Czy farmaceuta zawsze musi poprosić o dowód osobisty przy sprzedaży leków zawierających substancje psychoaktywne? Po materiale wyemitowanym przez TVN temat wrócił do publicznej debaty. Stanowisko w sprawie opublikowała Naczelna Izba Aptekarska, a Dominik Lakota, Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej, przypomniał: w określonych sytuacjach weryfikacja wieku nie jest wyłącznie prawem, ale obowiązkiem osoby wydającej lek.
Weryfikacja wieku to nie uprzejmość – to obowiązek
Sprawa nabrała rozgłosu po prowokacji dziennikarskiej, w której młoda osoba próbowała kupić w różnych aptekach leki OTC zawierające kodeinę. W większości przypadków personel nie poprosił o dokument potwierdzający pełnoletność.
Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej podkreśla, iż w przypadku produktów leczniczych zawierających kodeinę, pseudoefedrynę lub dekstrometorfan sprzedaż osobom poniżej 18. roku życia jest niedopuszczalna. Oznacza to, iż farmaceuta ma nie tylko możliwość, ale wręcz obowiązek upewnić się, iż nabywca spełnia kryterium wieku.
Przepisy nie narzucają jednej, sztywnej procedury sprawdzania tożsamości. o ile jednak pojawia się jakakolwiek wątpliwość co do pełnoletności pacjenta, należy poprosić o dokument. Zaniechanie w takiej sytuacji może zostać ocenione jako naruszenie obowiązków zawodowych.
Obowiązek odmowy to coś więcej niż kwestia wieku
Stanowisko Naczelnej Izby Aptekarskiej przypomina również, iż odpowiedzialność osoby wydającej lek nie ogranicza się wyłącznie do sprawdzenia daty urodzenia. Farmaceuta, a także technik farmaceutyczny – powinien odmówić wydania produktu leczniczego także wtedy, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, iż preparat może zostać użyty w celach pozamedycznych lub w sposób zagrażający zdrowiu albo życiu.
Znaczenie mogą mieć okoliczności towarzyszące zakupowi: częstotliwość nabywania danego preparatu, próba zakupu większej liczby opakowań czy zachowanie pacjenta. o ile pojawiają się przesłanki wskazujące na potencjalne nadużycie, odmowa sprzedaży staje się elementem realizacji obowiązków zawodowych. Jednocześnie osoba wydająca lek zawierający substancję psychoaktywną powinna przekazać pacjentowi informacje dotyczące prawidłowego dawkowania, możliwych działań niepożądanych oraz ryzyka związanego ze stosowaniem produktu.
Limity ilościowe przez cały czas obowiązują
Komunikat przypomina również o maksymalnych ilościach substancji czynnych, jakie mogą zostać wydane jednorazowo. Limit dotyczy zawartości substancji w sprzedawanych opakowaniach i wynosi:
-
720 mg w przypadku pseudoefedryny,
-
240 mg w przypadku kodeiny,
-
360 mg w przypadku dekstrometorfanu.
W praktyce oznacza to konieczność każdorazowego przeliczenia zawartości substancji czynnej w konkretnym produkcie. Wydanie większej liczby opakowań może prowadzić do przekroczenia ustawowych limitów i wymaga odmowy sprzedaży.
Możliwe konsekwencje zawodowe i finansowe
Naruszenie zasad dotyczących sprzedaży leków z substancjami psychoaktywnymi może skutkować poważnymi konsekwencjami. Rzecznik wskazuje, iż brak respektowania obowiązków może stać się podstawą do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Dodatkowo Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny może nałożyć karę finansową w postępowaniu administracyjnym. W praktyce oznacza to, iż decyzja o „niepoproszeniu o dowód” w sytuacji budzącej wątpliwości nie jest jedynie kwestią oceny sytuacyjnej – może mieć realne skutki zawodowe.
Źródło: Naczelna Izba Aptekarska















