt długotrwałego funkcjonowania w warunkach presji, porównań i niestabilności.

Dla ADHD charakterystyczne są:

  • nierówna wydajność (okresy bardzo wysokiego i znacznie obniżonego funkcjonowania),
  • trudność w utrzymaniu poczucia ciągłości i powtarzalności,
  • szybkie zapominanie sukcesów przy silnym zapamiętywaniu porażek,
  • intensywne maskowanie i nadmierny wysiłek, by „sprostać oczekiwaniom”.

W takich warunkach łatwo pojawia się przekonanie, iż sukces jest kruchy i nie do końca zależny od realnych umiejętności.
U osób z ADHD syndrom oszusta często nie wynika z niskiej samooceny, ale z braku zaufania do stabilności własnego funkcjonowania.

Skąd bierze się syndrom oszusta?

Rzadko da się wskazać jedną przyczynę. Najczęściej jest to efekt połączenia doświadczeń rozwojowych i aktualnego obciążenia psychicznego.

Do częstych źródeł należą:

  • warunkowe poczucie akceptacji („wartość zależy od wyników”),
  • porównywanie się z innymi,
  • brak adekwatnej informacji zwrotnej,
  • doświadczenia krytyki lub nadmiernych oczekiwań,
  • lęk przed oceną i popełnieniem błędu.

Syndrom oszusta bywa też sposobem radzenia sobie z lękiem — daje iluzję kontroli i czujności, ale długofalowo wiąże się z dużym kosztem psychicznym.

Jak syndrom oszusta wpływa na codzienne funkcjonowanie?

Długotrwałe funkcjonowanie z tym doświadczeniem może prowadzić do:

  • przewlekłego stresu i napięcia,
  • trudności z odpoczynkiem,
  • nadmiernej samokontroli,
  • odkładania decyzji i unikania wyzwań,
  • wypalenia zawodowego,
  • obniżonego poczucia własnej wartości.

Często pojawia się wyraźny rozdźwięk między tym, jak dana osoba jest postrzegana z zewnątrz, a tym, jak czuje się wewnętrznie.

Czy z syndromem oszusta można coś zrobić?

Tak. Przede wszystkim warto zauważyć, iż to doświadczenie nie oznacza, iż „coś jest nie w porządku”. Często jest sygnałem przeciążenia i nadmiernych wymagań wobec siebie.

Pomocne bywa:

  • zauważanie automatycznych schematów myślenia,
  • praca nad bardziej realistycznym obrazem własnych kompetencji,
  • regulacja napięcia i lęku,
  • przyglądanie się wewnętrznemu krytykowi,
  • bezpieczna rozmowa o wątpliwościach zamiast ich ukrywania.

W terapii syndrom oszusta często okazuje się wierzchnią warstwą głębszych procesów — związanych z poczuciem wartości, bezpieczeństwa i kontroli.

Kiedy warto poszukać wsparcia?

Jeśli poczucie braku kompetencji:

  • utrzymuje się mimo obiektywnych osiągnięć,
  • powoduje chroniczny stres,
  • wpływa na decyzje zawodowe lub relacje,
  • odbiera euforia z własnych sukcesów,

rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą może pomóc lepiej zrozumieć mechanizmy stojące za tym doświadczeniem i odzyskać większą wewnętrzną stabilność.

Podsumowanie

Syndrom oszusta nie świadczy o braku umiejętności. Często jest sygnałem wysokiej odpowiedzialności, wrażliwości i długotrwałego napięcia, a badania pokazują, iż to doświadczenie jest powszechne również w środowiskach akademickich i zawodowych oraz silnie zależne od kontekstu i dostępnego wsparcia. Zamiast go zwalczać, warto się mu przyjrzeć — z ciekawością, a nie oceną.

Idź do oryginalnego materiału