Przypomnijmy, „Dziennik Gazeta Prawna” w czerwcu jako pierwszy informował o dwójce rekordzistów – lekarce, która w 2022 r. wystawiła ponad 300 tys. recept, oraz lekarzu z 286 tys. recept na koncie, co daje 700–800 recept dziennie. Aby pracować w takim tempie, musieliby nie spać i wystawiać recepty co dwie minuty.
Lekarka rekordzistka w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” mówiła, iż było to możliwe, ponieważ pracowała siedem dni w tygodniu, spała niekiedy pięć godzin oraz przeszła kurs szybkiego czytania – a jeżeli wychodziła z domu, to „receptę mogła zawsze przeklikać na telefonie, tablecie”. Przekonywała, iż „proces wygenerowania recepty przez system trwa 1–2 sekundy”. Poza tym obsługiwała wyłącznie proste przypadki, wcześniej przez kogoś zdiagnozowane – wystarczył formularz medyczny. Opowiadała, iż „system informatyczny pozwala obsługiwać kilku pacjentów jednocześnie, a do pomocy miała między innymi pielęgniarkę i asystentkę medyczną”.
Sąd lekarski uznał te tłumaczenia za niezasadne – na posiedzeniu, na którym rozpatrywany był wniosek zastępcy rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy, podjął decyzję, wskutek której opisywani medycy nie będą mogli wystawiać recept w ramach pracy w tzw. receptomatach.
Kobieta ma na rok zawieszone prawo do wykonywania zawodu, a mężczyzna nie może pracować nigdzie poza szpitalem.
.













![Czy w Świdnicy powstanie schron? Pierwsze prace planowane jeszcze w tym roku [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2012/09/swidnica24pl11.jpg)



