Snus a zdrowie jamy ustnej – potwierdzono związek z recesją dziąseł

dentonet.pl 1 tydzień temu

Dostępne dowody naukowe jednoznacznie wskazują na związek między stosowaniem snusu a recesją dziąseł. W przypadku próchnicy wyniki badań pozostają niejednoznaczne, a wpływ tzw. białego snusu na zdrowie jamy ustnej przez cały czas wymaga pogłębionych analiz. Poświęcony temu zagadnieniu artykuł autorstwa naukowców z Uniwersytetu w Göteborgu został opublikowany na łamach „Acta Odontologica Scandinavica”.

Snus – popularna m.in. w Szwecji, Finlandii i w Norwegii używka sporządzana na bazie tytoniu – od lat budzi zainteresowanie badaczy zajmujących się zdrowiem jamy ustnej. Najnowszy przegląd systematyczny autorstwa naukowców z Uniwersytetu w Göteborgu, opublikowany w lutym br. na łamach „Acta Odontologica Scandinavica”, obejmował 26 europejskich badań i rzucił nowe światło na jego wpływ na tkanki przyzębia oraz zęby. Wyniki wskazują na wyraźny, choć złożony obraz oddziaływania tego produktu, a jednocześnie podkreślają istotne luki w wiedzy – szczególnie w kontekście rosnącej popularności tzw. białego snusu.

Miejscowe uszkodzenia dziąseł, ale brak dowodów na ciężkie choroby przyzębia

Analiza badań wykazała spójne dowody na to, iż stosowanie snusu może prowadzić do recesji dziąseł, zwłaszcza w miejscu jego aplikacji. Starsze badania wskazują również na częstsze występowanie stanów zapalnych dziąseł u użytkowników tradycyjnego snusu – choćby po uwzględnieniu poziomu płytki nazębnej. Ryzyko to jest niższe w przypadku snusu porcjowanego niż luzem, a nowsze formy produktów porcjowanych mogą dodatkowo je ograniczać.

Kiedy zestawimy wszystkie dostępne dowody, widzimy, iż snus oddziałuje miejscowo na dziąsła. Nie chodzi wyłącznie o mechaniczny ucisk porcji na tkankę – obserwujemy również reakcję zapalną prowadzącą do resorpcji kości, co z czasem skutkuje recesją dziąseł. Nie znajdujemy natomiast jednoznacznych dowodów na to, iż prowadzi to do destrukcyjnej choroby przyzębia, w której dochodzi do utraty przyczepu zęba do kości – podkreśla prof. Mats Jontell z Wydziału Stomatologii Uniwersytetu w Göteborgu, jeden z autorów pracy.

W odniesieniu do próchnicy wyniki badań pozostają sprzeczne. Część z nich wskazuje na większą liczbę zębów z ubytkami lub wypełnieniami u użytkowników tradycyjnego snusu, inne natomiast nie wykazują istotnych różnic. W konsekwencji nie można jednoznacznie stwierdzić, iż snus zwiększa ryzyko rozwoju próchnicy.

Stosowanie snusu przez ciężarne a rozszczep podniebienia u dzieci

Jedno z większych badań uwzględnionych w przeglądzie wskazuje, iż dzieci kobiet stosujących tradycyjny snus w czasie ciąży częściej rodziły się z rozszczepem podniebienia w porównaniu z dziećmi matek nieużywających tego produktu. Co istotne, zwiększonego ryzyka nie obserwowano u kobiet, które zaprzestały stosowania snusu przed pierwszą wizytą prenatalną.

Choć mówimy tu o zwiększonym ryzyku, a nie bezpośrednim związku przyczynowo-skutkowym, jest to istotny sygnał z perspektywy zdrowia publicznego. Stosowanie produktów nikotynowych w ciąży nie może być uznane za bezpieczne, zwłaszcza iż ich użycie rośnie wśród młodych kobiet – zaznacza dr Maria Bankvall, wykładowczyni School of Health and Welfare na Uniwersytecie w Jönköping, współautorka artykułu.

Biały snus – rosnąca popularność i brak danych

Największą luką badawczą pozostaje wpływ tzw. białego snusu, czyli beztytoniowych saszetek nikotynowych. Produkty te w ostatnich latach zyskały dużą popularność, szczególnie wśród młodych osób i kobiet, wyprzedzając tradycyjny snus. Mimo to niemal całkowicie brakuje badań oceniających ich długoterminowy wpływ na zdrowie jamy ustnej.

Wstępne obserwacje sugerują, iż biały snus może wywoływać zmiany w błonie śluzowej jamy ustnej, ale różniące się od tych opisywanych wcześniej. Ze względu na obserwacyjny charakter większości analizowanych badań nie można jednak jednoznacznie określić zależności przyczynowo-skutkowych. Na wyniki mogą wpływać również takie czynniki, jak styl życia, higiena jamy ustnej czy status socjoekonomiczny.

Przegląd oparty na systematycznej analizie publikacji z wielu baz naukowych i ocenie jakości materiału badawczego dostarcza aktualnego obrazu wiedzy oraz wskazuje obszary wymagające dalszych badań. Badanie zostało sfinansowane ze środków niezależnych, bez powiązań z przemysłem tytoniowym.

Źródło: https://www.gu.se/

Nie każde recesje dziąsłowe wymagają leczenia i zabiegów chirurgicznych. Oceniamy to na podstawie ilości dziąsła skeratynizowanego oraz ilości dziąsła przyczepionego nad wyrostkiem kostnym – mówi lek. dent. Aneta Furtak, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, stażystka Uniwersytetu w Glasgow oraz w Mater Dei Hospital na Malcie, specjalistka periodontologii, członek Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego oraz European Federation of Periodontology. Na co stomatolog powinien zwracać uwagę podejmując się leczenia recesji dziąsłowych? Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego!

Idź do oryginalnego materiału