Łuszczyca plackowata jest najczęstszym typem klinicznym tej choroby. Schorzenie jest trudne w leczeniu, a wskaźniki odpowiedzi są bardzo zróżnicowane. zwykle objawia się dużymi, owalnymi, okrągłymi blaszkami na skórze głowy, tułowiu i powierzchni prostowników. U większości pacjentów występują zaostrzenia i nawroty, które czasami mogą przybierać ciężki przebieg i przechodzić w podtyp krostkowy. U co najmniej 15 proc. pacjentów z łuszczycą plackowatą rozwinie łuszczycowe zapalenie stawów. Dostępność leczenia biologicznego poprawiła rokowanie co do opanowania zmian skórnych i zapobiegania progresji do cięższych postaci, jednak wspomniane reakcje paradoksalne nie są wystarczająco poznane.
Naukowcy z Uniwersytetu w Manchesterze wykorzystali dane z rejestrów krajowych i przeprowadzili prospektywne badanie z udziałem 13 699 osób dorosłych leczonych lekami biologicznymi z powodu łuszczycy plackowatej. Oceniano czas ekspozycji na inhibitory TNF alfa, inhibitory interleukiny 17, 12/23 lub 23 oraz związek pomiędzy ich stosowaniem a wystąpieniem paradoksalnego wyprysku, przerwaniem leczenia lub zgonem.
24997 uwzględnionych ekspozycji na którykolwiek z leków przełożyło się na czas 81441 pacjentolat. Zaledwie 1 proc. z nich okazało się związane z wypryskiem paradoksalnym; obliczono, iż współczynniki zapadalności (na 100 000 osobolat) wynosiły 1,22 dla inhibitorów interleukiny 17, 0,94 dla inhibitorów TNF alfa, 0,80 dla inhibitorów interleukiny 12/23 i 0,56 dla inhibitorów interleukiny 23. W porównaniu z najdłużej stosowanymi inhibitorami TNF alfa inhibitory interleukiny 23 wiązały się z niższym ryzykiem wystąpienia wyprysku paradoksalnego (aż o 61 proc.) i nie stwierdzono związku z inhibitorami interleukiny 17 i 12/23. Czynnikami ryzyka takiej reakcji okazały się wiek (wzrost o około 2 proc. rocznie) i atopowe zapalenie skóry w wywiadzie (ponad 12-krotnie większe ryzyko) lub alergiczny nieżyt błony śluzowej nosa i zatok (wzrost około 4-krotny). Obliczono także, iż ryzyko jest o około 40 proc. niższe u mężczyzn.
Badanie pokazuje, iż skala problemu nie jest duża, dodatkowo większość czynników ryzyka - głównie AZS - została określona w sposób bardzo wyraźny, co z pewnością pozwoli na trafniejszy dobór odpowiedniego leczenia u pacjentów z grup ryzyka.













