Środowisko aptekarskie zgodne: “NIE” dla dyżurów techników farmaceutycznych

mgr.farm 6 godzin temu

Od kilku tygodni na posiedzeniach Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego i Produktów Leczniczych trwa istny “koncert życzeń”. Kolejne organizacje i środowiska przedstawiają swoje pomysły i projekty na uregulowanie rynku aptecznego. Nierzadko są to propozycje tak skrajne, iż mimo głębokich podziałów w środowisku, wzbudzają zaskakująco jednomyślny sprzeciw. Z taką reakcją spotkał się jeden z pomysłów przedstawionych przez Fundację “Blisko Ciebie”…

“Apteka bez Aptekarza”

“Apteka bez Aptekarza” (tak w uproszczeniu można określić wspomniany projekt Fundacji) zakłada w pierwszej kolejności całkowity reset dotychczasowych ograniczeń określanych jako “Apteka dla Aptekarza” i “Apteka dla Aptekarza 2.0”. Prezes Fundacji “Blisko Ciebie” – Leszek Jargan – zakwestionował wyższość modelu, w którym tylko farmaceuta może być właścicielem apteki. W trakcie posiedzenia Zespołu przekonywał, iż za funkcjonowanie aptek odpowiadają ich kierownicy – farmaceuci. Nie mają więc uzasadnienia przepisy, które uniemożliwiają przedsiębiorcom bez odpowiedniego wykształcenia, otwierania i prowadzenia aptek.

Jednocześnie w zaprezentowanym przez niego projekcie znalazła się też propozycja idąca jeszcze o krok dalej. Umożliwiała ona funkcjonowanie apteki w trakcie dyżuru nocnego i świątecznego bez obecności w niej farmaceuty. W ocenie Leszka Jargana w takich sytuacjach wystarczająca byłaby obecność w aptece technika farmaceutycznego z 10-letnim stażem.

– Technicy, tak jak farmaceuci, mają obowiązek ustawicznego kształcenia się. Otrzymują dodatkowe 6 dni urlopu, tylko celem dokształcania się. Ich rola w aptekach, gdzie pacjenci mają problem z dostępem do leków w porze nocnej, niedziele i święta, może być dla systemu bardzo pomocna. […] Nie chodzi o to, iż chcemy zastąpić farmaceutę technikiem farmaceutycznym. Broń Boże. Ale już dzisiaj technik farmaceutyczny może prowadzić punkt apteczny. Nie ma ta farmaceuty, jest technik farmaceutyczny – mówił prezes Fundacji “Blisko Ciebie”.

Przekonywał, iż technik farmaceutyczny w ramach swoich kompetencji mógłby wydawać podczas dyżuru, takie same leki, na jakie pozwalają mu w tej chwili przepisy. W praktyce oznaczałoby, iż pacjent w takiej aptece nie otrzymałby leków bardzo silnie działających, narkotycznych i niektórych preparatów psychotropowych….

Nie ma na to zgody

Ta propozycja Fundacji “Blisko Ciebie” spotkała się z zaskakująco jednomyślnym sprzeciwem całego środowiska. Jeszcze przed posiedzeniem, negatywne stanowisko w tej sprawie wydało Ogólnopolskie Stowarzyszenie Zawodowe Techników Farmaceutycznych. W ankiecie przeprowadzonej przez organizację, takiemu rozwiązaniu sprzeciwiło się około 80% techników.

Prezes Jargan kwestionował w trakcie posiedzenia Zespołu te dane twierdząc, iż technicy zostali wprowadzeni w błąd. W jego ocenie pierwotny wydźwięk komunikatów na ten temat sugerował, iż technicy mieliby pełnić dyżury nocne i świąteczne w ramach dotychczasowych obowiązków zawodowych. Przekonywał, iż podejście techników farmaceutycznych do tej kwestii byłoby inne, gdyby uświadomili sobie, iż to dla nich możliwość “zwiększenia swojej majętności” i dodatkowego zarobku.

Nie zmienia to jednak faktu, iż wszystkie organizacje branżowe zabierające w tej sprawie głos podczas wczorajszego posiedzenia Zespołu, jednomyślne potępiły tę propozycję.

– Nie ma zgody Związku Aptek Franczyzowych na to by apteka mogła funkcjonować bez farmaceuty. Zarówno na co dzień, jak i w okresie dyżuru. Obecność farmaceuty jest ustawowo narzucona. Farmaceuta jest niezależny zawodem medycznym, który podlega pełnej odpowiedzialności zawodowej i jego obecność jest gwarantem bezpieczeństwa funkcjonowania apteki – mówił Mariusz Kisiel ze Związku Aptek Franczyzowych.

– Zmiana ta idzie za daleko. Można powiedzieć wręcz, iż obecność farmaceuty w aptece jest pewnym dogmatem, który łączył środowisko. Z punktu widzenia Fundacji Na Rzecz Pacjentów istnieje wartość z obecności farmaceuty w aptece. o ile chcemy rozwijać opiekę farmaceutyczną, to musimy być tutaj konsekwentni. Wartością samą w sobie jest ta całodobowa i weekendowa obecność farmaceuty – mówił z kolei Dr Wiktor Krzymowski reprezentujący Fundację Na Rzecz Pacjentów.

Pomysł, który obudził demony…

Również Naczelna Izba Aptekarska kategorycznie sprzeciwiła się pomysłowi zastępowania magistrów farmacji technikami farmaceutycznymi podczas dyżurów. Samorząd stwierdził, iż próba łatania braków kadrowych lub szukania oszczędności poprzez obniżanie standardów opieki jest niedopuszczalna.

– Każdy z zawodów ma swoje kompetencje. Nie próbujmy na siłę układać życia grupom zawodowym i budzić demonów. (…) Wyjściem nie jest sytuacja, w której farmaceuta jest wymieniany na technika, bo tak jest taniej – mówi dr Marek Tomków, Prezes NRA.

Podkreślił, iż farmaceuta i technik farmaceutyczny to dwa różne zawody, z których każdy ma swoje kompetencje. Pomysł samodzielnych dyżurów pełnionych w aptekach przez techników wzbudził “potężne niepokoje” pomiędzy obiema tymi grupami zawodowymi.

– Nie zgadzam się na to, żeby wyprowadzać farmaceutę z apteki. Jest to nasze prawo nabyte. Jest to nasz przywilej i będziemy go bronić – zapewniała z kolei Karolina Wotlińska-Pełka, Prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Częstochowie.

Technik nie może tyle co farmaceuta

Natomiast Marcin Piątek – Prezes Pomorsko-Kujawskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej – zwrócił uwagę, iż przedstawiony przez Prezesa Jargana projekt pogodził wszystkie środowiska w kontekście obecności farmaceuty w aptece.

– Tego można było się spodziewać. Pamiętajmy jaki jest cel dyżurów. A ten cel jest taki, żeby zaopatrywać w leki pacjentów, którzy są w kryzysowej sytuacji. Którzy nie mogą czekać do poniedziałku, do końca świąt na to, żeby uzyskać lek lub receptę. Technik farmaceutyczny nie ma pełnych kompetencji do tego, żeby pracować samodzielnie w pełnozakresowej aptece. Nie może wydawać preparatów odurzających, części preparatów psychotropowych. Nie może też wystawiać recept farmaceutycznych. Te sytuacje, które mogą zdarzyć się podczas dyżuru, tak naprawdę odsyłają pacjenta na nocną i świąteczną pomoc lekarską, których w naszym kraju jest mnie niż dyżurujących aptek – mówił Piątek.

Wtórował mu też poznański farmaceuta Marcin Staniewski. W swojej wypowiedzi zwrócił uwagę, iż około 40% pacjentów przychodzących do aptek w trakcie dyżurów, ma na receptach leki z wykazu A i N.

A zatem nie ma możliwości, by technik farmaceutyczny choćby z 10-letnim czy 20-letnim stażem wydał taki lek. Jaki sens ma taki dyżur, jeżeli on nie będzie w stanie pomóc matce, która przychodzi dla dziecka po leki np. wykazu A – mówił Staniewski.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału