Skarbówka demaskuje systemowe wyłudzanie refundacji i zwrotu VAT przez apteki

mgr.farm 8 godzin temu

Na początku maja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wydał postanowienie oddalające skargę spółki prowadzącej aptekę. Skarga dotyczyła postanowienia Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Łodzi. Tym postanowieniem utrzymał on w mocy wcześniejsze postanowienie Naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego Łódź-Bałuty z 15 września 2025 r.. Przedłużało ono spółce termin zwrotu nadwyżki podatku VAT za listopad 2024 r. w kwocie 140 000 zł. Co ciekawe, WSA w Łodzi uznał, iż zaskarżone postanowienie nie weszło nigdy do obrotu prawnego. Otóż z powodu błędu urzędników nie zostało prawidłowo doręczone stronie skarżącej reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika. A skoro tak, to nie było możliwości zaskarżenia go – stąd postanowienie WSA w Łodzi o oddaleniu skargi.

140 000 zł zwroty VAT

Sprawa zaczęła się od tego, iż spółka jawna prowadząca aptekę złożyła deklarację podatkową za listopad 2024 roku, wykazując nadwyżkę VAT. Oczekiwana kwota zwrotu podatku wynosiła aż 140 000 złotych. To natychmiast wzbudziło ogromne podejrzenia lokalnych urzędników. Naczelnik Pierwszego Urzędu Skarbowego Łódź-Bałuty powziął wątpliwość co do schematy rozliczenia podatku. W rezultacie wydał postanowienie przedłużające końcowy termin zwrotu nadwyżki podatku naliczonego nad należnym dla tej apteki.

Urzędnicy gwałtownie ustalili, iż głównym dostawcą towarów dla kontrolowanej apteki była tylko jedna konkretna spółka. Udział procentowy tego jednego dostawcy w zakresie wszystkich nabyć dokonywanych przez badaną spółkę jawną wynosił aż ponad 68%. Struktura tych zakupów za okres od sierpnia do listopada nie odbiegała w żaden możliwy sposób od wcześniejszych nabyć. Organ podatkowy stwierdził jednoznacznie, iż w badanej aptece występuje nienaturalnie wysoka sprzedaż znacznej ilości bardzo drogich i specjalistycznych leków recepturowych. Zjawisko to wymagało weryfikacji…

Podejrzany mechanizm podatkowy

Opisany przez urzędników mechanizm nadużyć polegał w głównej mierze na przemyślanym wykorzystaniu znaczących różnic w bazowych stawkach podatku od towarów i usług. Wraz z ogromnym wzrostem sprzedaży leków recepturowych opodatkowanych preferencyjną stawką 8%, wystąpiły na bardzo dużą skalę zakupy drogich surowców. Apteka hurtowo nabywała drogie komponenty do produkcji leków recepturowych oraz niezbędne opakowania, które były obciążone najwyższą stawką wynoszącą 23%.

Taka różnica stawek podatkowych bezpośrednio generowała ogromną nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym, o której zwrot apteka wnioskowała do Urzędu Skarbowego. Cały ten system działał doskonale…

Sytuacja stała się jeszcze bardziej widoczna po wprowadzeniu rygorystycznych limitów finansowania refundacji na standardowe farmaceutyczne surowce niezbędne do leków. Nowe przepisy prawne zupełnie pominęły kwestię limitowania cen samych pojemników. To natychmiast zostało bezwzględnie wykorzystane przez właścicieli spółki. Apteka rozpoczęła masowe nabywanie wyjątkowo drogich opakowań. Miały niewspółmiernie wysoką wartość w stosunku do samego surowca, z którego wykonywano lek. Zastosowanie tych pojemników drastycznie zwiększało łączny podatek naliczony. To pozwalało na legalne wnioskowanie o gigantyczne zwroty z urzędu skarbowego każdego kolejnego miesiąca.

Brak uzasadnienia i wątpliwości

Działania podejmowane przez kontrolowaną placówkę nie miały kompletnie żadnego merytorycznego uzasadnienia. Sąd orzekł stanowczo, iż „nie zaszły przesłanki medyczne czy prawne, które powodowałyby konieczność zastosowania innych opakowań”.

Nabywane regularnie przez firmę pojemniki były wyraźnie droższe od tych, które apteka stosowała w swojej praktyce nieco wcześniej. Ogromne wątpliwości organu pierwszej instancji budziła także całkowita ilość wykonywanych przez spółkę leków recepturowych w stosunku do realnych możliwości tego personelu. Posiadane przez spółkę zaplecze kadrowe było w tamtym czasie minimalne. Organ uznał, iż było niewystarczające do prowadzenia masowej i zorganizowanej produkcji drogich leków recepturowych.

Apteka zatrudniała zaledwie dwie osoby w swoim podstawowym personelu, co fizycznie uniemożliwiało samodzielną produkcję tak ogromnych ilości leków recepturowych. Co więcej, hurtowe ilości niezbędnych recept były regularnie wystawiane przez tę samą, zaskakująco małą grupę lekarzy na terenie kraju. Gotowe i bardzo drogie leki trafiały każdego kolejnego miesiąca do tych samych domów opieki społecznej zlokalizowanych w różnych częściach całego kraju.

Taka wyjątkowa powtarzalność całego procederu świadczyła o stworzeniu wysoce zorganizowanego i zamkniętego systemu, który służył wyłącznie maksymalizacji nienależnych zwrotów z podatków na konto apteki.

Decyzja sądu i konkluzje

W odpowiedzi na przedłużenie terminu zwrotu podatku, pełnomocnik kontrolowanej apteki natychmiast złożył oficjalną skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. Zarzucał on w piśmie naruszenie unijnej dyrektywy oraz naruszenie fundamentalnej zasady neutralności podatku od wartości dodanej, co rzekomo groziło opisywanej aptece całkowitym i szybkim bankructwem.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi postanowił ostatecznie całkowicie odrzucić wniesioną przez stronę skargę. Głównym powodem takiego rozstrzygnięcia były wyłącznie rażące błędy formalne. Okazało się mianowicie, iż zaskarżone przez stronę postanowienie celowo wysłano na zły adres teleinformatyczny należący do pełnomocnika prawnego reprezentującego spółkę przed sądem. Decyzja nie trafiła na wskazany przez adwokata w dokumentach oficjalny adres e-Doręczenia. Urzędnicy wysłali ją na jego wcześniejsze prywatne konto w systemie teleinformatycznym e-Urząd Skarbowy. Proceduralny błąd urzędników skarbowych skutkował prawnym uznaniem, iż wydany znacznie wcześniej akt administracyjny po prostu nigdy nie wszedł skutecznie do powszechnego obrotu prawnego.

Niezależnie jednak od poruszonych powyżej kwestii czysto proceduralnych, ujawniony w dokumentach mechanizm pokazuje ogromną inwencję niektórych aptek. W bezwzględny i systematyczny sposób wykorzystują one istniejące luki prawne. Różne organy państwowe udowodniły w tym konkretnym przypadku, iż potrafią bardzo dokładnie oraz skrupulatnie analizować niepokojące zmiany w strukturze zakupów podejrzanych i nieuczciwych polskich przedsiębiorstw.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału