Świnoujście – Skandal w szpitalu.

eswinoujscie.pl 4 godzin temu

Skandal w szpitalu. Ograniczenie odwiedzin wraca jak koszmar pandemii

Mieszkańcy nie kryją oburzenia. W ich ocenie to, co dziś dzieje się w szpitalach, jest powrotem do praktyk znanych z czasów pandemii, które do dziś budzą ogromne emocje i kontrowersje. Wprowadzenie ograniczeń odwiedzin na Oddziale Chorób Wewnętrznych z powodu wzrostu zachorowań na grypę wielu odbiera jako gry i zabawy życiem ludzkim.

Ograniczenie odwiedzin do odwołania

Szpital poinformował, iż w związku ze znacznym wzrostem zachorowań na grypę, do odwołania wprowadzono ograniczenie odwiedzin na Oddziale Chorób Wewnętrznych. Odwiedziny są możliwe wyłącznie zgodnie z regulaminem obowiązującym od 20 stycznia 2026 roku i tylko pod warunkiem braku objawów infekcji u osoby odwiedzającej oraz bezwzględnego przestrzegania reżimu sanitarnego.

Dodatkowo pacjenci, którzy poruszają się samodzielnie, mogą skorzystać ze świetlicy na trzecim piętrze w celu krótkotrwałego spotkania z bliskimi. Szpital podkreśla, iż działania te mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom i personelowi.

Mieszkańcy pytają. Czy przed pandemią było coś takiego

Dla wielu osób najważniejsze pytanie brzmi jednoznacznie. Czy ktokolwiek pamięta, aby przed pandemią wprowadzano tak restrykcyjne ograniczenia z powodu sezonowej grypy. Przez lata choroby wirusowe były obecne w szpitalach, ale nie prowadziło to do izolowania pacjentów od rodzin.

Mieszkańcy zwracają uwagę, iż kontakt z bliskimi jest elementem procesu leczenia, szczególnie na oddziałach chorób wewnętrznych, gdzie przebywają osoby starsze, przewlekle chore i często osamotnione. Ograniczenie odwiedzin postrzegane jest jako decyzja wygodna organizacyjnie, ale społecznie i emocjonalnie bardzo kosztowna.

Powrót mentalności z czasów pandemii

Zdaniem mieszkańców pandemia dawno się skończyła, ale sposób myślenia części instytucji pozostał niezmieniony. Procedury, regulaminy i hasła o bezpieczeństwie stały się wygodnym narzędziem do podejmowania decyzji, które nie zawsze uwzględniają dobro pacjenta w szerszym znaczeniu.

Coraz częściej słychać głosy, iż zdrowie to nie tylko brak infekcji, ale także kontakt z rodziną, wsparcie emocjonalne i poczucie godności. Izolacja chorych osób może prowadzić do pogorszenia ich stanu psychicznego, a w konsekwencji także fizycznego.

Narastająca frustracja społeczna

Mieszkańcy nie kryją rozgoryczenia i pytają, czy naprawdę z czasów pandemii nie wyciągnięto żadnych wniosków. Ograniczanie odwiedzin z powodu grypy dla wielu osób jest symbolem oderwania decydentów od codziennych problemów pacjentów i ich rodzin.

Formułki o dziękowaniu za zrozumienie i współpracę nie łagodzą nastrojów. Wręcz przeciwnie. Coraz więcej osób odbiera je jako próby zamknięcia dyskusji, zamiast realnej rozmowy o tym, jak pogodzić bezpieczeństwo sanitarne z prawami pacjentów.

Gdzie jest granica

Sprawa ograniczeń odwiedzin ponownie otwiera debatę o granicach stosowania nadzwyczajnych środków w ochronie zdrowia. Mieszkańcy oczekują jasnych odpowiedzi, konkretnych danych i dialogu, a nie automatycznego sięgania po rozwiązania znane z najtrudniejszego okresu ostatnich lat.

Dla wielu osób to nie jest drobny problem organizacyjny. To kwestia zaufania do systemu ochrony zdrowia i pytanie, czy pacjent przez cały czas pozostaje w centrum uwagi, czy jedynie staje się elementem procedury.

Idź do oryginalnego materiału