
Jeśli rozglądasz się za nowym miejscem do zamieszkania, możesz trafić na taką propozycję:
Dwupokojowy lokal w wieżowcu położonym w samym centrum Toronto. W ramach promocji trzy miesiące bez opłat czynszowych oraz dodatkowy bonus w wysokości 500 dolarów za podpisanie umowy.
Zainteresowani zamieszkaniem w śródmieściu Vancouver mogą skusić się na ofertę obejmującą rok darmowego internetu oraz dwa miesiące bez czynszu.
Podobne zachęty pojawiają się na rynkach najmu w całej Kanadzie. Właściciele i zarządcy nieruchomości oferują różnego rodzaju bonusy – od bezpłatnych miejsc parkingowych, przez brak opłat za zwierzęta, po dopłaty do przeprowadzki – aby przyciągnąć nowych lokatorów. Eksperci zauważają, iż po gwałtownym wzroście czynszów po pandemii sytuacja zaczęła się zmieniać na korzyść najemców. Wpływ mają na to spadki cen, rosnąca liczba pustych mieszkań oraz większa niepewność na rynku nieruchomości.
Marco Pedri, agent z torontońskiej firmy Shoreline Realty, specjalizujący się w wynajmie, określa obecną sytuację jako swoisty „wyścig na dno”. Jak tłumaczy, dotyczy to głównie nowych budynków, których właściciele konkurują ze sobą, obniżając ceny, by szybciej znaleźć najemców.
Wiele wskazuje na to, iż ten trend utrzyma się przez znaczną część roku. Rok 2025 był bowiem drugim z rzędu, w którym rozpoczęto rekordową liczbę budów mieszkań przeznaczonych na wynajem. Specjaliści przewidują, iż w nadchodzących miesiącach na rynek trafi jeszcze więcej gotowych lokali, ponieważ wiele inwestycji jest na etapie finalizacji. To oznacza większy wybór dla osób szukających mieszkania.
Mathieu Laberge, główny ekonomista Canada Mortgage and Housing Corp., zwraca uwagę, iż w obecnych warunkach wynajem bywa bardziej opłacalny niż inwestowanie w duże projekty budowy domów na własność.
Jednocześnie, przy rosnącej liczbie nowych nieruchomości wystawianych na sprzedaż i spadających cenach, pojawia się pytanie, czy popyt na wynajem utrzyma się również w 2026 roku. Część firm z branży nieruchomości twierdzi, iż proces zmian już się rozpoczął.
Tom Storey z Royal LePage Signature Realty podkreśla, iż 2025 rok należał do najważniejszych dla jego zespołu pod względem liczby transakcji najmu. Zauważa, iż zainteresowanie wynajmem rośnie, ponieważ coraz mniej klientów chce czekać na poprawę sytuacji na rynku sprzedaży.
Jego zdaniem zapotrzebowanie na mieszkania nie zniknęło, jednak do 2025 roku sposób ich pozyskiwania coraz częściej przesuwa się w stronę najmu zamiast zakupu. Spadające ceny ofertowe oraz niższe stopy procentowe skłaniają potencjalnych kupujących do przeczekania i oczekiwania na najniższy punkt cyklu rynkowego.
Storey dodaje, iż jednym z powodów popularności krótkoterminowego wynajmu jest także fakt, iż same czynsze zaczęły spadać. Na początku 2025 roku były one niższe niż w latach 2024 i 2023.
Z danych z grudnia 2025 roku, opracowanych przez Rentals.ca i Urbanation, wynika, iż był to już piętnasty kolejny miesiąc spadku średniego czynszu w skali kraju w porównaniu rok do roku.
Autorzy raportu wskazują, iż w całym 2025 roku średnie stawki najmu obniżyły się o 3,1% i były o 5,4% niższe niż dwa lata wcześniej. W grudniu spadki sięgały około 8% w Vancouver, 5% w Toronto i Calgary, 2% w Montrealu oraz 0,5% w Ottawie w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego.
Średni czynsz na poziomie 2060 dolarów obniżył się w ostatnim miesiącu o 2,3% rok do roku, jednak przez cały czas pozostaje niemal o 3% wyższy niż krajowa średnia sprzed trzech lat.
Z kolei stawki z grudnia 2019 roku są wciąż o około 14% wyższe niż poziomy sprzed pandemii.
Giacomo Ladas z Rentals.ca zauważa, iż zarządcy nieruchomości mierzą się w tej chwili z podwójnym wyzwaniem: dużą liczbą nowych mieszkań trafiających na rynek oraz stosunkowo niewielką grupą potencjalnych najemców.
Choć część osób przez cały czas ma trudności ze znalezieniem odpowiedniego lokum, ogólny ruch na rynku osłabł po wprowadzeniu przez rząd federalny limitów imigracyjnych, co spowolniło wzrost liczby ludności. Ladas dodaje, iż tradycyjnie popyt maleje zimą, co sprzyja obniżkom cen ofertowych i pojawianiu się licznych promocji.
„Trzeba pamiętać, iż wciąż spodziewamy się znacznego wzrostu liczby mieszkań dostępnych na rynku” – mówi Ladas, wskazując, iż w całej Kanadzie powstaje w tej chwili około 180 tysięcy nowych lokali.
„Na podstawie danych z końca ubiegłego roku widzimy ujemny przyrost naturalny, dlatego nie zakładamy szybkiego odbicia popytu. Jednocześnie podaż będzie rosła, co może przełożyć się na wzrost bezrobocia” – dodaje.
Rynek najmu odczuwa także skutki niepewności gospodarczej z ostatniego roku, wynikającej z obaw przedsiębiorców, co ma wpływ na cały sektor nieruchomości w Kanadzie.
Część lokalnych biur nieruchomości ocenia, iż niestabilna sytuacja gospodarcza doprowadziła do mniejszej liczby transakcji, niż zakładano na początku roku. Wiele osób planujących pierwszy zakup domu zdecydowało się odłożyć te plany i pozostać w wynajmowanych mieszkaniach.
Jak podkreśla Ladas, najemcy nie są w tej chwili skłonni akceptować wyższych stawek, mimo iż deweloperzy przez cały czas realizują projekty mieszkań na wynajem, finansując je kredytami jeszcze przed rozpoczęciem pobierania czynszów.
„Zauważyliśmy, iż ludzie zostają dłużej w wynajmowanych lokalach i rotacja najemców jest mniejsza” – mówi.
Dane Canada Mortgage and Housing Corp. pokazują, iż średnie czynsze za mieszkania dwupokojowe, często wynajmowane przez osoby pracujące, spadły w ubiegłym roku w takich miastach jak Vancouver, Calgary, Toronto i Halifax.
Według tej agencji, wskaźnik pustostanów na rynku najmu wynosił jesienią 3,1%, podczas gdy rok wcześniej było to 2,2%. Poziom ten jest także wyższy od średniej z ostatniej dekady.
Laberge ocenia, iż 2026 rok może być kolejnym korzystnym okresem dla najemców na większości kanadyjskich rynków. Jego zdaniem dodatkowa podaż wynikająca z trwających inwestycji pomoże zrównoważyć wzrosty czynszów z poprzednich lat.
„Gdy czynsze spadają, a rotacja najemców rośnie, rynek staje się bardziej płynny” – zauważa.
Pedri dodaje, iż obecna sytuacja daje klientom znacznie większą swobodę wyboru miejsca zamieszkania.
Niższe ceny pozwalają najemcom zwracać większą uwagę na lokalizację czy udogodnienia związane z przeprowadzką, zamiast godzić się na pierwszą dostępną ofertę. Zwraca też uwagę, iż wiele osób decyduje się pozostać w mieszkaniach objętych kontrolą czynszów, gdy ogólny poziom stawek jest niższy.
„Nie sądzę, aby właściciele masowo i drastycznie podnosili czynsze w tym roku” – ocenia Pedri.
„Widzę raczej, iż coraz większy nacisk kładą na dobre relacje z najemcami, a nie na maksymalizowanie zysków za wszelką cenę”.











