Spór o dostęp do antybiotyków między biznesem i farmaceutami…

mgr.farm 1 tydzień temu

Polska jest jednym z krajów, w których istnieje szeroki dostęp do leków przeciwdrobnoustrojowych bez recepty. W aptekach mamy wiele antybiotyków, leków przeciwwirusowych i przeciwgrzybiczych w kategorii OTC. niedługo może się to jednak zmienić.

– PASMI Polski Związek Producentów Leków Bez Recepty skierował pismo do Ministerstwa Zdrowia w związku z propozycją zmian w przepisach farmaceutycznych Unii Europejskiej. PASMI apeluje o pilne podjęcie działań w sprawie art. 51(1), który zakłada objęcie wszystkich środków przeciwdrobnoustrojowych obowiązkiem wydawania na receptę – czytamy w komunikacie prasowym organizacji.

PASMI zrzesza 18 podmiotów działających na polskim rynku leków bez recepty, reprezentując ich interesy, ale też promując odpowiedzialne samoleczenie. Organizacja uważa, iż propozycja zmian w unijnych przepisach „budzi poważne obawy z perspektywy pacjentów, systemu ochrony zdrowia oraz efektywności regulacji”.

– Wprowadzenie obowiązku recepty dla leków, które od lat są dostępne bez recepty doprowadzi do wzrostu liczby niepotrzebnych wizyt u lekarzy, obciąży system ochrony zdrowia, wydłuży czas rozpoczęcia leczenia i podniesie koszty zarówno dla państwa, jak i pacjentów. Dostępne aktualnie bez recepty leki stosowane skutecznie przez pacjentów, między innymi na opryszczkę, grzybicę czy infekcje wirusowe, w związku z przyjęciem tej regulacji będą wymagały recepty lekarskiej – podkreśla PASMI.

PASMI krytykuje propozycję zmian

Organizacja przekonuje, iż brakuje naukowych podstaw, by wszystkie środki przeciwdrobnoustrojowe traktować tak samo jak antybiotyki ogólnoustrojowe. Twierdzi też, iż nie ma dowodów, iż leki przeciwgrzybicze czy przeciwwirusowe dostępne bez recepty przyczyniają się istotnie do zjawiska oporności. W ocenie PASMI obecny system działa skutecznie, a krajowe i europejskie organy regulacyjne (w tym EMA i URPL) mają narzędzia do indywidualnej oceny ryzyka i podejmowania proporcjonalnych decyzji.

– Nie identyfikują one leków OTC jako istotnego źródła oporności – wskazuje PASMI.

Organizacja apeluje o zmianę brzmienia art. 51(1) i precyzyjne ograniczenie go wyłącznie do antybiotyków stosowanych ogólnoustrojowo i faktycznie związanych z ryzykiem oporności. Proponuje rozwiązanie, które „chroni pacjentów, nie obciąża niepotrzebnie systemu i jednocześnie skutecznie wspiera walkę z opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe.”

Farmaceuci krytykują PASMI

Apel PASMI spotkał się z ostrą i zdecydowaną krytyką farmaceutów, przedstawicieli Naczelnej Rady Aptekarskiej. Wskazują oni, iż w tej sytuacji organizacja reprezentuje biznes, a nie polskich pacjentów.

– Od lat specjaliści biją na alarm w sprawie ryzyka wzrastającej antybiotykooporności. Nie mniej – w Polsce biznes stara się udowodnić, iż polskich pacjentów problem ten nie dotyczy – komentuje Marcin Piątek, Prezes Pomorsku-Kujawskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej.

Stanowisko PASMI krytykuje też mgr farm. Karolina Wotlińska-Pełka, Prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Częstochowie. Przypomina, iż według szacunków do 2050 r. 10 milionów osób rocznie ma umierać z powodu narastającej antybiotykooporności.

– Między biznesem, a interesem społecznym jest spory rozdźwięk. Warto przyjąć, iż prawo, jakkolwiek biznesowo dolegliwe, bywa stanowione dla dobra nas, przyszłych pokoleń i bezpieczeństwa ludzkości. W obszarze leków przeciwdrobnoustrojowych oczywistym interesem naszego gatunku jest walka z antybiotykoopornością, a nie jej potęgowanie – pisze farmaceutka.

  • Czytaj również: Dostęp do antybiotyków przez receptomaty powinien być ograniczony?

Zwraca uwagę, iż w tej chwili ogromnym problemem jest opracowywanie nowych antybiotyków. Kilka dni temu FDA zatwierdziła pierwszy od 30 lat nowy antybiotyk do terapii zakażeń układu moczowego.

– Obawiam się, iż poluzowanie dostępu do leków przeciwdrobnoustrojowych nikomu się nie opłaca. Uchowaj nas Boże od takich pomysłów… – kwituje Karolina Wotlińska-Pełka.

Eksperci się mylą w sprawie antybiotyków?

Mgr farm. Marcin Repelewicz, Prezes Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej przypomina, iż WHO klasyfikuje antybiotykooporność jako jedno z 10 najważniejszych globalnych zagrożeń dla zdrowia publicznego.

– W oficjalnych dokumentach i komunikatach organizacja ostrzega, iż AMR zagraża skuteczności leczenia infekcji, zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się chorób, a także komplikuje procedury medyczne, takie jak operacje czy chemioterapia. Chętnie zapoznam się z uzasadnieniem PASMI pokazującym, wbrew wszystkim ekspertom, rządom i agencjom odpowiedzialnym za politykę lekową, w jaki sposób swobodny dostęp do produktów przeciwdrobnoustrojowych ma wpływać pozytywnie na bezpieczeństwo pacjentów i populacji – zwłaszcza w dłuższej perspektywie czasu – pisze z kolei mgr farm. Marcin Repelewicz, Prezes Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej.

  • Czytaj również: Źle zastosowane antybiotyki mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku

– Genialne. Jak zawsze. Wszystkie leki bez recepty na stacjach benzynowych i w marketach. To ironia. Wolę podkreślić zanim PASMI uzna, iż te bzdury popieramy – dodaje mgr farm. Marek Tomków, Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału