17 stycznia 2026 roku do Ministerstwa Zdrowia wpłynęła petycja w sprawie "symbolicznej opłaty w celu poprawienia jakości usług szpitala". Autor lub autorka proponują w niej rozwiązanie mające m.in. wyciągnąć placówki z zadłużenia. To w praktyce wpłynęłoby na polepszenie jakości usług.
REKLAMA
Zobacz wideo Żebrowski od 15 lat gra w "Na dobre i na złe". "Moja mama jest lekarzem"
5 zł od pacjenta za poradę. Pomysł trafił do Ministerstwa Zdrowia
Zgodnie z propozycją pacjenci mieliby dobrowolnie uiszczać opłaty po zakończeniu wizyty lub leczenia.
Zwracam się z postulatem o wystąpienie z apelem do pacjentów (w szczególności zamożnych oraz ich rodzin) o opłaty symboliczne za odbytą wizytę lub zakończone leczenie (oczywiście fakultatywnie)
- czytamy w "postulacie" opublikowanym na stronie ministerstwa. "Co łaska" mogłoby wynosić np. symboliczne 5 zł od pacjenta. W petycji czytamy, iż choćby to wystarczyłoby w dłuższej perspektywie np. na spłatę zadłużenia lub pożyczek. Autor (lub autorka) na dowód przedstawia też "wyliczenia": 5 zł od 150 tys. pacjentów po poradzie to 750 tys. zł, od 40 tys. pacjentów po hospitalizacji to 200 tys. zł. Przekonuje też, iż w 3 lata zebrane dzięki temu środki szpital mógłby zainwestować np. w zakup otwartego rezonansu.
Jak wygląda wizyta kontrolna z dzieckiem u lekarza rodzinnego?fot. Shutterstock/Andrei_R
Chcieli opłat za nieodwołanie wizyt. Większość Polaków jest przeciw
Ministerstwo Zdrowia nie skomentowało petycji. Nie jest to jednak pierwszy tego typu pomysł. W czerwcu 2025 roku do resortu trafił dokument, w którym zaproponowano opłaty za niestawienie się na wizytę u lekarza. Pierwszy taki incydent wiązałby się z "karą" w wysokości 50 zł, drugi już 100 zł. System miałby działać na zasadzie kaucji: w momencie rejestracji od pacjenta pobierana byłaby "opłata rejestracyjna" zwracana po zrealizowaniu wizyty.
To rozwiązanie miałoby ograniczyć blokowanie miejsc i kolejek przez pacjentów nieodwołujących wizyty, a więc ostatecznie sprawić, iż czas oczekiwania byłby krótszy. Fakt.pl przypomniał, iż z przeprowadzonego pod koniec 2025 roku na zlecenie "Rzeczpospolitej" badania IBRiS wynika, iż 48,6 proc. Polaków nie popiera tego typu dodatkowych opłat, choćby gdyby skróciło to kolejki do specjalistów. 42,9 proc. wyraziło aprobatę.














