Rynek probiotyków dynamicznie się rozwija, a rosnąca świadomość konsumentów sprawia, iż coraz większe znaczenie mają jakość produktów, wiarygodne badania naukowe i transparentność składu. Jak odróżnić wartościowy preparat od produktu, który jedynie korzysta z popularności suplementacji? O wyzwaniach branży, świadomym dbaniu o mikrobiotę jelitową oraz historii szczepu Narine i rozwoju marki Narex opowiada Viktor Balabanov, przedstawiciel ProBiomarket Sp. z o.o.
Czy polscy konsumenci coraz lepiej rozumieją rolę mikrobioty jelitowej i różnice między poszczególnymi preparatami? Jak zmieniły się ich oczekiwania wobec produktów probiotycznych w ostatnich latach i jakie mity wciąż najmocniej wpływają na decyzje zakupowe?
Viktor Balabanov – W ostatnich latach popularność probiotyków wyraźnie rośnie. Coraz więcej mówi się o roli probiotykoterapii oraz znaczeniu mikrobioty jelitowej dla ogólnego stanu zdrowia. Konsumenci zaczynają lepiej rozumieć nie tylko różnice między witaminami a probiotykami, ale także znaczenie poszczególnych szczepów bakterii. Niestety, na decyzje zakupowe przez cały czas duży wpływ mają reklamy, które nie zawsze adekwatnie przedstawiają działanie i adekwatności konkretnego preparatu czy zawartego w nim szczepu. Często kierujemy się również ceną, zapominając, iż niska cena może wiązać się z niższą jakością produktu. Dlatego przy wyborze probiotyku warto przede wszystkim zwrócić uwagę na dokładną identyfikację szczepu na opakowaniu lub w opisie produktu. Powinna ona obejmować pełną nazwę wraz z oznaczeniem konkretnego szczepu. Dzięki temu możemy zweryfikować jego adekwatności oraz sprawdzić, czy deklarowane korzyści zdrowotne znajdują potwierdzenie w badaniach naukowych.
Jak z perspektywy przedsiębiorcy ocenia Pan rozwój polskiego rynku probiotyków? Które trendy – od rosnącej popularności profilaktyki zdrowotnej po personalizację produktów i rozwój e-commerce – mogą w najbliższych latach najmocniej wpłynąć na branżę?
Viktor Balabanov – Polska należy do europejskiej czołówki pod względem popularności suplementacji. Obserwujemy coraz szerszą ofertę preparatów i pojawianie się nowych marek. Nie sądzę, aby ten trend miał wyhamować. W erze AI tworzenie treści marketingowych, stron internetowych i sklepów jest łatwiejsze i bardziej dostępne, co pozwala producentom docierać do większej liczby odbiorców. Dlatego spodziewam się dalszego wzrostu sprzedaży online, również za pośrednictwem platform takich jak Allegro.
Jednocześnie rosnąca liczba produktów wymaga od konsumentów większej uważności. Przy wyborze probiotyku czy innego suplementu warto sprawdzić jego skład, producenta oraz informacje zamieszczone na opakowaniu i w opisie produktu. Wprowadzenie suplementu diety na rynek, także pod własną marką, nie wymaga dużych inwestycji. Nie każdy produkt musi więc reprezentować ten sam poziom jakości. Tym bardziej warto podejmować świadome decyzje zakupowe.
Jak budować zaufanie do marki probiotycznej na konkurencyjnym rynku? Jakie znaczenie mają jakość produktu, transparentność składu, wiarygodne dane naukowe i edukacja konsumentów w budowaniu zaufania do marki takiej jak Narex?
Viktor Balabanov – Rynek probiotyków jest bardzo konkurencyjny, a zaufania konsumentów nie zdobywa się z dnia na dzień. choćby szczepy, których adekwatności potwierdzono w badaniach naukowych, nie zawsze od razu budzą zaufanie, zwłaszcza jeżeli nie mają długiej historii stosowania.
Kluczowe znaczenie mają udokumentowane adekwatności konkretnego szczepu oraz prosty, przejrzysty skład produktu. Dlatego preferujemy probiotyki w kapsułkach lub proszku, zawierające liofilizowane bakterie bez zbędnych dodatków. Dane naukowe są niezwykle ważne, ale nie zastąpią doświadczeń wynikających z wieloletniego stosowania. Równie istotna jest edukacja konsumentów na temat produktów, ich składników oraz zdrowych nawyków. Budowanie wiarygodności marki wymaga lat pracy i zaangażowania specjalistów. Opinie użytkowników oraz rekomendacje uznanych ekspertów czy ambasadorów marki mogą budować większe zaufanie niż szeroko zakrojone kampanie reklamowe. Konsumenci często bardziej ufają doświadczeniom innych niż samym hasłom marketingowym.
Jak połączyć misję edukacji zdrowotnej z rozwojem biznesu? Jakie są dziś największe wyzwania związane z rozwojem i dystrybucją produktów probiotycznych w Polsce oraz jakie cele stawia Pan przed marką Narex na kolejne lata?
Viktor Balabanov – Edukacja zdrowotna i rozwój biznesu są ze sobą ściśle powiązane. Dzieląc się wiedzą na temat zdrowego stylu życia i świadomej suplementacji, budujemy zaufanie do marki, które z czasem przekłada się na sprzedaż. Produkt powinien być częścią tej edukacji, a nie jej głównym celem.
Największym wyzwaniem jest silna konkurencja i stale rosnąca liczba nowych preparatów. Narex wyróżnia się jednak czymś, czego nie można stworzyć dzięki marketingu: autentyczną historią ormiańskiego szczepu Narine, wyizolowanego w 1964 roku, wieloletnimi badaniami oraz doświadczeniem związanym z jego stosowaniem przez kolejne pokolenia. Naszą siłą jest specjalizacja w jednym, unikalnym szczepie probiotycznym. Naszym priorytetem jest zwiększanie rozpoznawalności marki Narex oraz rozwój dystrybucji poprzez współpracę z partnerami, którzy docenią wyjątkowość naszych produktów i wprowadzą je do aptek oraz sklepów zielarskich, zarówno stacjonarnych, jak i internetowych.
Narine i szczep Lactobacillus acidophilus n.v. Er 317/402 – co wyróżnia ten probiotyk? Jaka jest historia tego szczepu, na czym polega jego specyfika i jakie badania naukowe pozwalają lepiej zrozumieć jego adekwatności?
Viktor Balabanov – Historia szczepu Narine jest niezwykła. Został on wyizolowany ponad 60 lat temu przez ormiańskiego profesora Levona Akopovicha Erzinkyana. Od tego czasu był przedmiotem licznych badań naukowych i klinicznych, prowadzonych głównie na obszarze byłego ZSRR. W Polsce produkty zawierające ten szczep są dostępne od 2018 roku.
Narine wyróżnia się wysoką odpornością na kwaśne środowisko żołądka oraz zdolnością do przeżywania i namnażania się w jelitach. W badaniach analizowano jego adekwatności przeciwbakteryjne, wpływ na mikrobiotę jelitową i funkcjonowanie układu odpornościowego, a także potencjalne zastosowanie w przypadku dolegliwości jelitowych i alergicznych. interesująca jest również historia nazwy. Narine to imię wnuczki profesora Erzinkyana. Według rodzinnych przekazów dziewczynka ciężko zachorowała na infekcję jelitową, a zastosowanie szczepu wyizolowanego przez dziadka miało odegrać istotną rolę w jej powrocie do zdrowia.
Probiotyki na co dzień czy tylko w określonych sytuacjach? Kiedy suplementacja może być uzasadniona, czy każdy potrzebuje probiotyków i jak podejmować świadome decyzje dotyczące ich stosowania?
Viktor Balabanov – Przede wszystkim warto zadać sobie pytanie: po co? Probiotyki można stosować profilaktycznie, jednak nie każdy potrzebuje codziennej suplementacji. Warto pamiętać, iż żywe kultury bakterii dostarczamy organizmowi również wraz z produktami fermentowanymi, takimi jak jogurt, kefir czy kiszonki. Są jednak sytuacje, w których suplementacja może być szczególnie uzasadniona. Dotyczy to przede wszystkim okresu antybiotykoterapii i czasu po jej zakończeniu, ponieważ antybiotyki mogą zaburzać równowagę mikrobioty jelitowej.
Suplementację warto rozważyć także w związku ze zmianą diety, podczas podróży, zwłaszcza do państw egzotycznych oraz w przypadku dolegliwości jelitowych, takich jak wzdęcia czy zaparcia. najważniejsze znaczenie ma świadomy wybór konkretnego szczepu i znajomość jego udokumentowanych adekwatności. Pamiętajmy jednak, iż probiotyk nie jest cudownym rozwiązaniem. choćby najlepszy preparat nie zastąpi zdrowego odżywiania i adekwatnych nawyków.
Jak stres, brak snu i szybkie tempo życia wpływają na jelita? Co wiemy o ich związku ze zdrowiem jelit i jakie zmiany w codziennych nawykach mogą pomóc zadbać o prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego?
Viktor Balabanov – Dziś wiemy, iż jelita i mózg komunikują się dwukierunkowo za pośrednictwem tzw. osi jelitowo-mózgowej. Nie bez powodu jelita bywają nazywane drugim mózgiem. Przewlekły stres, brak snu i niewłaściwa dieta mogą zaburzać pracę jelit, a dolegliwości jelitowe mogą z kolei wpływać na nasze samopoczucie, tworząc błędne koło. Jak zadbać o jelita? Zacznijmy od prostych nawyków. Ograniczmy spożycie żywności wysokoprzetworzonej, np. parówek i wędlin. Codziennie jedzmy warzywa, owoce i produkty bogate w błonnik, takie jak kasze, płatki owsiane czy rośliny strączkowe. Pijmy około 1,5 litra płynów dziennie, dostosowując ich ilość do potrzeb organizmu. Włączmy do diety produkty fermentowane, takie jak kefir, jogurt naturalny, kiszona kapusta czy kiszone ogórki.
Ważne są również regularny sen, codzienna aktywność fizyczna i ograniczanie stresu. Kluczem jest konsekwencja. Regularne stosowanie tych zasad może wspierać prawidłowe funkcjonowanie jelit i poprawiać ogólne samopoczucie. Probiotykoterapia może stanowić dodatkowe wsparcie, ale nie zastąpi zdrowych nawyków.
Viktor Balabanov jest przedsiębiorcą zaangażowanym w rozwój i dystrybucję produktów probiotycznych na rynku polskim. Jako przedstawiciel ProBiomarket Sp. z o.o. rozwija markę Narex i odpowiada za promocję produktów z probiotykiem Narine, zawierającym szczep Lactobacillus acidophilus n.v. Er 317/402.








