Czy zastanawiałaś się kiedyś, kto nauczy sztuczną inteligencję empatii, gdy kod przestanie wystarczać?
Świat pędzi, a my często stoimy na peronie, bojąc się, iż pociąg postępu nas rozjedzie – tymczasem okazuje się, iż to my musimy ułożyć dla niego tory.
Dziś zabiorę Cię za kulisy mojego startupu, gdzie psychologia spotyka technologię, i pokażę Ci nową ścieżkę kariery, o której rynek dopiero zaczyna szeptać.
🚀 Moja piąta firma to nie gabinet
Znasz mnie jako terapeutę, psychologa, może jako współzałożyciela Instytutu.
Ale w moim życiu pojawiło się nowe „dziecko” – startup technologiczny o nazwie ENAI.
To moja piąta firma i przyznam Ci szczerze – to fascynująca, ale i trudna podróż.
Z nową grupą wspólników budujemy coś, co cały czas kompletną nowością na świecie: technologię AI, która ma pomagać ludziom w obszarze psychologicznym.
Jesteśmy na etapie prototypu, lada moment wypuszczamy MVP (Minimum Viable Product).
I tutaj pojawia się paradoks.
Mamy świetnych programistów, mamy technologię, mamy algorytmy.
Ale to wszystko byłoby „puste” bez głębokiego zrozumienia ludzkiej natury.
Aby stworzyć narzędzie, które jest etyczne i bezpieczne, nie potrzebujemy tylko programistów.
Potrzebujemy ludzi, którzy czują drugiego człowieka.
🧠 Najtrudniejszy student, jakiego miałem
Wyobraź sobie studenta, który ma dostęp do całej wiedzy świata, ale nie rozumie kontekstu.
Taka jest sztuczna inteligencja.
Przez ostatni rok uczymy nasze AI prowadzenia sesji.
I powiem Ci – to prawdziwa sinusoida.
Czasami ten cyfrowy student okazuje się wybitny, łączy fakty szybciej niż człowiek.
A czasami jest mniej „kumaty” niż ktoś, kto dopiero zaczyna naukę w naszej Szkole.
Największe wyzwanie?
Geny współczesnych modeli językowych (LLM) są nastawione na doradzanie.
ChatGPT chce Ci od razu dać rozwiązanie, receptę, gotowca.
A w głębokiej pracy psychologicznej czy coachingowej to błąd.
Musieliśmy poświęcić ponad dwa miesiące, żeby oduczyć nasze AI „wymądrzania się”.
Musieliśmy nauczyć je zadawania pytań, które otwierają podświadomość, zamiast zamykać temat szybką radą.
👩🏫 Trener Sztucznej Inteligencji – zawód przyszłości?
I tu dochodzimy do sedna.
Kto ma tego „studenta” uczyć?
Programista nie wyłapie niuansu, iż dane słowo może klienta zamknąć, a inne otworzyć.
Dlatego na rynku rodzi się nowy zawód: Trener AI oraz Superwizor AI,.
W Enai już teraz angażujemy absolwentów i studentów naszej Szkoły Terapii i Coachingu CVP do tej roli.
To nie jest science-fiction, to się dzieje tu i teraz.
Potrzebujemy osób, które czytają transkrypcje rozmów AI i mówią: „Stop. Tutaj trzeba inaczej”.
Które budują tzw. data sety – zbiory instrukcji, które uczą maszynę ludzkiej wrażliwości.
To praca niezwykle precyzyjna, wymagająca uważności superwizora.
Diabeł tkwi w szczegółach – jedno słowo zmienia kontekst całej sesji.
📜 Dlaczego poeci i filozofowie wracają do łask?
Może myślisz: „Adam, ale ja jestem humanistką, nie znam się na technologii”.
I to jest Twoja największa przewaga.
Wielkie firmy technologiczne zaczęły masowo zatrudniać filozofów i poetów.
Dlaczego?
Bo zauważyły, iż inżynierskie myślenie ma swoje granice.
Aby AI mogła rozmawiać z człowiekiem, musi rozumieć metafory, emocje, egzystencjalne dylematy.
Humanista wnosi „inny sposób przetwarzania danych”.
Jeśli czujesz, iż masz duszę „poszukującą”, iż interesuje Cię człowiek – technologia Cię nie wyklucza.
Ona Cię potrzebuje bardziej niż kiedykolwiek.
To, co kiedyś wydawało się „miękkie” i niepraktyczne, staje się walutą przyszłości.
🧭 Alternatywa dla gabinetu
Wiem, iż wiele osób przychodzących do naszej Szkoły zadaje sobie pytanie: „Czy ja chcę przyjmować pacjentów?”.
„Czy ja jestem gotowa/y na otworzenie gabinetu?”.
A co, jeżeli powiem Ci, iż to nie jest jedyna droga?
Możesz skończyć Szkołę CVP, ale nie skupiać się tylko na pracy 1na1
Możesz zostać architektem dialogu dla systemów, które pomogą tysiącom ludzi.
Możesz być superwizorem, który dba o to, by technologia była etyczna.
To otwiera zupełnie nową przestrzeń zawodową.
Przestrzeń, w której Twoja wrażliwość i wiedza psychologiczna łączą się z innowacją.
To idealne rozwiązanie dla tych, którzy kochają psychologię, ale boją się „ciężaru” bycia jedynym powiernikiem ludzkich problemów.
Oczywiście często tym lepszym superwizorem AI będziesz im więcej masz gabinetowego doświadczenia, ale samo rozumienie mechanizmów może wnosić wiele do rozwoju etycznego AI.
🔄 Adaptacja to nowe bezpieczeństwo
Lęk przed tym, iż AI nas zastąpi, jest naturalny.
Kiedyś ludzie bali się, iż maszyny w fabrykach zabiorą im pracę.
Historia pokazuje jednak, iż ci, którzy się rozwijają, zawsze spadają na cztery łapy.
AI zastąpi kogoś, kto myśli prosto i schematycznie.
Ale nie zastąpi kogoś, kto patrzy szerzej, kto rozumie głębię.
Dlatego inwestycja w siebie, w rozumienie mechanizmów ludzkiej psychiki, to najlepsza polisa ubezpieczeniowa na te czasy.
Niezależnie od tego, czy będziesz pracować z ludźmi, czy ze sztuczną inteligencją – kluczem jest Twoja kompetencja.
💡 Zakończenie
Tworzenie tego nowego zawodu jest dla mnie fascynujące poznawczo i egzystencjalnie.
To dowód na to, iż psychologia nie jest skostniałą dziedziną, ale żywym organizmem, który ewoluuje razem z nami.
Być może Ty też będziesz jedną z pierwszych osób na świecie wykonujących ten zawód.
Wszystko zaczyna się od pierwszego kroku – od decyzji, by zrozumieć, jak działamy my, ludzie.
Jestem bardzo ciekaw, co o tym myślisz.
Czy wizja „uczenia” sztucznej inteligencji Cię przeraża, czy fascynuje?
Daj znać w komentarzu!
👇 jeżeli czujesz, iż to może być Twoja droga – posłuchaj pełnego odcinka podcastu, gdzie opowiadam o kulisach projektu ENAI.
adamdebowski.pl/debowski-podcast/















